Operacja MoLoCHKa, przeprowadzana przez Siły Bezzałogowych Systemów (USF) Sił Zbrojnych Ukrainy, zmienia priorytety Rosji z frontu na morze, zmuszając okupantów do wycofania się nawet do 200 załóg dronów Rubikon z linii bojowej, aby chronić flotę cieni, oświadczył dowódca USF Robert „Madyar” Brovdi.
„Operacja MoLoCHKa zmienia priorytety wroga z frontu na morze. Wrogi wycofuje nawet do 200 załóg Rubikon z linii kontaktu, aby chronić flotę cieni. Obliczenie to jedna załoga dla każdego operacyjnego statku” – napisał w sobotę rano na Telegramie.
Według Brovdi’ego, oprócz jednostek Rubikon, które są częściowo wycofywane z linii frontu, operacja wiązała również zasoby całego 51 Dywizji Obrony Powietrznej i pułku przeciwlotniczego tego, co pozostało z Floty Czarnomorskiej Rosji. Siły, które zostały rozmieszczone, obejmują drony przeciwlotnicze, przenośne zestawy przeciwlotnicze MANPADS oraz karabiny maszynowe.
Według Brovdi’ego, Operacja MoLoCHKa została uruchomiona przez Siły Bezzałogowych Systemów 6 lipca. W ciągu pierwszych 13 dni USF „Ptaki” zaatakowały 172 rosyjskie statki floty cienia na Morzu Azowskim i Czarnym, w tym tankowce, tankowce LNG, masowce, promy, pływające dźwigi i holowniki.
„Wroga zmuszono do znacznego osłabienia swojej specjalistycznej składowej dronów, Rubikon, wzdłuż linii frontu, aby zachować to, co pozostało z rosyjskiej floty cieni. I to jest dobrze. Operacja MoLoCHKa jest w działaniu. Wytrzymamy. Moskwa upadnie. Krym zostanie przywrócony i znów się rozwinie” – podsumował Brovdi.


