Strona główna Aktualności Obawy, że Putin może ogłosić powszechną mobilizację na wojnę po wyborach

Obawy, że Putin może ogłosić powszechną mobilizację na wojnę po wyborach

13
0

Ukraina ma zaledwie dwa miesiące na wznowienie negocjacji pokojowych z Rosją, w przeciwnym razie grozi jej dramatyczne eskalowanie wojny – ostrzegł prezydent Czech.

Petr Pavel powiedział, że rosyjski lider może zarządzić ogólnokrajową mobilizację po wyborach parlamentarnych 20 września, ostrzegając, że okno na negocjacje szybko się zamknie po zakończeniu głosowania.

Taki krok najprawdopodobniej spotkałby się z głębokim niezadowoleniem rosyjskich wyborców.

Mówiąc dla dziennika The Telegraph na szczycie NATO w Ankarze, emerytowany generał i były przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO powiedział: „Uważam, że mamy okazję dalej naciskać i wysyłać Rosji jasny komunikat, że jesteśmy gotowi rozpocząć negocjacje”.

Dodał: „Rosja będzie miała wybory parlamentarne we wrześniu. Prezydent Putin trudno będzie ogłosić mobilizację przed nimi, ale po zakończeniu wyborów, okno się skurczy”.

Pan Pavel powiedział, że zachodni sojusznicy powinni wykorzystać nadchodzące tygodnie, aby zwiększyć nacisk na Moskwę i zmusić Kreml do przystąpienia do negocjacji.

Argumentował, że Rosja zmaga się z narastającymi wyzwaniami wewnętrznymi i stwierdził, że kontynuowane ataki Ukrainy w głąb terytorium Rosji, połączone z trwałym wsparciem ze strony Zachodu dla Kijowa, mogą stworzyć warunki sprzyjające bardziej skłonnemu do negocjacji Kremlowi. 

Jego komentarze pojawiły się po serii coraz bardziej ambitnych ataków dronów ukraińskich wewnątrz Rosji, z atakami wymierzonymi w Moskwę, infrastrukturę naftową na zachodniej Syberii i dostawy paliwa przeznaczone dla okupowanego Krymu.

Pan Pavel powiedział, że NATO musi nadal dostarczać Ukrainie niezbędną pomoc militar
yczna, jednocześnie utrzymując nacisk dyplomatyczny na Moskwę, twierdząc, że Rosja może osiągnąć więcej poprzez negocjacje niż poprzez przedłużanie wojny.

Lider Czech stwierdził również, że Rosja napotyka na coraz większe trudności wewnętrzne, a długodystansowe ataki Ukrainy na dostawy paliwa w niektórych częściach kraju narażają słabości za linią frontu.

Mówiąc po dorocznym szczycie NATO w stolicy Turcji, pan Pavel zbagatelizował obawy, że Donald Trump zniweczy spotkanie pomimo publicznej krytyki sojuszników przed nim. 

Stwierdził, że spotkanie osiągnęło trzy główne cele: wykazanie zwiększenia wydatków na obronność, przedstawienie jednolitego frontu i potwierdzenie wsparcia dla Ukrainy. 

Dodał, że nie było dyskusji na zamkniętym posiedzeniu na temat powtarzanych przez pana Trumpa uwag na temat Grenlandii, opisując szczyt jako bardziej udany niż wielu się spodziewało. 

Pan Pavel także ujawnił, że pan Trump podziękował kolegom liderom za zamkniętymi drzwiami przed zakończeniem spotkania. 

Stwierdził: „Prezydent Trump podziękował wszystkim po spotkaniu. I powiedział, jeśli mogę zacytować, że był pod ogromnym wrażeniem ducha, jaki pokazano w sali”. 

Pan Pavel powiedział, że sojusznicy omówili także konkretne propozycje wzmocnienia obrony powietrznej Ukrainy, w tym norweski plan zakupu większej ilości rakiet ziemia-powietrze dla Kijowa. 

Ostrzegł, że NATO musi szybko zwiększyć produkcję broni, twierdząc, że popyt na rakiety obrony powietrznej i inne zaawansowane systemy teraz przewyższa zdolności produkcyjne. 

Emerytowany generał opisał także to, co nazwał „strategią obronną 3.0” i argumentował, że sojusz powinien utrzymać zapasy 30-dniowe tańszych broni, jednocześnie dbając o to, aby przemysł był gotowy do szybkiego zwiększenia produkcji bardziej zaawansowanych systemów, w tym rakiet zasięgu długiego i przechwytujących pocisków obrony powietrznej.

Jednak zwrócił uwagę na postęp rozmów i to, co oznacza dla ogólnego bezpieczeństwa sojuszu. 

Pan Pavel powiedział, że polityka odstraszania nuklearnego NATO pozostała niezmieniona pomimo dyskusji niektórych europejskich krajów na temat przyszłych układów obronnych.Â