Klub tenisowy, który sięga lat 50. XX wieku, stoi w obliczu zagłady po tym, jak organizacja proponująca zastąpienie go kortem padel oferowała właścicielowi terenu sześciokrotnie więcej czynszu za teren. Victory Ground Tennis Club obecnie płaci 4 000 funtów rocznie za dzierżawę terenu na dwa korty na terenie sportowym w Bury St Edmunds, w hrabstwie Suffolk. Ale właściciele Victory Sports Ground, założonego 106 lat temu, poprosili ich o podwyższenie tej kwoty po rzekomej ofercie 25 000 funtów na budowę czterech kortów padel. Starcie to stanowi wyraźne przypomnienie o „tenis kontra padel” szerzącym się w całym Zjednoczonym Królestwie, gdy ludzie zwracają się ku nowemu sportowi, pozostawiając miejsca dla tradycyjnej gry zagrożone.





