Poland and France deepen defence ties; president criticised as crypto scandal widens
Prezydent Francji Emmanuel Macron spotkał się w poniedziałek z premierem Polski Donaldem Tuskiem w Gdańsku, w wizycie, która była krokiem w kierunku zacieśnienia współpracy dwustronnej w zakresie obrony, energii i technologii przyszłościowych, ujętej przez obu liderów jako odpowiedź na pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa. Macron powiedział, że relacje są na „historycznym poziomie”, podczas gdy Tusk ostrzegł, że „jeśli nie zapewnimy swojego bezpieczeństwa, nikt tego za nas nie zrobi”, podkreślając potrzebę większej jedności europejskiej. Szczyt był pierwszym od czasu podpisania przez Polskę i Francję traktatu w Nancy o zwiększonej współpracy 9 maja 2025 r., zobowiązującego do bliższych stosunków w zakresie obrony, polityki gospodarczej, społecznej i kulturalnej. Porozumienie obejmuje wzajemne gwarancje bezpieczeństwa, wspólne działania w celu przeciwdziałania hybrydowym zagrożeniom oraz poszerzoną współpracę w sektorach od przemysłu obronnego po rolnictwo, naukę i szerszą gospodarkę. W Gdańsku dyskusje skupiły się na energii jądrowej – w tym potencjalnym francuskim zaangażowaniu w drugą elektrownię jądrową w Polsce – oraz wspólnym planowaniu obrony. Macron potwierdził, że liderzy omówili perspektywę wspólnych ćwiczeń jądrowych w ramach rozszerzenia francuskiego parasola odstraszającego na sojuszników europejskich. W marcu Francja – jedyny kraj UE z bronią nuklearną – ogłosiła plany poszerzenia swojej ramy odstraszania, zapraszając osiem krajów, w tym Polskę, do udziału, sygnalizując jednocześnie rozbudowę własnych zdolności nuklearnych. „Zaczęliśmy rozmawiać o tym nawet przed traktatem w Nancy i będziemy nadal nad tym pracować” – powiedział Tusk, dodając, że oba kraje planują regularne wspólne ćwiczenia „na dość dużą skalę”. Podkreślił również, że żyjemy w świecie, w którym potrzebujemy zdolności odstraszania nuklearnego. Tusk zwrócił również uwagę na szybką reakcję Francji na wtargnięcie rosyjskiego drona na terytorium polskie we wrześniu 2025 r. jako dowód niezawodności sojuszu i potwierdził, że stała francuska obecność wojskowa w Polsce jest już efektywnie obecna. Dodał, że Paryż może także przyczynić się do zabezpieczenia lotniska Rzeszów-Jasionka, kluczowego centrum dla pomocy wojskowej dla Ukrainy.
W tym samym czasie Zondacrypto, jedna z największych giełd kryptowalutowych w Polsce, jest w centrum sięgającego coraz szersze skandalu, który już pozostawił setki użytkowników bez dostępu do swoich środków, przy czym prokuratorzy szacują straty na co najmniej 350 milionów złotych (82 miliony euro). Śledczy badają, czy klienci zostali wprowadzeni w błąd co do bezpieczeństwa i dostępności swoich aktywów, wobec narastających skarg na zablokowane wypłaty i wątpliwości co do dostępu platformy do kluczowych rezerw. W miarę jak dochodzenie nabiera tempa, sprawa przeradza się w coraz bardziej gorzką polityczną dysputę o regulacje i odpowiedzialność. W centrum tego wszystkiego stoi decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o dwukrotnym zawetowaniu ustawy popieranej przez rząd dotyczącej aktywów kryptowalutowych, która rozszerzałaby uprawnienia polskiego organu nadzoru finansowego do interwencji w ryzykowne lub opakowane oferty. Nawrocki broni swoich weta, argumentując, że zaproponowany ramowy prawniczej regulacji był nadmiernie restrykcyjny i nie zapobiegłby pojawiającym się teraz problemom. „Nie żałuję tego weta ani przez chwilę” – powiedział, zrzucając odpowiedzialność na rząd i sugerując, że jeśli władze miały wcześniejsze sygnały ostrzegawcze, powinny być one wcześniej przekazane inwestorom. Rząd przedstawia inną opinię. „Determinacja prezydenta w obronie Zondacrypto była silniejsza niż interesy obywateli polskich” – powiedział rzecznik rządu Adam Szłapka, argumentując, że zablokowanej ustawy miała chronić swojaków przed takimi stratami na dużą skalę. Tusk posunął się dalej, łącząc szybki wzrost platformy z kryptowalutami z opakowanymi finansami i koneksjami politycznymi po prawej stronie – twierdzenia, którymi opozycja się buntuje.






