Strona główna Aktualności STEPHEN GLOVER: Bezkarenny uzurpator Andy Burnham musi zwołać wybory

STEPHEN GLOVER: Bezkarenny uzurpator Andy Burnham musi zwołać wybory

120
0

Jak miło jest w życiu mieć obowiązek zadbania o coś, co służy własnym interesom.
Andy Burnham jest w takim szczęśliwym położeniu. Po dokonaniu zamachu stanu przeciwko Sir Keirowi Starmerowi, teraz proponuje przewodzenie rządowi z zupełnie nowym zestawem polityk, wiele z których nie było w manifeście Partii Pracy na 2024 rok. Ma obowiązek konstytucyjny zwołania wcześniejszych wyborów powszechnych.
Jednocześnie byłoby to w jego interesie. Nie twierdzę, że na pewno odniesie zwycięstwo. Ale jego obecna popularność – tzw. 'skok Burnhama’ – na pewno zmaleje za kilka miesięcy. Jego jedyną nadzieją jest udanie się do kraju przed tym, jak kraj nauczy się go pogardzać.
Czy tak zrobi? Studiując angielską literaturę na Uniwersytecie w Cambridge, z pewnością jest zaznajomiony z znanymi wierszami z Juliusza Cezara Williama Szekspira: 'Jest przypływ w losach ludzi, który, wykorzystany, prowadzi do fortuny. Opuszczony, cała podróż ich życia jest ograniczona do ławic i nieszczęść.’
Patrząc na naszego nowego, nie wybranego premiera, nie jestem pewien, czy będzie miał odwagę, by skorzystać z chwili. W przeciwnym razie jego kariera polityczna zakończy się z pewnością 'na ławicach i w nieszczęściach’.
Może obliczyć, że ryzyko zwołania wyborów jest zbyt duże. Dlaczego narażać ogromną większość parlamentarną ponad 150 posłów? Prawie żaden z posłów Partii Pracy nie chce wyborów, ponieważ nawet jeśli ich partia odniesie zwycięstwo, wielu z nich straciłoby swoje mandaty.
Jak kuszące dla Burnhama jest zrealizowanie swojej ambicji i przeciągnięcie nas z powrotem, kopiąc i krzycząc, do lat 70., nie ryzykując odrzucenia przez wyborców.
Ale jeśli pójdzie tą drogą, czeka go katastrofa. Nawet na początku tego, co z pewnością będzie krótkotrwałym miesiącem miodowym, około połowy wyborców uważa, że powinny odbyć się wybory, według sondaży.
(Mol-para-with-font) survation w dzisiejszym Daily Mail stwierdza, że 51 procent chce, aby w tym roku się zebrał. Wczorajszy artykuł w Mail on Sunday, przeprowadzony przez Find Out Now, sugeruje, że 47 procent respondentów uważa, że Burnham powinien zwołać wybory, by uzasadnić swoje plany.
(Mol-para-with-font) Wyobraź sobie, jak niestabilny i łatwo zniecierpliwiony elektorat zareaguje, jeśli Andy Burnham będzie kontynuował bez względu na to. Jego odmowa konsultowania się z wyborcami doprowadzi do ogromnych społecznych wrogich nastrojów.
(Mol-para-with-font) Wielu będzie pytało, na jakiej podstawie zakłada, że ma prawo ogłaszać polityki, o których nie było mowy w manifeście wyborczym Partii Pracy. W niektórych przypadkach były one wyraźnie wykluczone.
(Mol-para-with-font) Na przykład pojawiły się spekulacje, że rząd Burnhama podniesie górną stawkę podatku dochodowego z 45 do 50 procent. Byłoby to sprzeczne z zobowiązaniem Partii Pracy na 2024 rok, aby 'nie zwiększać stawki podatku dochodowego podstawowego, wyższego lub dodatkowego’.
(Mol-para-with-font) Nawet przed przejęciem władzy przez Burnhama, ponoć wiarygodne przecieki sugerują, że nowy rząd przyspieszy poszukiwanie ropy naftowej i gazu w Morzu Północnym.
(Mol-para-with-font) Jeśli chodzi o nowe obszary, złożona zostanie obietnica wyborcza. Jestem z entuzjazmem za zachęcaniem do większych badań w Morzu Północnym. Niemniej jednak faktem jest, że Partia Pracy została wybrana na platformie nie zezwalając na to.
(Mol-para-with-font) Możemy być pewni, że w wielu obszarach premier Burnham wprowadzi środki, które nie były uwzględnione w manifeście na 2024 rok (np. nowy podatek od bogactwa) lub celowo zostały wykluczone.
(Mol-para-with-font) To oburzające. To dopiero zamach. Wyrzucenie bezradnego Starmera było tylko początkiem. Teraz następuje narzucanie nam polityk, na które nikt z nas nie głosował.
