Najbliższy sklep znajduje się trzy mile od miejsca, a poza kilkoma huśtawkami i boiskiem do piłki nie ma tutaj żadnej infrastruktury.
Mimo to, poza tym, że istnieje tu tymczasowe schronisko dla podróżnych, 350 mieszkańców wioski Piddington w Oxfordshire wydają się być całkiem zadowoleni z życia.
Lub przynajmniej byli, dopóki trzy tygodnie temu nie obudzili się z informacją, że liczba ludności wkrótce zostanie pomnożona przez cztery.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nagle ogłosiło, że przygotowuje się do umieszczenia 1250 osób starających się o azyl w starym kompleksie składów Ministerstwa Obrony na obrzeżach wioski. Tydzień później 'nota informacyjna’ Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ujawniła, że będą to wszystko 'pojedynczy dorośli mężczyźni’. O, i będą mogli przychodzić i odchodzić, dzień i noc, na zasadzie 'zapisz/wypisz’.
Jak więc wyglądała konsultacja poprzedzająca to ogłoszenie? Wcale nie zachodziła.
Jeśli to brzmi jak coraz bardziej znajoma historia z życia codziennego na wsi w Wielkiej Brytanii, to to, co wydarzyło się później, nie jest standardowe.
Zamiast zwykłej reakcji społeczności – hałaśliwych, ale daremnych protestów i petycji – Piddington poszło inną drogą.
Dokonało ono zdecydowanej większości głosów za referendum w sprawie uzyskania niepodległości od Zjednoczonego Królestwa.
Jak wskazał lider tego ruchu separatystycznego w Piddington, doświadczenie z innych miejsc pokazuje, że nie ma możliwości, aby rząd pozwolił kilku dokuczliwym mieszkańcom zablokować przesunięcie własności należących do rządu.
Jednakże, skoro państwo z dumą uznaje prawa nieudokumentowanych obcych do uparcia w przyjeździe tutaj, to z pewnością musi uznać prawa w pełni udokumentowanych, podatnych mieszkańców do uparcia w wyjeździe. Nawet mówi się o staniu się bardzo małym 51. stanem USA – albo też o przejęciu przez księstwo.
Coś ci to przypomina? Już w 1949 roku Ealing Studios był nominowany do Oscara za swój uroczy film komediowy „Paszport do Pimlico”.
Występującym Stanley Hollowayem i Margaret Rutherford, opowiadającej historię kawałka Londynu, który ogłasza niepodległość od Wielkiej Brytanii po odkryciu skrzyni skarbów.
To ukazuje starą dokumentację, według której Pimlico jest nadal, prawnie, częścią Burgundii z XV wieku – i z tego powodu jest zwolnione z powojennego racjonowania. To wywołuje wiele śmiechu.
Są tu podobne elementy absurdalności jak w Piddington, dopóki nie cofniemy się o krok.
W końcu, nowy premier, Andy Burnham, lubi malować siebie jako wybitnego kapłana decentralizacji i dumne przeciwnika 'sposobu postępowania Westminsteru’. Jak może się temu sprzeciwić? Rządząca Partia Pracy już próbuje oddać brytyjskie wyspy Chagos, z posagiem w postaci 1 miliarda funtów.
Właśnie w tym tygodniu, cicho przekazaliśmy wiele kluczowych elementów brytyjskiego suwerenności nad Gibraltarem – włączając w to kontrolę paszportową i politykę obronną – Hiszpanii. Z pewnością, jeśli Piddington pragnie zdekolonizować się z imperialnego reżimu Westminsteru, Nasz Andy nie stanie na przeszkodzie?
Na cztery mile kwadratowe, Piddington jest już większe niż dwie terytoria narodowe, Monako i Watykan. Czy Pixit – jak chyba powinniśmy to nazwać – jest bardziej absurdalne niż perspektywa wyboru mężczyzny do Parlamentu z koszem na głowie?
Zatem przybyłem do Piddington – z paszportem, na wszelki wypadek – aby zbadać sytuację.
Natychmiast zauważam, że czuje się to inaczej niż w innych gorących punktach ośrodków azylowych, którymi zajmowałem się w miejscach takich jak Epping, Runcorn, Isle of Dogs i Crowborough w East Sussex.
Po pierwsze, Piddington nie jest obwieszona flagami na latarniach. Wprawdzie w okolicy nie ma wielu lamp, co jest jednym z wielu powodów, dla których ludzie obawiają się napływu 1250 obcych mężczyzn: ile kobiet będzie chciało spacerować tymi uliczkami same w nocy? Kolejną nietypową cechą tej historii jest brak wrzawy. Wioska zauważyła, że krzyki i krzyczenie osiągają niewiele, oprócz wywołania pomruków 'rasizmu’. Tutaj w Piddington – uroczej wiosce z kościołem normańskim na północ od krainy Midsomer Murders – strategią jest wypracowanie spokojnej, przemyślanej odpowiedzi. I jest ona koordynowana poprzez najsłabsze ogniwo piramidy demokratycznej – radę parafialną.
Lokalni mieszkańcy mówią mi, że mają niewielkie zaufanie do swojego lokalnego (Liberalnego Demokraty) posła, który oświadczył, że Piddington jest 'nieodpowiednim miejscem’ dla ośrodka dla osób starających się o azyl, podczas gdy podpisywał list poparcia dla osób starających się o azyl. Rada Dystryktu Cherwell (również Liberalna Demokracja) wyraziła 'poważne obawy’ co do planów. Jednakże nie sprzeciwiła się formalnie temu planowi i jedynie odesłała mnie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, gdy próbowałem uzyskać dodatkowe komentarze. Wydaje się, że siedzenie na płocie jest porządkiem dnia.
