Przywódca Iranu zawarł uroczystą przysięgę zemsty po zabiciu jego ojca, ajatollaha Ali Khameneiego, wcześniej w tym roku. W swoim pierwszym oświadczeniu od pogrzebu ojca, Mojtaba Khamenei złożył przysięgę pomsty za śmierć ojca i wszystkich „męczenników” poległych w trwającej wojnie z USA.
„Zemsta jest żądaniem naszego narodu i musi być zdecydowanie wykonana. Ślubujemy, że zemścimy się za Twoją czystą krew i krew wszystkich męczenników tych dwóch wojen od zbrodniczych i hańbiących zabójców. Ci zbrodniarze, których imiona od góry do dołu są znane i udokumentowane, zabiorą swoje życzenie spokojnej śmierci w starości i na łożu śmierci ze sobą do grobu. Muszą wiedzieć, że ta sprawa nie zależy od mojego istnienia ani innych urzędników” – powiedział.
Według oświadczenia przekazanego przez państwowe agencje Fars, ta obietnica zostanie spełniona „wkrótce”.
Ostrzeżenie przyszło po tym, jak prezydent Donald Trump poinformował, że ma 1000 rakiet „zamkniętych i gotowych”, skierowanych na Iran w przypadku jego zabójstwa przez islamską republikę.
Prezydent wspomniał o swoich planach na masową odwetową akcję militarną, ostrzegając, że Iran zostanie „całkowicie zniszczony”, jeśli kiedykolwiek zrealizuje swoje długo trwające groźby pod jego adresem.
Ostrzeżenia te zostały wygłoszone po dniach nasilającej się konfrontacji militarnej między Waszyngtonem a Teheranem, obejmującej naloty USA na cele irańskie i odwetowe ataki Iranu w całym Bliskim Wschodzie.
W ostatnim oświadczeniu Trumpa, zostały zamieszczone szczegóły instrukcji dla swoich pomocników wojskowych dotyczących reakcji USA w przypadku jego zabójstwa.
Obejmują one przygotowanie do całkowitego zniszczenia i niszczenia wszystkich części Iranu przez okres jednego roku, z możliwością przedłużenia – „niech będzie chwała Alahowi!” – dodał.
Ostrzeżenia Trumpa otrzymały rozszerzenie w następstwie nieustannego groźby śmierci przy pogłębiającej się konfrontacji z Iranem. Rząd Iranu od długości do styczności z prezydentem datuje się od stycznia 2020 roku, kiedy zatwierdził on użycie drona w ataku, który zabił irańskiego generała Gwardii Rewolucyjnej Qasema Solejmaniego w pobliżu międzynarodowego lotniska w Bagdadzie.
Od tego czasu wysocy irańscy urzędnicy wielokrotnie obiecywali zemstę, a plakaty i banery nawołujące do śmierci Trumpa regularnie pojawiały się w Teheranie. Ostatnio, w stolicy Iranu pojawiły się duże transparenty z napisami „Zabij Trumpa” napisanymi zarówno po angielsku, jak i po persku, podkreślając trwający gniew reżimu po zabójstwie Solejmaniego.
Środowisko zagrażające Trumpowi zaostrzyło się w ciągu ostatniego roku po wielokrotnych zakłóconych spiskach na jego życie, w tym podczas strzelaniny na wiecu wyborczym w Butler w Pensylwanii w lipcu 2024 roku, kiedy pocisk snajpera zranił go w ucho.
Trump przyznał, że stwarzająca zagrożenie dla jego życia sytuacja bezpieczeństwa stale towarzyszy jego prezydenturze. Podczas ostatniej konferencji prasowej w Ankarze, w Turcji, przyznał, że patrzyłby inaczej na możliwość kolejnego startu w Białym Domu, gdyby znał skalę grożących mu zagrożeń.
Funkcjonariusze Trumpa twierdzą, że powodem zmiany z nowego Air Force One podarowanego przez Katar z powrotem na starszy Boeing 747-200 w części podróży po szczycie NATO były kwestie bezpieczeństwa. Zamiana została zaplanowana jako element „dezinformacji” według dyrektora ds. komunikacji Białego Domu, Stevensa Cheunga.
W międzyczasie administracja Trumpa jednocześnie zintensyfikowała nacisk wojskowy na Teheran po serii ataków na statki handlowe przewożące przez strategicznie ważny Cieśninę Ormuzu.
Urzędnicy wskazali, że skala i długość bieżącej kampanii zależeć będzie wyłącznie od działań Iranu w nadchodzących dniach, sygnalizując gotowość Białego Domu do prowadzenia działań wojskowych w razie kontynuacji ataków.
Niektórzy doradcy administracji wewnętrznie nazywają kampanię wojskową nieformalnie „Operacją Opcos”. Tymczasem urzędnicy Białego Domu i Pentagonu podkreślają, że fraza ta jest nieoficjalna i nie stanowi oficjalnej nazwy żadnej operacji wojskowej.
Trump wielokrotnie podkreślał, że Stany Zjednoczone nie tolerują ataków na żeglugę międzynarodową ani groźb wobec amerykańskich interesów. Ci blisko prezydenta mówią, że nasilająca się konfrontacja z Iranem stała się głęboko osobista z uwagi na długotrwałe wezwania reżimu do jego śmierci.
Dziennikarze Daily Mail skontaktowali się z Białym Domem w sprawie komentarza.






