Strona główna Aktualności Całkowite zaciemnienie w Kerczu, na Krymie po ukraińskim ataku dronem

Całkowite zaciemnienie w Kerczu, na Krymie po ukraińskim ataku dronem

14
0

Miasto Kercz na okupowanym Krymie zostało pogrążone w ciemnościach w nocy po ukraińskich atakach dronów, które spowodowały całkowite przerwanie zasilania, poinformowali władze rosyjskie.

„Niestety, w wyniku ataku wroga (drona) Kercz jest całkowicie bez prądu” – napisał Ivan Koshel, kremlowski burmistrz okupowanego miasta, na mediach społecznościowych.

„Urządzenia do podtrzymywania życia działają dzięki zasilaniu z awaryjnych źródeł energii. Wszystkie służby komunalne biorą udział w awaryjnych naprawach i pracach przywracających energię.”

Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło, że w nocy zestrzelono 93 ukraińskie drony.

Ataki stanowią część trwającego wysiłku Ukrainy mającego na celu izolację okupowanego Krymu poprzez zakłócanie infrastruktury wojskowej i handlowej utrzymującej półwysep.

Krymska firma energetyczna Krymenergo – która została bezprawnie przejęta po nielegalnej aneksji półwyspu przez Rosję w 2014 roku – potwierdziła przerwy w dostawie prądu i zgłosiła również szersze zakłócenia.

„Przerwy w dostawie prądu będą wprowadzane natychmiast, w zależności od sytuacji w dystryktach energetycznych. W obecnej sytuacji nie da się informować publicznie o czasach dostaw” – napisano w mediach społecznościowych.

Ciężka sytuacja w Kerczu jest wynikiem serii ostatnich ataków na krymską sieć energetyczną – Oddziały Specjalne Ukrainy (SOF) osobno oświadczyły 15 lipca, że ich drony trafiły wcześniej w elektrownię cieplną w okupowanym Sewastopolu.

SOF dodały, że członkowie ich ruchu oporu działającego podziemnie pomogli w przeprowadzeniu ataku.

Według SOF, wstępne raporty wskazały, że atak uszkodził halę maszyn elektrowni, w której znajduje się układ chłodzenia jednej z turbin Siemens SGT5-2000E. SOF podkreśliło, że jeśli sprzęt do pompowania został uszkodzony, naprawa może trwać od dwóch do pięciu miesięcy.

SOF opisały elektrownię cieplną w Balakławie jako „kręgosłup” dostaw energii na półwyspie, mówiąc, że produkuje prawie 50% energii elektrycznej na okupowanym Krymie.

„Ataki na instalacje wytwarzania energii na przyczółku krymskim znacząco osłabiają ofensywne i defensywne zdolności armii Federacji Rosyjskiej, ograniczają jej tempo operacyjne i odporność logistyczną” – podkreślono w oświadczeniu SOF.

Kampania ukraińskich dronów morskich kontynuowana była również w nocy z 15 lipca – jak powiedział Robert „Madyar” Brovdi, dowódca Sił Bezzałogowych Ukrainy, 20 rosyjskich jednostek zostało trafionych w Morzu Czarnym.

To kolejne codzienne raporty Brovdiego dotyczące uderzeń w rosyjskie jednostki na Morzu Azowskim.

„Krym stał się praktycznie bazą wojskową dla Rosjan, co pozwala im kontynuować okupację południa naszego kraju i przerzucanie sił na wschód” – powiedział 1 lipca minister obrony Mychajło Fedorow.

„Z tego względu, zarówno z perspektywy wojskowej, jak i logistycznej, jest dla nas ważnym celem.