’Posłanka zorganizowała spotkanie, na którym wielu ludzi powiedziało, że nie są zadowoleni z tego wszystkiego. Ale nikt nie ma pomysłu,’ mówi Tim McNally, przewodniczący Rady Parafialnej Piddington. 'Więc sami wymyśliliśmy plan.’
Często mówi się, że rady parafialne nie mogą zbyt wiele zrobić, ale ta zdecydowanie wzięła się do roboty. Zaraz po ogłoszeniu wieści, pan McNally, konsultant ds. zarządzania, zorganizował spotkanie wszystkich swoich radnych oraz radnych z okolicznych parafii.
’Wielu z nich wydawało się już się poddać i wyliczało wszystko, czego nie mogli zrobić,’ mówi. 'Więc postanowiliśmy się zorganizować. Pierwszą rzeczą było umieszczenie Piddington na mapie.’
Here in Piddington – a pretty village with a Norman church just to the north of Midsomer Murders country – the strategy is to craft a cool, calculated response
W dniu 3 lipca mieszkańcy zostali zaproszeni na zatłoczone spotkanie otwarte w sali wiejskiej, gdzie od razu zapanowała jednomyślność co do szaleństwa planu ośrodka dla osób starających się o azyl.
Uwzględniając, że następnego dnia był 4 lipca, 250. rocznica ogłoszenia niepodległości USA, pan McNally zapytał, czy ludzie chcieliby spróbować czegoś podobnego. Z dźwiękiem dzisiaj ogłoszono, że wszyscy 200 mieszkańców w wieku powyżej 18 lat zostaną poproszeni o przystąpienie do właściwego referendum.
Kolejnego dnia, obok sali ustawiono urnę wyborczą – pod bacznym okiem monitoringu wideo – i mieszkańcy oddali swoje głosy. 'To był prawie jednomyślny wynik,’ mówi McNally. 'Mamy 178 głosów za, siedem przeciw – i jeden zaproszenie na wiejski taniec.’
Podkreśla, że to jeszcze nie głos na opuszczenie, ale zdecydowane poparcie dla zamiaru Piddington w przeprowadzeniu właściwego referendum. Rada parafialna obecnie poszukuje bezpłatnej porady prawnej ze wsparcia, które napłynęło z całej Wielkiej Brytanii – i także z USA.
Surely, if Piddington wants to decolonise itself from the imperial regime of Westminster, Our Andy will not stand in its way?
Zakładając, że referendum przebiegnie tak, jak wszyscy oczekują, wioska wyśle delegację do Ambasady Amerykańskiej, aby omówić możliwość secesji. 'Chcemy, aby prezydent Trump o tym wiedział,’ dodaje pan McNally.
W końcu nie ma potrzeby uzyskania zgody państwa na przeprowadzenie referendum, co widzieliśmy w przypadku niedawnych plebiscytów separatystycznych w Katalonii i Wenecji. Co do kontroli granicznej, w Piddington już są ładne białe ogrodzenia po obu stronach wszystkich punktów wejścia do wioski. Są one zaprojektowane, aby zmusić samochody do spowolnienia. Łatwo byłoby dodać szlaban podnośny.
Przybywam do domu pana McNally’ego, w przebudowanym budynku gospodarskim, aby znaleźć zespół kampanii w gotowości bojowej – i rosnący.
Inżynier elektronik Mario Terzino, były radny parafii odpowiedzialny za komunikację online.
Konsultant ds. planowania Joe Marshall zagłębia się w niedociągnięcia planów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i wskazuje na udokumentowane przykłady zanieczyszczeń radioaktywnych i azbestu na terenie (nowy półgodzinny film opublikowany przez aktywistycznego intruza przedstawia przerażające ujęcia ogromnych hangarów z odpadającymi panelami azbestowymi z dachu, trzech maleńkich strażników nic nie robiących i upiorny pociąg pasażerski, uwięziony na odcinku kolejowym MoD, pełen ciekawego śmiecia).
Były szef motorsportu Ian Phillips i jego żona Samantha, była redaktorka mody, pomagają w przekazie medialnym. Samantha wyraża poglądy wielu kobiet w wiosce, mówiąc: 'Będziemy mieli 1250 mężczyzn, wielu pochodzących z kultur, które wykazały bardzo różne podejścia do kobiet, zamkniętych wraz z brakiem zajęcia. Czy myślisz, że będę się czuć bezpiecznie spacerując z psem sama?’.
Pan Terzino mówi, że jest tak zaniepokojony o bezpieczeństwo swojej 18-letniej córki, że rodzina zastanawia się nad wynajęciem mieszkania dla niej gdzie indziej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych obiecuje, że wszyscy przybywający do ośrodka będą poddawani 'sprawdzeniom w bazach danych policyjnych i imigracyjnych’. Jak zauważa pan McNally: 'Do czego to służy, skoro cztery tygodnie temu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przyznało, że nie jest pewne, kim są te osoby ani nawet ich wiek?’.
Wszyscy zwracają uwagę, że wiele obaw zniknęłoby, gdyby teren był zabezpieczony, wskazując na to, że jednostka więzienna HM Bullingdon jest tuż za rogiem i właśnie podwoiła swoją wielkość – przy minimalnym sprzeciwie ze strony lokalnej.
Grupa doskonale zdaje sobie sprawę, że decydenci byliby podekscytowani, aby powiązać ich z Reformą lub Przywróceniem lub czymś bardziej mrocznym.


