Nieprawdopodobne, ale ręce niewidzialnych sił przeniosły Andy’ego Burnhama pod drzwi do Downing Street, gdzie teraz stoi w gotowości do władzy. Niewidzialne ręce zniszczyły jego poprzednika, Sir Keira Starmera, który pewnie nadal zastanawia się dokładnie co – i do kogo – trafiło. Pan Burnham twierdzi, że usunięcie Sir Keira nie było jego wkładem, więc musimy to zaakceptować. Właściwie, zdaniem pożegnania Sir Keira, Partia Pracy pozbyła się go czysto dlatego, że go tak bardzo kochała i uważała za wspaniałego. Ileż elektryczności potrzebnych było, aby wycisnąć z Pałacu Westminsterskiego całe to nieszczerość, po zakończeniu tej ceremonii?
Niewątpliwie entuzjasta Net Zero, Ed Miliband, będzie to badać. Czy w niedawnej historii Wielkiej Brytanii kiedykolwiek miała miejsce tak przypadkowa, tajemnicza, śliska i niewyjaśniona zmiana władzy? Proces polityczny w Korei Północnej (musisz nazywać się Kim, by odnieść sukces) jest bardziej jawny niż cudowny podsunięty awans pana Burnhama.
Król prawdopodobnie jest mocno zdumiony, dowiadując się, że jego premier nagle upadł, i musi pojawić się na majestatycznym kaprysie Króla Północy, by dziś pocałować mu w rękę. Monarcha musi poczuć się trochę wykorzystany. Pan Burnham już oddał hołd prawdziwemu duchowi laburzystów sprzed ery Blaira w siedzibie Kongresu Związków Zawodowych w piątek. Jakże wymowne, że Neil Kinnock, człowiek, którego wyborcy byli zbyt przerażeni, by wprowadzić do Downing Street w 1992 roku, pojawił się tam jako zaszczycony gość, by pobłogosławić przedsięwzięcie. Czy teraz poznamy, jaki byłby rząd Kinnocka? Cóż, niech się szarobury naród zapracowany i naprzemieszany drży, gdyby tak było.
Jak pokazuje sondaż Daily Mail on Dziś, wyborcy zrozumiale obawiają się, że z tranzycją wiązać się będą wyższe podatki, podczas gdy w znacznej większości woleliby niższe wydatki. Widzą niewiele nadziei w żadnym z możliwych wyborów pana Burnhama na kanclerza, i dlaczego mieliby? Czy gdziekolwiek na korytarzach przodujących członków Partii Pracy jest ktokolwiek, kto rozumie ekonomię, a także zdaje sobie sprawę, że wydatki krajowe i zadłużenie są niekontrolowane? Na to nie wygląda.
Nic dziwnego, że ten sam sondaż pokazuje rosnące poparcie dla przeprowadzenia wyborów powszechnych. Ludzie po prostu nie są gotowi zaakceptować, że lokalne wybory w Makerfield i kompaniorska koronacja na kongresie TUC wystarczą Burnhamowi do rządzenia Wielką Brytanią.
W wielu przypadkach wyborcy odczuwają poważne wyrzuty sumienia za oddanie Partii Pracy władzy dwa lata temu, marnując swoje głosy na Reformę, która nigdy nie miała szansy na wygraną. Odkąd minął czas emocjonalnego zamętu z tamtej kampanii, Reforma, po krótkim okresie pozornej pomyślności, zaczęła podupadać, tak jak to, co ma słabe podstawy, zawsze robi.
Nigel Farage wygląda na zmęczonego i zażenowanego. Ale Partia Konserwatywna Kemi Badenoch wykazuje oznaki prawdziwej odbudowy i poważnej chęci powrotu do władzy, by robić mądre rzeczy, których Andy Burnham nie zrobi. Potrzebne jest prawdziwe, z prawdziwymi debatami, poważnymi pytaniami do kandydatów, jasnymi manifestami i rzeczywistym głosowaniem, wybory. Pozwólmy na to.

