Mój ojciec nie wiedział, czym jest rak prostaty. O to właśnie ciągle wracam. Był pracującym człowiekiem, który pracował ciężko, dbał o swoją rodzinę i radził sobie z życiem. Nie był osobą, która poświęcała czas na myślenie o swoim zdrowiu. Jak wiele mężczyzn z jego pokolenia, po prostu zakładał, że jeśli coś jest poważnie nie tak, ktoś mu powie. Ale nikt tego nie zrobił. Kiedy zaczął mieć „wypadki”, nie rozumiał, co się dzieje. Nikt z nas tego nie rozumiał. Było zakłopotanie, wstyd i zaniepokojenie, ale żadnego poczucia, że może to być początek czegoś, co ostatecznie go zabije. W momencie diagnozy rak rozprzestrzenił się na kości. Był to stan terminalny. Ludzie często mówią o raku w kategoriach śmierci. Ja pamiętam cierpienie. Śmierć przychodzi na koniec. Cierpienie może trwać lata. Mój ojciec żył jeszcze sześć lat po diagnozie w wieku 61 lat. To, co nastąpiło, to nie była tylko walka z rakiem. To były lata bólu i niepewności.
[Sir Steve McQueen stracił ojca na raka prostaty. Jak wielu mężczyzn z jego pokolenia, nie zdawał sobie sprawy z objawów, więc diagnoza przyszła za późno.]
Medycyna dała mu więcej czasu, ale nie mogła przywrócić mu życia, które rak mu odebrał. Nie mogła przywrócić godności, wolności i jakości życia, które ta choroba mu odebrała. To, co pozostaje we mnie, to obserwowanie, jak silny człowiek stopniowo tracił niezależność. Obejmowanie kogoś, kogo kochasz, z bólem, którego nie możesz złagodzić. Istnieje szczególna bezradność z tym związana. Są chwile, kiedy nic nie możesz zrobić poza obserwowaniem. Chcesz to naprawić. Chcesz chronić ludzi, których kochasz. Chciałbyś wierzyć, że ktoś, gdzieś, ma odpowiedź. Zamiast tego znajdujesz się bezradny. Przez lata moja rodzina żyła z poczuciem bezsilności i beznadziejności. Rak dotyka nie tylko osoby, która otrzymuje diagnozę. Dotyka każdy zakątek rodziny. Zmienia rozmowy, plany i relacje. Siedzi przy stole z tobą, czy go zaprosisz, czy nie.
[Przez lata mojej pracy i swojego życia zdobyłem dostęp do wiedzy, badań i opieki medycznej, którą mój ojciec nigdy nie miał.]
Dlatego załamuję się, gdy dyskusje na temat raka prostaty skupiają się tylko na statystykach, kosztach czy dokumentach politycznych. Rozumiem, że te rzeczy mają znaczenie. Ale gdy myślę o raku prostaty, myślę o moim ojcu i mojej rodzinie. Myślę o tym, co przeżyliśmy, o krzywdzie, którą odnieśli on i wszyscy my, którzy go kochaliśmy. Przede wszystkim myślę o tym, jak inne mogłyby być rzeczy. Gdyby rak mojego ojca został znaleziony wcześniej, wciąż byłby dziś z nami. Ponieważ moja własna historia potoczyła się inaczej. Śmierć mojego ojca nauczyła mnie zwracać uwagę. Dzięki mojej pracy i okolicznościom życia miałem dostęp do wiedzy, badań i opieki medycznej, jakiej on nigdy nie miał.
[Sir Steve McQueen CBE to brytyjski artysta i filmowiec.]







