Thomas Tuchel miał krew na rękach, ale uśmiech na twarzy. „Nie drapiesz się jak Pep, prawda?” – pytaliśmy, w przeddzień rundy eliminacyjnej. „Jeszcze nie!” – odpowiedział szef kadry Anglii. Teraz powinien drapać sobie czoło. Tuchel nie zrealizował swojego zadeklarowanego celu dodania drugiej gwiazdki do koszulki. Zamiast tego – kolejna blizna, więcej żalu wplecionego w tkaninę koszulki reprezentacji narodowej. Zapomnijcie o usprawiedliwianiu po przegranej z mistrzami świata Argentyną, jest to niemalże jakbym sami siebie pokonali. Tuchel pokonał Anglię. To jednak był także porażka, która była miesiącami w przepracowywaniu. (…) [Context: The text discusses the disappointment surrounding England’s performance in a football tournament, especially focusing on manager Thomas Tuchel’s leadership and the team’s challenges and issues throughout the competition.] [Fact Check: The article discusses challenges faced by the English football team during a tournament, including logistics issues and players’ performance.]







