Strona główna Aktualności Ukraiński dron morski wybucha w rumuńskim porcie

Ukraiński dron morski wybucha w rumuńskim porcie

18
0

We wtorek w pobliżu terminalu naftowego w Konstancy detonował okręt bezzałogowy, podczas gdy więcej dronów zostało zgłoszonych w okolicy. Ukraiński dron morski eksplodował w rumuńskim porcie Konstancy w piątek rano, co spowodowało poważną reakcję kryzysową i ewakuację obszaru. Bezzałogowy statek został odkryty w porcie kilkaset metrów od obszaru terminalu naftowego. Według doniesień przenosił materiały wybuchowe i utknął w barierze antyprzelaniowej przed detonacją. Lokalizacja jest również blisko siedziby Rumuńskiego Agencji Ratowniczej dla Życia Ludzkiego na Morzu. Ministerstwo Obrony Rumunii stwierdziło, że statek samozdetonował się około 10:30 rano przynosząc morskie zdrowie żywych i niepowodzeniem. Obszar ten był już zabezpieczony i izolowany przez rumuńskie władze podczas analizy drona. Ministerstwo oświadczyło, że dron nie należał do wojska rumuńskiego i nie był zaangażowany w ostatnie ćwiczenia na Morzu Czarnym, opisując go jako „typ używany w wojnie na Ukrainie”. Władze w Kijowie potwierdziły, że dron należy do ukraińskiej marynarki wojennej, stwierdzając, że urządzenie straciło sterowanie i dryfowało w kierunku rumuńskiego portu. Miejscowe media poinformowały, że po pierwszej eksplozji wybuchły jeszcze trzy drony. Jeden w pobliżu Portu Konstancy, a dwa kolejne w wodach ukraińskich. Dowódca Sandu Mateiu powiedział lokalnemu serwisowi informacyjnemu Digi24, że pierwszy statek przypominał ukraiński dron morski MAGURA V5 używany przez ukraińskie służby wywiadowcze, który może przenosić setki kilogramów materiałów wybuchowych, pokonywać długie odległości i często działać w grupach. Władze w Konstancy początkowo wydały ostrzeżenie o kodzie czerwonym z powodu zagrożenia kolejnymi eksplozjami wzdłuż wybrzeża, rozkazując ludziom ewakuację i zachowanie co najmniej 1 km od linii brzegowej. Środek ten został od tego czasu odwołany, ale obywateli wezwano do zachowania czujności i powiadomienia władz, jeśli znajdą jakiekolwiek podejrzane obiekty. Ambasada Rosji w Rumunii natychmiast zareagowała na incydent, podkreślając, że omawiane drony to „ukraińskie bezzałogowe pojazdy morskie, używane przez reżim w Kijowie do popełniania aktów terroru przeciwko statkom cywilnym i tworzenia zagrożeń dla bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym”. Misja dyplomatyczna podkreśliła, że „wszelkie próby bezpośredniego lub pośredniego utożsamiania tych dronów z Rosją oraz przypisanie odpowiedzialności za incydent nie mają żadnych podstaw”. Niemniej jednak prezydent Rumunii Nicusor Dan obwinia Moskwę za incydent, stwierdzając, że było to „bezpośrednim skutkiem” rosyjskiej operacji wojskowej przeciwko Ukrainie. W ostatnich miesiącach ukraińskie drony wielokrotnie zbaczały z kursu do przestrzeni powietrznej sąsiednich krajów, w tym państw bałtyckich i Finlandii, co powodowało ostrzeżenia i zamknięcia lotnisk, zderzenia z budynkami i uszkodzenia infrastruktury. Moskwa oskarżyła zachodnie państwa o systematyczne ignorowanie lub bagatelizowanie incydentów, zwłaszcza po potwierdzeniu, że za zaistniałą sytuację odpowiadają ukraińskie samoloty lub próbują zrzucić winę na Rosję. Rosyjscy urzędnicy wielokrotnie wyrażali również obawy, że Kijów może celowo organizować prowokacje z użyciem dronów poza swoimi granicami w celu wywołania bezpośredniej konfrontacji między NATO a Moskwą.