Wygląda na to, że decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o nałożeniu nowych cła w wysokości 50 procent na wiele kanadyjskich produktów wydaje się być zaskakująca, jednak istnieją jasne sygnały, co stoi za tą taktyką.
Komunikat z poniedziałku pojawia się w momencie, gdy Stany Zjednoczone dążą do znaczących zmian w Umowie USA-Kanada-Meksyk (CUSMA), zmian, które związałyby wszystkie ustępstwa handlowe Kanady z tekstem umowy handlowej.
Administarcja Trumpa chce zminimalizować wpływ Kanady w tych rozmowach CUSMA, eliminując jak najwięcej jej narzędzi nacisku. Niektóre z tych narzędzi nacisku pochodzą z zakazu importu i dystrybucji amerykańskich produktów alkoholowych przez 8 kanadyjskich prowincji – jeden z irytujących problemów handlowych, który według Białego Domu skłonił do wprowadzenia nowego 50 procentowego cła.
Eskalacja działań ze strony USA jest istotna, ale nie zaskakująca – tak twierdzi Brian Clow, doradca byłego premiera Justina Trudeau ds. relacji USA-Kanada.
„Wielu ludzi w rządzie i osoby bacznie obserwujące sytuację nie są zaskoczeni, ponieważ od jakiegoś czasu wiedzieli, że Stany Zjednoczone mogą zwiększyć presję na nas” – powiedział Clow w programie CBC „Power & Politics” w poniedziałek.



