Po tym, jak New York Knicks zdobyli swoje pierwsze mistrzostwo od 53 lat, a NBA osiągnęła najwyższe wskaźniki oglądalności finałów od 1998 roku, profesjonalna koszykówka biła kolejny rekord.
W pięciogodzinnej serii pomiędzy Knicks i San Antonio Spurs wygenerowano „15 miliardów odsłon na platformach społecznościowych. Najwięcej w historii NBA, czyli prawie trzykrotnie więcej niż poprzedni rekord ustanowiony w 2025 roku” – poinformowała NBA. Sam mecz finałowy wygenerował ponad 4 miliardy odsłon na platformach społecznościowych, łamiąc rekord ustanowiony trzy dni wcześniej podczas meczu nr 4.
To symboliczny przykład zaostrzającej się bitwy o sport na żywo, gdy profesjonalne ligi starają się dotrzeć do nowych i młodszych fanów, a konsumpcja mediów przenosi się online.
Telewizja i platformy streamujące przyciągnęły w tym roku jedne z największych widowni na żywo w sporcie. Seria finałowa NBA średnio zgromadziła 20,6 miliona widzów na grę na ABC i sieci ESPN.
Mimo to platformy społecznościowe takie jak TikTok i YouTube przyciągają nadmierną ilość czasu oglądania ze strony generacji Z i Alfa – często całkowicie za darmo. To sprawia, że ligi sportowe i posiadacze praw do transmisji na żywo zastanawiają się, czy pójść w kierunku mediów społecznościowych jako lejka dla przyszłych widzów, czy też wzmocnić zamknięte ogrody programów subskrypcyjnych w celu zrównoważenia rosnących opłat za transmisje.






