Dziennikarze przeprowadzający wywiady z innymi dziennikarzami mogą stanowić ciekawe ćwiczenie. Osoba zadająca pytania wie, że osoba na nie odpowiadająca będzie nie tylko ostrożna, ale będzie starać się przewidzieć lub przewidzieć kolejny ruch. Mogą już zobaczyć nagłówek.
Umieszczenie legendarnego dziennikarza Derryna Hinch na celowniku zawsze stanowiłoby swoje wyzwania, niezależnie od tego, jak niedoświadczony lub doświadczony był reporter po drugiej stronie linii telefonicznej.
Sprytny redaktor gazety, prowadzący radiowy, prezenter telewizyjny i autor ponad 20 książek spędził życie po obu stronach notatnika, kamery i mikrofonu, opanowując każdy sztuczkę fachu.
Gdy podniosłem słuchawkę, aby zadzwonić do Hincha pod koniec maja na to, co okazało się jego ostatnim wywiadem, przygotowałem się tak dobrze, jak mogłem, do tego, co miała być najbardziej nietypowa rozmowa.
Wcześniej w tym miesiącu były kolega Hincha przesłał do biura Sydney Daily Mail zbiór historii ze swojej własnej długiej kariery w telewizji i radiu.
Michael Frazer miał kilka epizodów jako producent Hincha w trzech AWA w Melbourne i podążał za Human Headline do Seven Network, aby zostać redaktorem i szefem redakcji jego programu publicystyki o tym samym tytule.
Przeczytałem książkę Frazer’a „A co jeśli to wszystko prawda?” i byłam zaintrygowana, że w 1978 roku, będąc w swoim pierwszym roku pracy w 3AW, Hinch napisał powieść erotyczną o nazwie Felicity pod pseudonimem Jean Le Monde.
Hinch miał po trzydziestce, gdy napisał Felicity, opartą na scenariuszu identycznie zatytułowanego filmu pornograficznego, o którym wspominał krótko w swojej książce z 2011 roku „Human Headlines: Moje 50 lat w mediach”.







