Posłuchaj tego artykułu
Szacowany czas: 4 minuty
Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Możliwe są błędy w wymowie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle przeglądać i poprawiać wyniki.
Liczba ofiar śmiertelnych ogromnego pożaru w barze muzycznym w Bangkoku wzrosła do 30 – poinformowali urzędnicy we wtorek, gdy trwało dochodzenie w sprawie pożaru, a krewni ofiar podejmowali ponury obowiązek identyfikacji swoich bliskich i odzyskiwania ich ciał.
Ponad 70 osób odniosło obrażenia w tragedii z niedzieli wieczór, 24 z nich pozostaje w stanie krytycznym, jak wynika z oświadczenia Bankoku Metropolitan Administration.
Wśród zmarłych było 18 kobiet i 9 mężczyzn, wszyscy Tajlandczycy z wyjątkiem jednego pracownika baru z Laosu. Wśród rannych było 41 kobiet i 34 mężczyzn.
Pożar w barze Rong Beer Na Ladprao, najbardziej śmiertelny w mieście od 17 lat, wybuchł w niedzielę w północnej części tajskiej stolicy. Strażakom zajęło pół godziny, aby go opanować.
Bar, który w języku tajskim nazywał się browarem lub salą piwną, twierdził, że mieścił nawet do 600 klientów. Nie było jasne, ile osób było obecnych w niedzielę wieczorem.
Trwa dochodzenie w sprawie przyczyny pożaru i tego, czy bar przestrzegał przepisów bezpieczeństwa. Większość osób, które zostały zabite, została znaleziona uwięziona w łazienkach bez okien, gdzie mogły próbować uciekać przed płomieniami, powiedzieli policjanci.
Prezydent Bangkoku, Chadchart Sittipunt, ogłosił we wtorek, że zarządził przeprowadzenie szerokiej ankiety w takich zakładach, aby ocenić ryzyko. Miasto wzmoże również egzekwowanie istniejących przepisów, aby poprawić standardy bezpieczeństwa – powiedział.
Byli klienci baru i inni żałobnicy odwiedzili miejsce we wtorek, dodając się do rosnącej sterty kwiatów opartych o barierki chroniące miejsce pożaru.
Ręcznie pisane wiadomości w języku tajskim i innych językach, w tym koreańskim, zostały zostawione obok białych kwiatów, wyrażając kondolencje dla ofiar.
Resztki z baru – jak stopione instrumenty muzyczne i ucharakteryzowane krzesła – leżały rozrzucone wzdłuż chodnika, przesunięte tam w poniedziałek przez tajskich urzędników badających przyczynę pożaru.
Student uniwersytecki Thanakon Phoklang powiedział, że przechodził obok i chciał oddać hołd, nazywając stratę godną ubolewania.
Amorn Pimanmas, prezes Stowarzyszenia Inżynierów Budownictwa w Tajlandii, powiedział w poniedziałek dziennikarzom na zewnątrz baru, że chociaż nie był w nim na inspekcji, zauważył pewne czynniki ryzyka, które mogą zaostrzyć zagrożenia pożarowe.
Stwierdził, że budynek jest zamknięty, ma niskie sufity i może być ozdobiony pianką jako materiałami dekoracyjnymi, bez odpowiedniego zabezpieczenia przeciwogniowego. Połączone z ograniczoną wentylacją powietrzną, dym szybko by się zgromadzał, twierdził, tworząc toksyczne powietrze, które mogło być główną przyczyną śmierci wielu ofiar.
Zauważył także, że urzędnicy powiedzieli, że bar miał licencję na restaurację z miejscem na żywą muzykę, a nie na lokale rozrywkowe, ponieważ znajdował się poza wyznaczoną strefą dla takich działalności. Amorn powiedział, że wykluczałoby to go z bardziej surowych wymogów dotyczących bezpieczeństwa przeciwpożarowego dla lokali rozrywkowych.
„Musimy dokonać pewnej rewolucji w zakresie procedur bezpieczeństwa przeciwpożarowego, a myślę, że egzekwowanie prawa jest również bardzo istotne” – powiedział. „To nie jest tak, że nie mamy prawa, ale problemem jest to, jak prawo może być surowo egzekwowane od teraz. Myślę, że rząd powinien odpowiedzieć na to pytanie.”




