Strona główna Aktualności Koniec tradycji darmowego lodów dla najlepszych uczniów w polskim mieście wywołuje kontrowersje...

Koniec tradycji darmowego lodów dla najlepszych uczniów w polskim mieście wywołuje kontrowersje polityczne

14
0

Utrzymaj nasze wiadomości wolne od reklam i płotów, wpłacając darowiznę na wsparcie naszej pracy!

Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną poprzez darowizny czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Twojego wsparcia.

Interwencja Rzecznika Praw Dziecka w Polsce kończąca tradycję lodziarni nagradzającej najlepszych uczniów darmowymi lodami wywołała nietypowo jednomyślną krytykę ze strony podzielonej politycznie sceny kraju.

Urzędniczka argumentowała, że łączenie nagród z ocenami może powodować niepotrzebne naciski na dzieci i wykluczać te, które stoją wobec nierówności niezależnych od nich. Krytycy twierdzili, że interwencja skierowana była przeciwko szlachetnej miejscowej tradycji i wysyłała niewłaściwy komunikat na temat uznawania wysiłku w nauce.

Przez 25 lat lodziarnia Pod Dąbem w Pszczynie, małym miasteczku na południu Polski, obdarowywała darmową lody w ostatnim dniu roku szkolnego uczniom z „czerwonym paskiem” na świadectwach. To wyróżnienie otrzymywali uczniowie z średnią ocen co najmniej 4,75 – przy 5 oznaczającej „bardzo dobry”, równoważne ocenie „celujący”.

W tym roku firma postanowiła zakończyć praktykę po dwukrotnym otrzymaniu listów od Rzecznika Praw Dziecka, Moniki Horna-Cieślak, mianowanej przez parlament, sugerujących przyjęcie „w pełni inkluzywnych” nagród dostępnych dla wszystkich dzieci bez względu na wyniki w nauce, informuje stacja TVN24.

„Piszę, aby zwrócić uwagę na rozważenie w przyszłości form wsparcia i nagród dla dzieci, które nie dzielą ich na podstawie osiągnięć w nauce, ale są jednakowo dostępne dla wszystkich, niezależnie od świadectw szkolnych” – napisała Horna-Cieślak latem ubiegłego roku.

Mimo że treść listów, które właściciele lodziarni wywiesili na terenie, były prośbami, a nie decyzjami prawowymi, zdecydowali się zastosować.

„Wiedziałam, że jeśli zignoruję to, ktoś może mnie znowu zgłosić w tym roku, a mogłyby zaistnieć konsekwencje” – powiedziała jedna z właścicielek, Jolanta Hałas, dla serwisu informacyjnego Wirtualna Polska.

Rady lokalnej radny Jacek Granda jako pierwszy podniósł sprawę publicznie.

„Bardzo często inne dzieci bez [czerwonego] paska także otrzymywały te lody, ale jakiś nadgorliwy rodzic zgłosił lodziarnię, a rzecznik interweniował bardzo nieodpowiednio, nie znając pełnego kontekstu sytuacji” – powiedział, cytowany przez TVN24.

Spór wywołał reakcje polityków z różnych stron politycznego spektrum Polski, wielu z nich broniło inicjatywy jako lokalnej tradycji. Wśród nich była minister edukacji Barbara Nowacka, która stwierdziła, że nagradzanie wysiłku w nauce jest powszechne.

„Ciężka praca, ambicja i talent uczniów zasługują na uznanie i nagrodę. To również motywuje inne dzieci do nauki i ciężkiej pracy. Szkoły, rodzice, władze lokalne i organizacje pozarządowe to robią. Dobrze, że czasami robią to również lodziarnie” – napisała na X.

Na wielu polskich szkołach uczniowie, którzy zdobywają wyróżnienie „czerwonego paska” na świadectwach – odwołanie do biało-czerwonych barw flagi Polski – tradycyjnie są nagradzani na oficjalnej ceremonii końca roku szkolnego prezentami takimi jak książki.

Marcin Józefaciuk, poseł z głównej rządzącej Koalicji Obywatelskiej, zauważył, że sam stan formalnie nagradza dobrze uczące się dzieci. „Jest to związane z konkretnymi korzyściami, takimi jak dodatkowe punkty przy rekrutacji do szkół średnich” – napisał na X.

„Dlatego naprawdę nie widzę nic złego w tym, że prywatna firma, basen, księgarnia czy lodziarnia mówią dziecku: „Dobrze zrobiłeś, poradziłeś sobie dobrze, tutaj masz zniżkę, bilet, książkę albo gałkę lodów„”

Były premier Mateusz Morawiecki z opozycyjnej partii Prawo i Sprawiedliwość ironiczniewygrał „bohaterską” zapobiegawczość „niebezpiecznej praktyki”.

„Czekamy na dalsze interwencje: zakaz medali w zawodach sportowych i zakaz dyplomów w konkursach„; Ponieważ nic nie motywuje dzieci tak jak komunikat: nie próbuj zbyt ciężko, albo czyjeś uczucia mogą być zranione!”

Przemysław Wipler z partii skrajnej prawicy Konfederacja powiedział, że zgłosi rzecznika za „przekroczenie swoich kompetencji”

Tymczasem osobowość medialna Krzysztof Stanowski ogłosił, że jego kanał na YouTube będzie kontynuował tradycję, oferując darmowe lody najlepszym uczniom. „Wynajmiemy samochód z lodami – może nawet kilka – abyśmy mogli być w różnych miastach. Na zakończenie roku szkolnego uczniowie z najwyższymi ocenami otrzymają darmowe lody od Kanału Zero.”

Sama rzeczniczka praw dziecka odrzuciła krytykę, opisując doniesienia na swój temat jako „absurdalną manipulację”.

Na X opublikowała zdjęcie z właścicielką lodziarni i ogłosiła, że 26 czerwca, ostatniego dnia roku szkolnego, odbędzie się wydarzenie zorganizowane wspólnie z władzami lokalnymi i dostępne dla wszystkich dzieci.

„Festujmy razem i stawmy czoła mowie nienawiści” – napisała Horna-Cieślak.


Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną poprzez darowizny czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Twojego wsparcia.

Crédito da imagem principal: Erwan Hesry/Usnash

Alicja Ptak jest zastępczynią redaktora naczelnego Notes from Poland i dziennikarką multimedialną. Pisała dla Clean Energy Wire i The Times, a prowadzi także swój własny podcast, The Warsaw Wire, o polskiej gospodarce i sektorze energetycznym. Wcześniej pracowała dla Reuters.