(Mol-para-with-font) Chyba że Burnham zwoła wybory. Byłby głupi, gdyby tego nie zrobił. Na pewno nie może być na tyle oszukany, by wierzyć, że przekształci życie ludzi w sposób, w jaki lekkomyślnie obiecuje.
(Mol-para-with-font) Po pierwsze, on i jego jak dotąd nieznany Kanclerz szybko zabrakną pieniędzy. Szybkie oszacowanie jego zobowiązań wydatkowych sugeruje, że nie potrwałoby zbyt długo, zanim rynki obligacji odrzuciłyby go.
(Mol-para-with-font) Starmer zostawił Burnhama ze szczerbu £5 miliardów w haniebnie niewystarczających planach obronnych zaprezentowanych trzy tygodnie temu. Jeżeli nowy premier chce wzmocnić nasze Siły Zbrojne, jak twierdzi, musi znaleźć dziesiątki miliardów dodatkowo.
(Mol-para-with-font) Pojawiają się plotki w obozie Burnhama o programie budowy domów komunalnych bez precedensu od wczesnych lat 50. To znowu będzie kosztować miliardy funtów, których rząd nie ma, i mało prawdopodobne, że uspokoi zaniepokojone rynki obligacji.
(Mol-para-with-font) Tymczasem gadatliwi zwolennicy Burnhama przekazują prasie informacje o renacjonalizacji zprywatyzowanych przemysłów, które w przypadku samych firm wodnych kosztowałoby około £100 miliardów, według oficjalnych danych.
(Mol-para-with-font) Rząd natychmiast ponosi koszty w wysokości £2 miliardów, aby umieścić nieskuteczną Thames Water w specjalnej administracji. To prawdopodobnie będzie zaliczka na dużo większe wydatki.
(Mol-para-with-font) Pojawiają się też plotki, że Angela Rayner będzie odpowiedzialna za NHS i opracowanie nowego systemu opieki społecznej. Jak Andy i Ange wyobrażają sobie, że znaleźli pieniądze na to?
(Mol-para-with-font) Odeszła kanclerzem Rachel Reeves wyznaczyła bufor fiskalny – czyli środki na bardzo deszczowy dzień – w wysokości £22 miliardów, z czego część już została wydana. Na podstawie zobowiązań z ostatnich kilku tygodni, zwolennicy Burnhama szybko ją przekroczą.
(Mol-para-with-font) Biorąc pod uwagę bełkot Burnhama o 'umożliwianiu tańszego życia’, a także przecieki o obniżaniu rachunków za energię, przyszłe koszty rosną do gigantycznych rozmiarów. Oczywiście nie ma mowy o ograniczaniu wydatków publicznych, zwłaszcza rosnących wydatków na pomoc społeczną.
(Mol-para-with-font) Nowy rząd oczywiście nie ma szans, by pokryć ułamek tego ekstrawaganckiego listy życzeń, co wkrótce stanie się jasne. Skutkiem będzie powszechne rozczarowanie wśród tych, którzy jeszcze nie ujrzeli przez słodkie słowa Andy’ego Burnhama.
(Mol-para-with-font) Dlatego powinien zwołać wybory, zanim stanie się oczywiste, że jest politycznym odpowiednikiem oszusta sprzedającego nierozważnemu publiczności eliksir wiecznej młodości.
(Mol-para-with-font) Jest jeszcze jedno rozważenie, które powinno skłonić Burnhama do refleksji. Reform UK – nadal najpoważniejszy przeciwnik Partii Pracy – jest w częściowym chaosie z powodu skandali finansowych.
(Mol-para-with-font) Partia Nigela Farage’a może się odbić – lub może pogrążyć. Nikt nie może powiedzieć. Ale Burnham byłby mądrym, gdyby uderzył, gdy Reforma jest osłabiona, a zanim Konserwatyści zdążą udowodnić, że znów potrafią być potężną siłą polityczną.
(Mol-para-with-font) W skrócie, własne korzyści nowego premiera zbiegają się z konstytucyjnym obowiązkiem zwołania wyborów w celu zatwierdzenia swojego zestawu radykalnych nowych polityk.
(Mol-para-with-font) Jednak wątpię, czy jest człowiekiem przeznaczenia. Prawdopodobnie postąpi bezpiecznie jak jego były mentor (jeden z wielu) Gordon Brown, który tragicznie nie zwrócił się o mandat, gdy objął władzę po Tony’m Blairze w 2007 roku. Wtedy losy Browna nieubłaganie opadły, aż wyborcy pozbyli się go w 2010 roku.
(Mol-para-with-font) Bez wyborów, bezwstydny uzurpator Andy Burnham jest skazany na zgubę. Obawiam się, że pociągnie nas za sobą i pozostawi kraj jeszcze bardziej zniechęcony i podzielony, niż jest teraz.