Epos „Odyseja”, składający się z 12 110 wersów, to nie tylko historia powrotu Odyseusza do Itaki, ale także opowieść o poczuciu „nostos” [greckie słowo oznaczające powrót do domu] i ludzkiej walce o samopoznanie.
Głównym bohaterem jest Odyseusz, a nie Helena z Troi, która pojawia się tylko w dwóch rapsodiach.
Helena nie jest postacią historyczną, ale „postać mitu, konstrukcja poetycka”, wyjaśnił Plantzos, dodając: „Dlatego każda era ją odtwarza”.
„Mit żyje właśnie dlatego, że jest tłumaczony, zniekształcany i interpretowany, a powodem rozmów o nim dzisiaj jest to, a nie po prostu decyzja Nolana o nakręceniu filmu” – powiedział.
Plantzos zauważył, że kontrowersje wokół obsady filmu odzwierciedlają obecne obawy, a nie starożytnej Grecji. „Gniewna żądza, by Helena była biała, mówi więcej o nas, o naszych obecnych lękach kulturowych, niż o Homierze” – zauważył, dodając, że „starożytna Grecja nigdy nie była czysta i narodowo jednorodna”.
Mit o Helenie został przeniesiony do greckiej tragedii przez starożytnego poetę Eurypidesa, który przedstawił ją jako idola, a następnie poruszony w literaturze hellenistycznej, malarstwie, operze – i teraz przez Hollywood. W starożytnej greckiej dramie Helenę grałby mężczyzna, tak jak wszystkie role żeńskie w tamtym czasie.
Yorgos Zois, nagradzany grecki reżyser z Aten, powiedział, że obsada Nolana reprezentuje typowe pragnienie reżysera, aby dodać swoje własne akcenty do adaptacji historii – „zrobić coś, czego jeszcze nie było”.
Zois nie jest zwolennikiem Nolana i nie interesuje go kolor skóry Nyong’o, ale to, czy „będzie odgrywać rolę z bardzo silną grą aktorską, która poruszy moje serce”.
„Reszta mnie nie obchodzi” – powiedział, wyjaśniając, że argument o kolorze skóry dotyczy głównie ekstremistów „wierzących w czystość ról białej rasy”.





