Strona główna Aktualności Jezdziec, który uderzył córkę Nicky’ego Campbella, „popisywał się na rowerze elektrycznym

Jezdziec, który uderzył córkę Nicky’ego Campbella, „popisywał się na rowerze elektrycznym

23
0

Prezenter radiowy Nicky Campbell ujawnił, że jego córka została poważnie ranna w wypadku z e-rowerem. Wypadek miał miejsce w w piątkowy wieczór w Peckham na południowym wschodzie Londynu. Ranny uciekinier na rowerze pozostawił Lillę krwawiącą na ziemi. Nieznany rowerzysta, który widziany był jeżdżący chaotycznie przed zderzeniem, uciekł z miejsca zdarzenia, gdy przyjechała karetka i zgromadzili się świadkowie. „Mail on Sunday” od dłuższego czasu prowadzi kampanię przeciwko pladze nielegalnych e-rowerów. Niektóre z nich potrafią osiągać prędkość do 60 mph i mogą być używane bez wymogu posiadania prawa jazdy lub ubezpieczenia. Lilla, mająca 26 lat i pracująca w reklamie, została przewieziona do Szpitala King’s College, gdzie była leczona z obrażeń twarzy oraz innych obrażeń. Nagranie widziane przez gazetę pokazało ją leżącą na noszach, pokrytą krwią na rękach i twarzy, z przewinięciem wokół głowy. Wiadomo, że straciła przytomność w drodze do szpitala. Prowadzący program radiowy na BBC Radio 5 Live i mający cztery córki, Nicky Campbell, poinformował swoich 181 000 obserwujących na X, że jego córka Lilla została potrącona przez e-rower w Peckham. Źródło bliskie rodzinie Campbellów twierdzi, że sprawca był na jednym z tych „maślanych, tuninguowanych nielegalnych rowerów” i dlatego uciekł. Pomimo obrażeń twarzy, Lilla miała problemy z poruszaniem jedną stroną ciała, jednak, jak powiedział informator, na szczęście nie złamali się żadne kości. Nicky Campbell, który jest żonaty z byłym dziennikarzem Virgin Radio Tiną Ritchie, wspomniał również, że gdy córka była leczona na SOR, pewien mężczyzna zbliżył się do niej i jej towarzyszy. Później został aresztowany. „Policja była wspaniała” – napisał. „Chcemy bardzo podziękować naszej wspaniałej policji, cudownemu personelowi Szpitala King’s College – pielęgniarkom i lekarzom. Z głębi serca. Byli absolutnie wspaniali.” Wiadomości wsparcia zalały sekcje komentarzy, wiele z nich życząc córce szybkiego powrotu do zdrowia, inne skrytykowały plagę e-rowerów. Kiedy „Mail on Sunday” odwiedził miejsce wypadku, wciąż można było zobaczyć wyschniętą krew na drodze. Ali Hamza, dostawca jedzenia, powiedział, że widział rowerzystę, który potrącił Lillę, opisując go jako Afro-Karaibskiego. „Byłem zszokowany tym, co się stało. Bardzo mi było przykro” – powiedział. Szkocki Yard nie komentował incydentu, jednak oficjalna informacja podała, że osoby zaangażowane „nie odniosły obrażeń zmieniających życie ani zagrażających życiu”.