Strona główna Aktualności Rosja uderza w ukraińskie stacje paliw 20 razy w tygodniu. Ukraińskie prawo...

Rosja uderza w ukraińskie stacje paliw 20 razy w tygodniu. Ukraińskie prawo podaje im dokładne miejsca ich znajdowania.

13
0

Rosja uderza lub uszkadza ukraińskie stacje paliw w coraz szybszym tempie od kwietnia 2026 roku. Według Radia Wolność kampania ta łączy ataki na infrastrukturę cywilną z wysiłkiem propagandowym skierowanym do rosyjskiej publiczności wewnętrznej. Ekspert z branży paliwowej ostrzega, że ukraińskie prawo licencyjne umieszcza dokładny adres, własność i przepustowość każdej zarejestrowanej stacji na każdej licencji – dane, które nawet z z pozornie zamkniętego rejestru, Rosja może uzyskać poprzez wycieki.

Kampania Rosji przeciwko ukraińskiej infrastrukturze cywilnej ewoluowała w czasie pełnowymiarowej wojny od sieci elektroenergetycznych i systemów grzewczych w kierunku dowolnego obiektu cywilnego, związanego z paliwem, który generuje widoczne nagrania – schemat, gdzie wartość propagandowa ataku, a nie jego efekt militarny, coraz bardziej decyduje o logice celowania.

Korzystając z źródła branżowego, Naftorynok zanotował trzy do czterech rosyjskich ataków na ukraińskie stacje paliw tygodniowo do kwietnia 2026 roku. W połowie czerwca tempo wzrosło do 13 ataków tygodniowo, a na początku lipca osiągnęło poziom 20 ataków tygodniowo. Od kwietnia Rosja trafiła lub uszkodziła 186 stacji paliw skoncentrowanych w obrzeżach linii frontu, m.in. w obwodach Charków, Sumy, Donieck, Dniepropetrowsk, Zaporoże i Mykolaiv.

Obecnie nie ma kompletnych stacji paliw między Dnieprem a Charkowem – powiedział Radio Wolność były prezydent Stowarzyszenia Operatorów Rynku Paliwowego, Leonid Kosianchuk.

Prawo licencyjne Ukrainy wymaga, by każda licencja zawierała dokładny adres, własność i przepustowość zarejestrowanej instalacji. Baza danych licencjobiorców jest teoretycznie zamknięta dla publicznego dostępu, jednak Kosianchuk powiedział, że nie może zagwarantować przeciwko wyciekom danych – i wezwał do zabezpieczenia rejestru na czas trwania wojny.

„Rosjanie nawet nie muszą napinać swoich służb wywiadowczych. „Mogą jasno zrozumieć, na którym kilometrze której autostrady znajduje się dana stacja, kto ją posiada, jakie ilości sprzedaje” – powiedział Kosianchuk.

Domaga się on, aby prawo licencyjne zostało zmienione, aby usunąć wymóg adresu z licencji – nie tylko ograniczając dostęp do bazy danych, ale eliminując dane z samej licencji.

Kampania Rosji spełnia dwie funkcje, powiedział rzecznik Ukraińskiej Armii Ochotniczej Serhii Bratchuk. Pierwsza to propaganda wewnętrzna – produkcja materiałów z płonącą ukraińską infrastrukturą paliwową w celu odtworzenia obrazu, jaki ukazuje ukraińskie relacje dotyczące ataków na rosyjskie rafinerie.

„Zdjęcia płonących naszych stacji paliw są aktywnie wykorzystywane przez wroga do stworzenia iluzji kryzysu paliwowego na Ukrainie” – powiedział Bratchuk.

Rosja jednocześnie rozpowszechnia fałszywe i przestarzałe materiały wideo pokazujące kolejki na ukraińskich stacjach, aby wywołać panikę na zakupach. Szef Administracji Wojskowej Obwodu Mykolaiv Vitalii Kim opisał logikę celowania jako produkcja dymu dla telewizji. Wojsko Ukrainy, zauważył, nie tankuje na stacjach komercyjnych.

Druga funkcja to operacyjna. Rosja koncentruje ataki w obszarach frontowych, aby utrudnić dostęp do paliwa dla cywilnego transportu, pracowników medycznych, wolontariuszy i lekkich pojazdów wojskowych.

„Należy sparaliżować cywilny transport, naszych lekarzy, wolontariuszy, a utrudnić tankowanie lekkich pojazdów wojskowych – pickupów, wozów, quadów, które operują wzdłuż linii frontu” – powiedział Bratchuk.

Niszczenie jednej nowoczesnej stacji paliw powoduje szkody przekraczające 1 milion dolarów, oceniają specjaliści – duże krajowe sieci mogą absorbować takie straty, ale regionalni operatorzy stoją przed poważnym ryzykiem finansowym, zauważył Bratchuk. 5 lipca Szef Administracji Wojskowej Obwodu Sumskiego Oleh Hryhorov ostrzegł mieszkańców przed korzystaniem z stacji paliw po tym, jak Rosja sygnalizowała dalsze ataki.

Rada Miasta Trostyanets w Obwodzie Sumskim uruchomiła mobilne punkty dystrybucji paliwa 2 lipca, ogłaszając, że pojazdy będą zmieniać lokalizację „aby uniknąć celowania przez agresora.” Obwód Zaporożski od czerwca zasłania stacje siatkami anty-dronowymi. Obecnie mobilna dystrybucja paliwa działa poza ukraińskim prawem, zauważył Kosianchuk, i domaga się dwóch zmian legislacyjnych: poprawek pozwalających na mobilną sprzedaż detaliczną paliwa oraz uchylenia daniny na paliwo sprzedawane detalicznie.

Minister Gospodarki Oleksii Soboliev powiedział parlamentowi 3 lipca, że nie ma deficytu paliwa dla sektora cywilnego – rynek jest zaopatrzony, a umowy importowe są podpisywane na czas. Jednakże, jak zauważył, ramy prawne dystrybucji nie nadążają za rzeczywistością operacyjną na miejscu.