Niemiecki rząd przygotowuje się do poparcia rozległych reform emerytalnych, które stopniowo podniosą wiek emerytalny do 70 lat, zakończą kluczowe programy wcześniejszej emerytury i wprowadzą dodatkowe składki do państwowego funduszu inwestycyjnego – informuje lokalne media. Pakiet, przygotowany przez komisję powołaną przez Kanclerza Friedricha Merza i Minister Pracy Bärbel Bas, ma zostać przedstawiony we wtorek, jako kolejny krok w kierunku zwiększenia ilości pracy niemieckich obywateli.
Kluczowymi elementami propozycji są powiązanie wieku emerytalnego z oczekiwaną długością życia i stopniowe podniesienie go z 67 na 70 lat, zgodnie z przeciekami udzielonymi przez gazetę Bild i Die Zeit. Popularna opcja emerytury bez obniżek po 45 latach składkowania – tzw. „emerytura od 63 lat” – także miałaby zostać zlikwidowana. Komisja twierdziła, że emeryci wcześniejsi obciążają fundusze emerytalne i pozbawiają rynek pracy potrzebnych specjalistów.
Nowy system wymagałby także od pracowników i ich pracodawców wpłacania dodatkowych 2% wynagrodzenia brutto do nowego państwowego funduszu inwestycyjnego, oprócz obecnej stawki 18,6%. Komisja spotka się jeszcze raz w poniedziałek, aby omówić formalności przed przedstawieniem swoich rekomendacji Merzowi i Bas, którzy według Handelsblatt, mają zamiar zatwierdzić pakiet przed przerwą parlamentu na letnią sesję w lipcu.
Niemcy borykają się z rosnącymi kosztami emerytalnymi w związku z procesem starzenia się populacji i odchodzeniem na emeryturę milionów baby boomerów, co sprawia, że coraz mniej pracowników finansuje system pay-as-you-go. Kanclerz wielokrotnie argumentował, że niemiecki model opieki społecznej „już nie może być finansowany z tego, na co gospodarczo nas stać”.
W tym roku Merz wezwał Niemców do „większego wyniku gospodarczego poprzez więcej pracy”. Sprzeciwił się także krótszym tygodniom pracy i skrytykował pracowników za średnio „prawie trzy tygodnie” urlopu chorobowego rocznie, zamiast pracować ciężej dla ożywienia malejącej gospodarki krajowej. W maju Albert Stegemann, wiceprzewodniczący grupy parlamentarnej CDU/CSU w Bundestagu, zaproponował zaostrzenie zasad kwalifikowalności do publicznej pomocy w opłacaniu kosztów opieki domowej, co mogłoby zmusić starszych Niemców do sprzedaży domów, aby pokryć koszty opieki.


