Donald Trump przemówienie do narodu o integralności wyborów wywołało świeże obawy u Demokratów dotyczące zbliżających się wyborów śródterminowych.
Prezydent w czwartek wieczorem przedstawił serię eksplozyjnych zarzutów dotyczących wyborów z 2020 roku, w tym, że Chiny zhakowały amerykańskie pliki wyborcze, pozyskały dane osobowe 220 milionów wyborców, a jego własne służby wywiadowcze ukryły dowody.
Krytycy twierdzą, że obawia się, że Demokraci zdobędą władzę w Kongresie w nadchodzących wyborach listopadowych w Izbie Reprezentantów i Senacie.
„Trump naprawdę boi się, że Demokraci mogą uzyskać nadzór po wyborach w 2026 roku, więc działa proaktywnie, aby zdyskredytować wybory w Ameryce” – powiedziała dziennikarka Sarah Longwell.
„Dlatego było to przemówienie. Podważanie amerykańskich wyborów. Skandaliczne.”
Demokratyczny lider mniejszości w Izbie Hakeem Jeffries dołączył do fali krytykantów obwiniających prezydenta o podważanie demokracji.
„Wezwał nas ponownie do tego, jak bardzo jest zdesperowany, aby zdobyć władzę w wyborach śródterminowych” – stwierdził Pritzker.
„Tak zwane ustawę SAVE America Act nie ma na celu zatrzymanie oszustw, ale zatrzymanie wyborców” – dodał Pritzker.
New Jersey Cory Booker również poparł teorię, że przemówienie Trumpa miało na celu przewidzenie porażki w listopadzie.
„Rozumie, że nadchodzi porażka w wyborach śródterminowych i chce zniszczyć zaufanie do naszych wyborów, aby utrzymać władzę. Nie pozwolimy mu. Będziemy walczyć. On przegra. Ludzie zwyciężą” – napisał Booker.
Matthew Miller, który pełnił funkcję rzecznika Departamentu Stanu pod Joe Bidenem, wyśmiał logikę przemówienia.
„Tak więc prezydent rzekomo właśnie ujawnił olbrzymi spisek Chin na nasze wybory, a nie zamierza nic z tym zrobić w odpowiedzi?” – napisał Miller.
Przeciwnicy Trumpa, natomiast, oklaskiwali przemówienie jako usprawiedliwienie jego od dawna trwającego przekonania, że wybory z 2020 roku zostały sfałszowane.
Nie udowodniono żadnych nieprawidłowości w maszynach do głosowania ani oszustw w wyborach z 2020 roku.
Prezydent wezwał dalej Kongres do uchwalenia swojego rozległego projektu ustawy o integralności wyborów, ustawy SAVE Act, która nie cieszy się dostatecznym poparciem Republikanów.
„Senat musi natychmiast uchwalić ustawę SAVE America” – napisał republikański senator z Tennessee Bill Hagerty.
„I musimy obciążyć wszystkich obcych przeciwników i ich spiskowców za próby ingerencji w wybory w Ameryce i podważanie naszej demokracji.”
Demokratyczny senator z Georgii, Raphael Warnock, nie zgodził się, mówiąc dziennikarzom, że „ustawa SAVE ma na celu uratowanie władzy Donalda Trumpa. Nie ma to nic wspólnego z ratowaniem naszej demokracji.”
W kilka minut po zakończeniu przemówienia widzowie zalewali również media społecznościowe obawami dotyczącymi „chrypłego” głosu 80-letniego prezydenta.
Nawet zwolennicy prezydenta zauważyli to, pisząc na X: „Prezydent Trump brzmi trochę przytłoczony wieczorem. Módl się za niego.”
Wideo opublikowane przez antytrumpowskiego gubernatora Gavina Newsoma wzywało do zastosowania 25. poprawki w celu usunięcia go ze stanowiska po „gaworach szalonego króla”.
Dodał, że „chce sfałszować wybory” w listopadzie.
Zdrowie Trumpa było powracającym punktem spornym przez cały jego drugi termin.
Gdy dziennikarze zapytali go o zauważalnie chrypły głos w listopadzie, Trump twierdził, że czuje się „świetnie” i obarczał to krzykliwymi wypowiedziami podczas sporu handlowego.
Spekulacje wzrosły ponownie w czerwcu po viralowym klipie, w którym jego głos brzmiał nietypowo słabo, chociaż lekarz Białego Domu Sean Barbabella wielokrotnie oświadczał, że jest „w doskonałym zdrowiu”.
Ekspertów medycznych krytykowano wcześniej za niewystarczającą transparentność w zakresie zdrowia Trumpa.
Typowo publiczność widzi jedynie krótkie, optymistyczne listy podpisane przez jego lekarza, podczas gdy pełne dokumenty pozostają prywatne.
Krytycy stonowali się w październiku ubiegłego roku, gdy Trump powrócił do Walter Reed zaledwie pół roku po swoim corocznym badaniu, wizytę administracja określiła jako rutynową.
Trump zaskoczył dziennikarzy na pokładzie Air Force One, oświadczając, że przeszedł rezonans magnetyczny. Nie podał wyjaśnienia, dlaczego wykonano badanie.
Prawie dwa miesiące minęły, zanim jego lekarz potwierdził, że skan obejrzał serce i jamę brzuszną Prezydenta.
Lekarze Trumpa opisali to jako badanie zapobiegawcze zwykle zawarte w pełnym badaniu dla pacjenta w jego przedziale wiekowym i podkreślili, że wyniki nie wykazały nic niepokojącego.
To było czwarte znane badanie Trumpa od początku jego drugiej kadencji jako jednego z najstarszych prezydentów kraju.
Obawy również wzrosły w ostatnim roku z powodu powracającego siniaka na jego ręce, który urzędnicy tłumaczyli ciągłym podawaniem ręki i używaniem aspiryny.
Prezydent często nakłada makijaż na swoją rękę, aby przykryć sińce.







