Vuk Maras. Foto: BIRN.
Stowarzyszenie Niezależnych Mediów Elektronicznych (ANEM), Sieć Bezpiecznych Dziennikarzy i Międzynarodowy Instytut Prasy (IPI) wezwały władze w Belgradzie do cofnięcia decyzji o zakazie wjazdu do Serbii dyrektora wykonawczego BIRN Czarnogóra Vuka Marasa oraz prowadzącego program TV Vijesti, Petra Komnenicia.
Organizacje medialne nazwały zakazy wjazdu na zawodowych dziennikarzy nieakceptowalnymi i sprzecznymi z zasadami wolności mediów.
„Stowarzyszenie Niezależnych Mediów Elektronicznych (ANEM) potępia wszelkie ograniczenia swobody przemieszczania się dziennikarzy i obywateli w jakimkolwiek kraju, chyba że opierają się na ostatecznej decyzji sądowej wydanej zgodnie z prawem i międzynarodowymi standardami praw człowieka,” powiedział ANEM w oświadczeniu.
„Wzywamy Komisję Europejską do ochrony dziennikarzy, którym niesłusznie ograniczono swobodę przemieszczania się, uniemożliwiając im wykonywanie swojej zawodowej pracy dziennikarskiej, oraz do pośredniczenia w ustanowieniu warunków, które pozwolą na swobodne i zawodowe działanie dziennikarzy w regionie,” dodał.
Sieć Bezpiecznych Dziennikarzy wezwała władze serbskie do wyjaśnienia, czy podobne środki zostały nałożone na innych dziennikarzy lub pracowników mediów z Czarnogóry.
BIRN powiedział, że decyzja władz serbskich jest nie do przyjęcia i stanowi „atak na wolność mediów”.
Prezydent Związku Mediów Czarnogóry, Radomir Kracković, powiedział, że pracownicy mediów nie mogą być wykorzystywani jako „moneta wymienna w relacjach między dwoma państwami”.
„Jeśli władze jednego kraju uważają, że inne państwo postąpiło niewłaściwie wobec jednego z jego obywateli, odpowiedzią nie może być wskazanie dziennikarza ani pracownika mediów, przeciwko którym zostaną zastosowane środki odwetowe,” powiedział Kracković.
Maras i Komnenić zostali objęci zakazem wjazdu do Serbii w ramach odpowiedzi Belgradu na decyzję władz Czarnogóry o zakazaniu wjazdu do Czarnogóry właściciela i redaktora naczelnego prokremlowskiej telewizji Informer TV, Dragana J. Vučićevicia.
Vučićević został wykluczony z wjazdu do Czarnogóry 26 czerwca po tym, jak nazwał instytucje Czarnogóry „antyserbskimi” i „ustasza” (chorwackimi faszystami z czasów II wojny światowej) w Informer TV, oskarżając je o bezpośrednie zagrożenie życia prezydenta Serbii Aleksandra Vučicia.
Vučić powiedział 4 lipca, że władze serbskie odpowiedzą „recyprocnie” na zakaz Vučićevicia „zgodnie z faktem, że państwo musi reagować na wrogie działania wobec swoich obywateli”.
Po zakazie wjazdu do Serbii Komnenicia, premier Czarnogóry Milojko Spajić argumentował, że środek ten nie jest wzajemny, ponieważ Vučićević „ciągle znieważa Czarnogórę, jej obywateli i urzędników państwowych w swoich wystąpieniach publicznych i treściach, jakie publikuje”.
Maras, który został objęty zakazem wjazdu do Serbii, a następnie deportowany w poniedziałek, zapowiedział, że podejmie kroki prawne.







