W sumie 44 osoby fizyczne i jednostka prawna są wymienione w akt oskarżenia. Czterdzieści trzy z nich, w tym Spasojević, Tolić i Maksimović, są oskarżone o terroryzm i poważne przestępstwa przeciwko porządkowi konstytucyjnemu i bezpieczeństwu Kosowa. Jednostka prawna, RAD d.o.o., oraz jej właściciel, Radule Stević, są oskarżeni o pranie brudnych pieniędzy, podobnie jak jedno z pozostałych 43 – rzekomy szef, lokalny serbski potentat, biznesmen i polityk Milan Radoičić.
Dwóch napastników zostało potwierdzenie zabitych, ale raporty mówią, że inni zostali ranni i leczeni w Serbii, a ich los jest nieznany.
Tylko Spasojević, Tolić i Maksimović stoją przed sądem, natomiast sprawa przeciwko innym została oddzielona do czasu, aż władze będą miały ich w rękach. Kosowo wydało międzynarodowe nakazy aresztowania.
Po ataku policja w Kosowie skonfiskowała miny przeciwpiechotne, przeciwpancerne rakiety Zolja, granaty moździerzowe 60 mm i automatyczny granatnik M93.
Tolić jednak twierdził, że nie miał pojęcia.
„Nie mogłem sobie wyobrazić, że takie nieszczęście się wydarzy,” powiedział sądowi. „Nie chciałem być częścią żadnego przemocy.”
Maksimović twierdził, że w ogóle nie był zaangażowany, pomimo tego, co twierdzą prokuratorzy, że istnieją nagrania wideo, zdjęcia i rozmowy telefoniczne, które go umiejscawiają na miejscu, uzbrojonego. Wszyscy trzej grożą im dożywocie.
Radoičić jest w Serbii, tak jak prawdopodobnie reszta jego współoskarżonych. Szybko przyznał się do zbrojnego ataku, ale Serbia nie pokazuje żadnych oznak jego wydania ani postawienia go przed sąd.
Rzeczywiście, przez lata Radoičić był bliskim politycznym i biznesowym sojusznikiem rządu Serbii, zastępcą lidera partyjnego Srpska Lista wspieranego przez Belgrad partii Postępowej, której działalność idzie w parze z partią Postępowej Serbii w obronie serbskich interesów na północy Kosowa – byłej serbskiej prowincji, która odłączyła się w wojnie w latach 1998-99 i ogłosiła niepodległość w 2008 roku.
Radoičić ustąpił ze stanowiska w partii po ataku w Banjska i został przesłuchany przez prokuratorów serbskich w następnym miesiącu pod zarzutem tworzenia grupy zbrojnej, gromadzenia broni i poważnych przestępstw przeciwko ogólnemu bezpieczeństwu. Nie został oskarżony w Serbii.
Radoičić twierdził, że Serbia nie miała wiedzy o jego planach, ale Kosovo twierdzi, że nigdy nie byłby w stanie zgromadzić takiego arsenału broni i przeprowadzić tak odważnego ataku bez przynajmniej milczącego przyzwolenia Serbii.
W październiku 2023 BIRN poinformował, że granaty moździerzowe i wyrzutnie przeciwpancerne użyte w ataku przeszły przez centralne ośrodki konserwacji państwowej w Serbii w 2018 i 2021 roku; amunicja obejmowała pociski do karabinów szturmowych 7.62x39mm, które pasują do tych wyprodukowanych w 2022 roku przez fabrykę Belom, najnowszego producenta broni państwowej w Serbii.
Prokuratorzy w sprawie twierdzą, że przygotowania do operacji rozpoczęły się prawie dwa lata wcześniej, na spotkaniu tuż za granicą w Serbii między prezydentem Serbii Aleksandarem Vučiciem a przedstawicielami politycznymi Serbów kosowskich, w tym Radoičića. Vučić odrzucił to jako nonsens.
Według aktu oskarżenia Radoičić finansował „strukturowaną grupę terrorystyczną” od 2017 roku, z celem „odłączenia” czterech gmin z przewagą ludności serbskiej na północy Kosowa „aby połączyć je z Republiką Serbii.





