1 stycznia postanowiłam, że w tym roku wykorzystam zdobytą w ciągu lat wiedzę na temat finansów osobistych, aby zarobić trochę dodatkowej gotówki. Po pół roku zarobiłam 3066 funtów, nie wydając ani jednego pensa ze swoich pieniędzy.
Zrobiłam to, korzystając z 26 ofert i promocji oferowanych przez banki, towarzystwa ubezpieczeniowe oraz platformy inwestycyjne.
W ciągu ostatnich 6 miesięcy powstała mnogość możliwości związanych z przenoszeniem kont bankowych lub otwieraniem nowych kont. Wiele banków oferowało bonusy w wysokości nawet 300 funtów.
Na ten moment otworzyłam dziesięć różnych kont oszczędnościowych Isas oraz podobną liczbę kont oszczędnościowych i bieżących, dołączyłam do sześciu różnych aplikacji do handlu akcjami i nawet ubiegałam się o kilka kart kredytowych.
Za każdym razem, gdy coś nowego otwierałam, otrzymywałam darmowe udziały lub bonus pieniężny tylko za rejestrację, a w wielu przypadkach miałam możliwość zwiększenia tego poprzez polecenie męża i przyjaciół do zrobienia tego samego. To przyniosło nam obu dodatkowy bonus pieniężny oprócz bonusu rejestracyjnego.
Kiedy tylko dostawałam darmowe pieniądze, przeznaczałam je bezpośrednio na moje konto Isa na akcje i udziały i często od razu zamykałam konta. W sumie zarobiłam 2785.57 funtów, a dzięki zwrotom z inwestycji na giełdzie kolejne 280.43 funtów.
Wszystkie oferty, z których skorzystałam, miały jedną cechę wspólną: moje pieniądze w żadnym momencie nie były zagrożone, i nie musiałam rezygnować z odsetek, które na nich zarabiałam. Co więcej, prawie wszystkie moje „wygrane” są wolne od podatku, ponieważ nie są uznawane jako dochód lub odsetki uzyskane z banku.
Mimo że to mnie nie kosztowało, okazało się, że trzeba być gotowym codziennie poświęcać 15 minut, aby nie przegapić żadnych nowych ofert.



