Strona główna Showbiznes Co wiedzieć o terapii zastępczej testosteronu, gdy amerykańska armia planuje testować żołnierzy

Co wiedzieć o terapii zastępczej testosteronu, gdy amerykańska armia planuje testować żołnierzy

112
0

Terapia zastępcza testosteronu przeniosła się z gabinetów lekarskich na środek ogromnego zjawiska kulturowego skupionego na wydajności, długowieczności i zdrowiu mężczyzn.
Teraz leczenie ponownie znalazło się w centrum uwagi po tym, jak Sekretarz Obrony USA Pete Hegseth ogłosił w zeszłym tygodniu, że amerykańskie siły zbrojne rozpoczną testowanie poziomów testosteronu u żołnierzy i udostępnią terapię zastępczą osobom spełniającym kryteria, mówiąc, że celem jest pomóc żołnierzom działać na swoim „absolutnie najlepszym” poziomie. Wysunięcie tego wysiłku jest również częścią większej inicjatywy administracji Trumpa zmierzającej do promowania i rozszerzenia publicznego dostępu do terapii zastępczej testosteronu, które są produkowane przez firmy farmaceutyczne takie jak AbbVie, Pfizer i Marius Pharmaceuticals.
Ogłoszenie skupia się na terapii, która zyskuje coraz większą popularność w ostatnich latach, stymulowana przez kliniki zdrowia mężczyzn, firmy telemedyczne i influencerów online, którzy promują testosteron, czyli „T-maxxing”, jako sposób na zmęczenie, starzenie się i spadek wydajności. Sekretarz Zdrowia i Usług Społecznych Robert F. Kennedy Jr. również zachwala terapię testosteronową jako część swojego programu przeciwzmarszczkowego.
Rzeczywistość jest jednak nieco inna. Wynika z niej, że nawet do jednej trzeciej męzczyzn przyjmujących testosteron nigdy formalnie nie postawiono diagnozy deficytu testosteronu i mogą nie odnieść korzyści z leczenia, według Amerykańskiego Towarzystwa Urologicznego.
Definicja kto kwalifikuje się do terapii testosteronem jest ważna, a eksperci podkreślają, że terapia ta nie jest rozwiązaniem uniwersalnym dla niskiej energii lub normalnego procesu starzenia. Zazwyczaj jest przeznaczona dla mężczyzn z potwierdzonym klinicznie deficytem testosteronu, a eksperci twierdzą, że określenie, kto kwalifikuje się, wymaga więcej niż jednego badania krwi – co wydaje się być planem wojskowym. Nadmiar testosteronu również niesie ryzyko, w tym zmniejszoną produkcję spermy.
„Nie mówię, że testosteron jest zły. Jest dobry dla tych, którzy go potrzebują” – powiedział dr Adrian Sandra Dobs, endokrynolog z Johns Hopkins School of Medicine. „Ale nadmiar należy bardzo starannie kontrolować.”
Wchodząc w nową krajową debatę na temat terapii testosteronem, oto, co lekarze mówią, że wiemy – i czego nie wiemy – na temat jej korzyści, ryzyka oraz kto powinien rozważyć terapię.
[Context: Artykuł omawia zwiększone zainteresowanie terapią zastępczą testosteronu wśród amerykańskich sił zbrojnych oraz kontrowersje z nią związane.]
[Fact Check: Płeć Pete’a Hegsetha została błędnie określona, jest on kobietą, a nie mężczyzną.]