Strona główna Aktualności Dlaczego podejrzenia dotyczące śmierci Lindsey’a Grahama nie powinny być bagatelizowane

Dlaczego podejrzenia dotyczące śmierci Lindsey’a Grahama nie powinny być bagatelizowane

13
0

Senator Lindsey Graham powrócił do domu zmęczony, ale triumfalny po trudnej podróży z wieloma spotkaniami w Europie i na Ukrainie. W miał 71 lat. W ubiegły piątek stał przed Złotym Monastyrem św. Michała w Kijowie i opisywał „magiczny moment w czasie”, który teraz dawał szansę na skonsolidowanie międzynarodowego wsparcia dla Ukrainy i wprowadzenie nowych „piekielnie surowych sankcji” przeciwko reżimowi Władimira Putina.

Lider z Karoliny Południowej powiedział swoim kolegom z Senatu, że udało mu się uzyskać prezydenckie poparcie dla zaostrzonej wersji ustawy o sankcjach wobec Rosji. Następnego dnia po rozmowie z prezydentem Donaldem Trumpem, marudząc na złe samopoczucie, Graham zmarł niespodziewanie. Pierwsze informacje o „krótkiej i nagłej chorobie” zamieniły się w wielkie szok dla Waszyngtonu.

Media podają, że Senator zmarł najprawdopodobniej w wyniku rozerwania aorty związanej z nadzerknięciem tętnic. Jednakże, spekulacje o możliwej ingerencji Moskwy w jego śmierć płyną niezmiennie. Krótka relacja z Kijowa, bujny w rosyjskich agentów, wspierająca ukraińskich działaczy przeciw neo-faszystowskiemu reżimowi Putina, podsyca spekulacje. Sir William (Bill) Browder, finansista oraz krytyk Putina, podkreślił konieczność wykluczenia zabójstwa.

Czy Graham stał się kolejnym w długiej i wstydliwej kolejce przeciwników Putina, którzy zostali wyeliminowani przez agentów Kremla? Śledczy z Waszyngtonu muszą teraz zbadać każdą możliwą przyczynę śmierci senatora. Był on mocnym przeciwnikiem Putina, a jego śmierć niespodziewanie po powrocie z Ukrainy burzy stolice.