Strona główna Aktualności Podwyżka podatku od spadków na horyzoncie, gdy sojusznicy Burnhama planują atak na...

Podwyżka podatku od spadków na horyzoncie, gdy sojusznicy Burnhama planują atak na „bogatych

8
0

Kochający krewni mogą zostać zaskoczeni gwałtownym wzrostem podatku od spadku w ramach pakietu podatków mającego być rozważanym przez Andy’ego Burnhama. Sojusznicy Pana Burnhama, który wkroczy do No 10 za nieco ponad tydzień, rozważają szereg propozycji, które uderzyłyby w bogatych – i ponownie uderzyłyby, jeśli próbowaliby opuścić kraj. Środki informacyjne zostały poinformowane w ten weekend, że Pan Burnham rozważa obniżki podatków dla niskich zarobków po wejściu do Downing Street w celu rozpoczęcia swojego premierostwa „z przesłaniem nadziei”. Inne opcje redukcji kosztów życia obejmują niższe rachunki za energię i opłaty za autobus. Jednak w obliczu rosnących rachunków za pomoc społeczną, obronność i inne zobowiązania wydatkowe finansowane ze środków publicznych, takich jak nacjonalizacja firm wodociągowych, konieczne będzie znalezienie dodatkowych funduszy. Pan Burnham podsyca spekulacje, mówiąc, że byłoby „trochę miejsca” w manifeście Partii Pracy (który wykluczał podwyżki składek National Insurance, stawek podatku dochodowego podstawowego, wyższego lub dodatkowego albo VAT) na „ruch w sprawie podatków”. Niektóre z potencjalnych opcji podatkowych zostały poparte przez związany z Partią Pracy Instytut Badań Polityki Publicznej w 2024 roku jako część Komisji ds. Zdrowia, w której zasiadał Pan Burnham. Po odniesieniu się do związków między złym zdrowiem a nierównościami dochodowymi, raport sugerował pozyskanie funduszy na inicjatywy, takie jak subsydiowanie zdrowych produktów żywnościowych za pośrednictwem podniesienia podatku od spadku (naliczanego na kwotę, którą przewyższa majątek kwotą 325 000 funtów) z 40 do 50 procent, w celu pozyskania 1,9 miliarda funtów rocznie. Doradcy Pana Burnhama sugerowali również zastąpienie podatku od dochodów, podatku od zysków kapitałowych, podatku od spadku i składek na National Insurance jednym podatkiem, przy czym te „należności narodowe” miałyby być opłacane od wszystkich dochodów, niezależnie od tego, czy pochodziły z pracy, sprzedaży aktywów czy odziedziczonego majątku po zmarłym krewnym. Ponadto, wyższe podatki od palenia, picia, przetworzonych produktów spożywczych i hazardu mogłyby przynieść ponad 10 miliardów funtów. W zeszłym tygodniu The Mail on Sunday ujawnił, że przyszły premier mógłby obniżyć opłatę z tytułu podatku od posiadłości od nieruchomości o wartości 2 milionów funtów do nieruchomości wycenionych na 1,5 miliona funtów, sprawiając, że dodatkowe 150 000 rodzin podlegałoby czterocyfrowym rachunkom podatkowym. Przedstawiciele z branży finansowej przygotowują plany awaryjne na wypadek wprowadzenia nowego podatku dla super bogatych, który nałożyłby 2 procentową roczną opłatę od aktywów o wartości powyżej 10 milionów funtów, wraz z „podatkiem emigracyjnym” na wszystkich emigrantów próbujących uciec przed restrykcyjnymi nowymi reżimami. Zaniepokojeni byli wezwaniem w zeszłym roku ze strony byłego lidera Partii Pracy, Neila Kinnocka, do wprowadzenia corocznej 2 procentowej daniny od aktywów o wartości powyżej 10 milionów funtów, co – jak twierdził – mogłoby przynieść do 11 miliardów funtów rocznie. Pomysł jest wzorowany na podatku od bogactwa, który obowiązywał we Francji do 2018 roku. Podatek Solidarnościowy na Fortunę (ISF) był rocznym podatkiem progresywnym, o stawkach od 0,5 do 1,5 procenta, który był naliczany, gdy osobisty majątek Francuza przekraczał 1,3 miliona euro. Wprowadzony w 1982 roku przez lewicowego prezydenta Francoisa Mitterranda, został zniesiony przez prezydenta Emmanuela Macrona z powodu liczby milionerów, których zdaniem wysiedlił z kraju – 60 000 między 2000 a 2017 rokiem, łączny odpływ kapitału w latach 1988-2007 wyniósł 200 miliardów euro, a roczne obciążenie wzrostu PKB wynosiło 0,2 proc. Finansiści obawiają się, że rząd Burnhama rozwiązałby argument na temat ucieczki kapitału, nakładając podatek emigracyjny na każdego, kto próbuje uciec do kraju z niższymi podatkami, naliczając 20 procent od ich aktywów biznesowych – takich jak udziały w spółkach prywatnych – jeśli chcieliby emigrować. Ponadto, chociaż manifest, który Pan Burnham dziedziczy, wyklucza podwyżki podatku dochodowego, to nawet w 2025 roku powiedział, że „na pewno jest argument” za przywróceniem 50 procentowej stawki podatku dochodowego. Poseł Kevin Hollinrake, przewodniczący Partii Konserwatywnej, powiedział: „Koszt Burnhama wzrasta z dnia na dzień, gdy stara się zadowolić ławicę poselską Partii Pracy i zwiększyć wydatki na pomoc społeczną. Niezadowolony z już dotknięcia rolników i firm rodzinnych podatkiem od spadku, planuje teraz kolejne najazdy. To ukara osoby, które ciężko pracują, odpowiedzialnie oszczędzają i chcą przekazać coś następnemu pokoleniu. „Zamiast ponownie podnosić podatki, powinien reformować pomoc społeczną, abyśmy mogli uwolnić więcej środków na obronę naszego kraju”.Osoba bliska Panu Burnhamowi powiedziała: „Nie będziemy niczego robić w sprawie podatku od spadku w lipcowym pakiecie środków.”