Dwuletnie dziecko zmarło po zostawieniu samo w skwarzącym się samochodzie w upalny popołudniowy dzień na południowej Florydzie, co oznacza drugą serię dotkliwych śmierci w wyniku przegrzania samochodu w hrabstwie Broward w ciągu mniej niż tygodnia.
Policja twierdzi, że dziecko było pod opieką niani, gdy tragedia rozegrała się w niedzielę w Hallandale Beach, gdzie temperatury sięgały około 101F. Dziecko zostało później przewiezione do szpitala przez nianię, ale nie udało się go uratować.
Przegrana ta wstrząsnęła społecznością i ponownie wzbudziła pilne ostrzeżenia ekspertów bezpieczeństwa, że zaparkowany samochód może stać się zabójczy w ciągu minut – nawet dla najbardziej czujnych opiekunów.
Policja Hallandale Beach rozpoczęła dochodzenie po tym, jak funkcjonariusze dowiedzieli się, że małe dziecko trafiło do pobliskiego szpitala nieprzytomne i przestało oddychać.
Śledczy ustalili później, że dziecko zostało zostawione w zaparkowanym samochodzie. „Niania była odpowiedzialna za dziecko, a tam, gdzie mieszka niania” – powiedziała rzeczniczka policji Hallandale Beach, Grace Mariot, WSVN. „Zostało do nas zadzwonione przez personel szpitala, informując nas, że doszło do tego, wierzymy, że dziecko zostało przewiezione przez nianię do szpitala”.
Mimo podjęcia leczenia, dziecko zostało uznane za zmarłe. Śledczy nie ujawnili, jak długo dziecko przebywało w pojeździe ani czy niania jest związana z dzieckiem.
Policja również nie ogłosiła, czy zostaną wniesione zarzuty karnego, gdy detektywi nadal zbierają dowody przed przedstawieniem sprawy Prokuratorowi Generalnemu.
Mimo to tragedia wprawiła mieszkańców w osłupienie. „Nie mogłem się z tego otrząsnąć” – powiedziała mieszkanka Theresa Ogden WSVN. „To niewiarygodne. Jak można po prostu wysiąść z samochodu i nie wiedzieć, że masz dziecko?”
Inny mieszkaniec w pobliżu opisał zdarzenie jako „straszne, okropne”. „To jest niszczące. Kolejne dziecko straciło życie.”
Śmierć nastąpiła tylko kilka dni po innym dramacie związany z przegrzaniem samochodu w innym miejscu w hrabstwie Broward. (Context: Mentioning the tragic death of a 23-month-old boy in a similar incident)
Według organizacji non-profit Kids and Car Safety, śmierć z niedzielę to czwarta dziecięca śmiertelna katastrofa związana z przegrzaniem samochodu w tym roku na Florydzie i dziesiąta w skali krajowej.
Organizacja ostrzega, że ciała dzieci nagrzewają się trzy do pięciokrotnie szybciej niż dorosłych, podczas gdy większość wzrostu temperatury w pojeździe zachodzi w ciągu pierwszych 10 minut po zaparkowaniu.
Obrońcy bezpieczeństwa twierdzą, że te tragedie nie zawsze są wynikiem umyślnego zaniedbania i mogą się zdarzyć, gdy opiekunowie doświadczają stresu, zmęczenia, rozproszeń lub nawet małej zmiany w ich normalnej rutynie.
„Zmiana rutyny nie musi być rewelacyjna” – powiedziała Chloe Burke z Kids and Car Safety na WSVN. „To może być jeden telefon czy objazd w drodze do pracy, który zmienia świadomość osoby i sprawia, że mózg przechodzi na autopilota.”
„I stamtąd, mogą nieświadomie [zapomnieć], że ich dziecko wciąż jest w pojeździe.”
Po tragedii z niedzieli policja Hallandale Beach zaapelowała do rodziców, opiekunów i opiekunów, aby sprawdzali regularnie tylne siedzenie za każdym razem, gdy opuszczają pojazd.
W oświadczeniu departament przypomniał publiczności, że temperatury wewnątrz zaparkowanych samochodów mogą wzrosnąć do niebezpiecznych poziomów w ciągu kilku minut, nawet gdy pogoda na zewnątrz nie wydaje się skrajna.
„Ostatnie spojrzenie przed zamknięciem drzwi może uratować życie dziecka” – powiedział departament.
Eksperci zalecają również umieszczenie istotnej rzeczy – takiej jak telefon, portfel czy torba do pracy – na tylnej kanapie obok dziecka, tworząc przypomnienie o sprawdzeniu przed zamknięciem pojazdu.





