Strona główna Aktualności Pierwsza zagraniczna podróż premiera Węgier do Polski okazuje się bardziej niż symboliczny...

Pierwsza zagraniczna podróż premiera Węgier do Polski okazuje się bardziej niż symboliczny reset.

35
0

„To nie tylko powrót Węgier do Europy i prawdziwa demokracja” – oświadczył polski premier Donald Tusk po spotkaniu z węgierskim odpowiednikiem Petrem Magyarem w Warszawie w środę, opisując zwycięstwo tego drugiego w wyborach z 12 kwietnia jako „genialne”. „To również znak nadziei, że państwo prawa i przyzwoitość w polityce nie są straconymi sprawami.”

Wybór Polski jako pierwszego zagranicznego celu podróży Magyara był starannie przemyślany. Liberalna koalicja Tuska, która doszła do władzy w 2023 roku po pokonaniu rządzącego populistycznego rządu Prawa i Sprawiedliwości (PiS), jest powszechnie postrzegana jako możliwa drogowskaz dla przejścia Węgier po okresie rządów Viktora Orbana: przywrócenie niezależności sądownictwa, odbudowa relacji z Brukselą i odblokowanie zamrożonych funduszy UE.

Samo zaplanowane na dwa dni zwiedzanie podkreślało tę wiadomość. Magyar przybył we wtorek rano do Krakowa, gdzie spotkał się z kardynałem Grzegorzem Rysiem, zanim wsiadł do pociągu do Warszawy, gdzie w środę prowadził rozmowy z Tuskiem, prezydentem Karolem Nawrockim oraz przewodniczącymi obu izb parlamentu.

W środę wieczorem pojechał z Tuskiem do Gdańska, aby odwiedzić Europejskie Centrum Solidarności i spotkać się z byłym prezydentem Polski Lechem Wałęsą – celowe nawiązanie do mitologii demokratycznej Polski i antykomunistycznego ruchu Solidarność.

Jednak pod kurtyną historycznych odniesień i odświeżonych retoryk przyjaźni kryła się bardziej pragmatyczna agenda: bezpieczeństwo, energia oraz przyszły kształt i kierunek Europy Środkowej po erze Orbana.

Podczas konferencji prasowej po ich zamkniętych rozmowach, obaj premierzy wielokrotnie wracali do pomysłu przywrócenia wagi politycznej Europy Środkowej wewnątrz UE. Tusk powiedział, że zarówno on, jak i Magyar znają UE „od środka”, ale chcą, aby ich region odzyskał swoje strategiczne znaczenie „bez kompleksów”.

Spotkanie przyniosło również konkretne deklaracje. Podczas gdy obaj premierzy przemawiali do prasy, szersze delegacje – w tym sześciu ministrów z obu stron – prowadziły równoległe rozmowy na temat bezpieczeństwa europejskiego, niezależności energetycznej i odbudowy instytucjonalnej po Orbaniu. Tusk zobowiązał Polskę do wsparcia Węgier w wysiłkach zmniejszenia ich ciągłej zależności od rosyjskiej energii, włącznie – zgodnie z raportem Reutersa – możliwej współpracy w zakresie gazu ziemnego skroplonego poprzez przyszłe terminale LNG w Gdańsku.

Obie strony wyraziły również wsparcie dla ożywienia Grupy Wyszehradzkiej (V4) krajów Europy Środkowej, której znaczenie w dużej mierze upadło z powodu coraz bardziej prorosyjskiego nastawienia Orbana po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Magyar podniósł pomysł rozszerzenia współpracy regionalnej poza tradycyjny format V4, aby uwzględnić Austrię, Bałkany lub kraje nordyckie.

Jednak wizyta ujawniła nierozwiązane napięcia. Przed wyborami na Węgrzech prezydent Polski Karol Nawrocki udał się do Budapesztu, aby publicznie poprzeć Orbana, pomimo jego wyraźnej prorosyjskiej postawy. Kiedy Magyar udał się do Pałacu Belwederu na rozmowy z Nawrockim w środę, spotkanie było znacznie chłodniejsze niż jego ciepłe publiczne wystąpienie z Tuskiem. Nie odbyła się wspólna konferencja prasowa. Zamiast tego prezydentura Polski wydała krótkie oświadczenie podkreślające rozmowy dwóch mężczyzn na temat regionalnego bezpieczeństwa, współpracy energetycznej i formatów, w tym V4, Dziewiątka Bukaresztańska i Inicjatywa Trzech Morzy.

Podczas wcześniejszej podróży pociągiem z Krakowa do Warszawy, Magyar również odniósł się do ucieczki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro i jego byłego wiceministra Marcina Romanowskiego z Węgier, gdzie obaj posłowie PiS mieszkali po otrzymaniu azylu politycznego od Orbana.

Magyar powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że węgierskie władze są przekonane, iż Ziobro opuścił już Europę przez inny kraj strefy Schengen krótko przed zaprzysiężeniem, podczas gdy informacje o ucieczce Romanowskiego przez Słowenię pozostają niepotwierdzone.