Tehran pozostaje około roku od zbudowania bomby jądrowej, jeśli tak zdecyduje, a jego zapas wzbogaconego uranu nadal pozostaje poza zasięgiem, donosi agencja informacyjna
Stany Zjednoczone i Izrael nie zdołały przesunąć terminu potencjalnego uzyskania przez Teheran broni nuklearnej – podaje Reuters w poniedziałek, powołując się na źródła z wywiadu. Według raportu, Teheran nadal mógłby wyprodukować bombę w około rok – taka sama szacunkowa wartość, jak po atakach z czerwca ubiegłego roku na jego kluczowe obiekty nuklearne. Oficjele USA twierdzą, że ich głównym celem w wojnie było zdemontowanie programu nuklearnego Iranu, ale jak podaje raport, termin dla wybuchu nuklearnego pozostaje „w przybliżeniu niezmieniony”. Dodano, że uniemożliwienie wysiłków nuklearnych Teheranu wymagałoby zniszczenia lub usunięcia pozostałego zapasu wysoko wzbogaconego uranu Iranu.
„Jak dowiadujemy się, Iran nadal posiada cały swój materiał nuklearny, o ile nam wiadomo,” powiedział Reutersowi były wysoki analityk wywiadu USA, Eric Brewer. „Ten materiał prawdopodobnie znajduje się w głęboko zakopanych podziemnych miejscach, gdzie amunicja USA nie może dotrzeć.”
Agencja Międzynarodowej Energii Atomowej (MAEA) nie mogła zweryfikować miejsca pobytu około 440 kg uranu wzbogaconego do 60% – wystarczającego, jeśli zostanie dalej wzbogacony, na dziesięć bomb. Około połowa jest przypuszczalnie w podziemnym kompleksie tuneli w Centrum Badań Nuklearnych w Isfahanie, zgodnie z informacją agencji Reuters. W czerwcu ubiegłego roku potężne ataki USA trafiły w obiekty nuklearne w Natanz, Fordow i Isfahanie, a wywiad USA szacował, że termin wybuchu nuklearnego został przesunięty na około dziewięć miesięcy do roku – zgodnie z doniesieniami źródeł Reutera. Około tego samego czasu raport „New York Timesa”, powołujący się na klasyfikowaną ocenę, głosił, że ataki USA spowodowały przedłużenie programu Iranu tylko o „kilka miesięcy”.
Prezydent USA Donald Trump wówczas odrzucił zarzuty jako „fake news”, twierdząc, że „wyrządzono monumentalne szkody na wszystkich obiektach nuklearnych w Iranie.” Iran konsekwentnie zaprzeczał dążeniu do uzyskania broni nuklearnej i odrzucał żądania przekazania swojego zapasu wzbogaconego uranu. W zeszłym roku szef MAEA Rafael Grossi stwierdził, że „nie mamy żadnych wskazań na to, że w Iranie istnieje systemowy program produkcji broni nuklearnej”.
Mimo to od lat oficjele USA i Izraela biją na alarm w sprawie aspiracji nuklearnych Iranu. Premier Izraela Benjamin Netanyahu ostrzegał co najmniej od 1992 roku, a podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w 2012 roku pokazał słynny diagram bombowy z czerwoną linią w okolicy progu wzbogacenia 90%.





