Strona główna Aktualności Obsesja kobiety z rewolucyjnymi przodkami z czasów wojny Rewolucyjnej przepisała historię

Obsesja kobiety z rewolucyjnymi przodkami z czasów wojny Rewolucyjnej przepisała historię

11
0

Badania kobiety dotyczące przodków podczas Rewolucji Amerykańskiej doprowadziły do przełomowego odkrycia, które zmieniło zrozumienie historyczne roli Florydy w wojnie.

Przez dziesięciolecia powszechnie uważano, że Floryda miała znacznie mniejszy wpływ na zwycięstwo Ameryki nad Brytyjczykami niż inne stany, takie jak Nowy Jork, Karolina Południowa czy Massachusetts.

Jednak dwa lata temu rodowita Florydka, Carol Garner, przypadkowo natrafiła na dowody, które obaliły tę powszechnie przyjętą narrację.

Garner szukała informacji o swoim drzewie genealogicznym w archiwach Raleigh w Północnej Karolinie, kiedy bibliotekarka referentka zaproponowała jej rozmowę z mężczyzną, który przepisywał i digitalizował akta emerytalne żołnierzy wojny rewolucyjnej.

Okazało się, że Garner i mężczyzna są potomkami żołnierza o imieniu John Scott, który wraz z innym żołnierzem o nazwisku David Walden, przedstawił szczegółowe opowieści werbalne o rolach patriotów Florydy podczas Rewolucji, gdy składali wnioski o emerytury po wojnie.

Scott i Walden nie potrafili czytać ani pisać, ale inna osoba wiernie zapisywała ich historie, które opowiadały o taktyce partyzantki patriotów, która zmusiła Brytyjczyków do podróżowania drogą morską, przyczyniając się ostatecznie do druzgocącej porażki Anglii, co praktycznie zakończyło wojnę.

„Nie uważam, że powinniśmy mieć kompleks niższości z powodu braku patriotyzmu w porównaniu z Massachusetts czy Charlestonem czy innymi miejscami, gdzie toczone były bitwy”, powiedziała Garner First Coast News.

„Patrioci tutaj byli tak wytrwali, że zmusili Brytyjczyków do morskiej podróży wzdłuż wybrzeża”, dodała.

Powodem, dla którego zajęło 250 lat wyprostowanie historii o udziale Florydy w Rewolucji, jest to, że historycy od dawna polegali głównie na listach i dokumentach pozostawionych przez wykształconych oficerów brytyjskich.

Ci oficerowie mieli skłonność podkreślać zwycięstwa Wielkiej Brytanii w formalnych bitwach, które miały miejsce na terenie stanu, ignorując potyczki i mniejsze straty.

Jednak opowieści Scotta i Waldena pokazują, że zapiski pozostawione przez oficerów brytyjskich były stronnicze i nie przedstawiały pełnej historii.

Podczas Rewolucji, miasto na północy Florydy, Jacksonville, nosiło nazwę Cowford i stanowiło krytyczny punkt przejścia nad rzeką St. Johns.

Kiedy Brytyjczycy przejęli kontrolę nad Florydą w 1763 roku, zbudowali Kings Road łączącą St. Augustine z granicą Georgii, i prowadzili prom w Cowford łączący dwie strony drogi oddzielonej rzeką.

Kings Road był krytyczną linią zaopatrzenia, dzięki której Brytyjczycy przemieszczali artylerię, zaopatrzenie i ludzi, dlatego był celem patriotów.

Między 1776 a 1779 rokiem patrioci ciągle zasadzali Brytyjczyków w Cowford i na Kings Road. Ukrywali się w bagien i krzakach, czekając na czerwonoskórych, by przybyli w swoich jasnych mundurach, a następnie atakowali.

Garner powiedziała First Coast News, że jedna z jej ulubionych historii z tych zasadzek to moment, gdy Amerykanie zaatakowali regiment czerwonoskórych, odepchnęli ich z mundurami i wysłali z powrotem do fortecy nago.

„Ale nie zabili ich. Wciąż czuli wystarczająco dużo braterstwa z innymi Brytyjczykami, ponieważ wszyscy pochodzili z Anglii. Chcieli tylko ich odstręczyć”, powiedziała dziennikowi.

Patrioci przebrali się potem w mundury, by dokonać nalotów na plantacje lojalistów, kradnąc inwentarz i zaopatrzenie.

Trzy oficjalne amerykańskie kampanie mające na celu zdobycie St. Augustine wszystkie zawiodły, co jest historią przekazywaną w podręcznikach od wieków, ale odkrycie Garner ujawniło, że mniejsze zwycięstwa patriotów były kluczowym strategicznym sukcesem.

Kings Road był kluczową arterią dla Brytyjczyków, która miała umożliwić żołnierzom podróż lądową aż od St. Augustine do Savannah w Georgii, ale ciągłe prześladowania przez patriotów sprawiły, że droga była nieprzejezdna dla korony.

Brytyjczycy zostali zmuszeni do przenoszenia wojsk drogą morską, co sprawiło, że byli podatni na hiszpańskie i francuskie statki wzdłuż wybrzeża.

Ostatecznie przemieszczanie wojsk drogą morską doprowadziło do klęski Wielkiej Brytanii. Korona płynęła najpierw do Savannah, następnie do Charlestony i kontynuowała marsz na północ, zanim została oskrzydlona przez flotę francuską ustawioną w Yorktown.

Generał Cornwallis poprowadził swoje wojska do portowego miasta i znalazł się otoczony przez siły George’a Washingtona na lądzie i francuskie statki z tyłu, zmuszając go do kapitulacji.

Kapitulacja Cornwallisa w Yorktown oznaczała koniec ostatniej znaczącej kampanii w Rewolucji i praktycznie zagwarantowała oficjalne zwycięstwo Ameryki w wojnie mniej niż dwa lata później.

Udział Florydy w tym legendarnym momencie amerykańskiej historii jest teraz upamiętniony na tablicy, która niedawno została postawiona w Jacksonville.

Garner poświęciła dwa lata na uzyskanie zatwierdzenia tablicy, gdyż musiała zweryfikować każde roszczenie na trzy różne sposoby. Przedstawiła 25 różnych wersji tekstu tablicy, zanim jedna została ostatecznie zatwierdzona.

Mimo że wysiłek był długi i uciążliwy, powiedziała First Coast News, że chwila zbiegająca się z 250. rocznicą Ameryki sprawiła, że wszystko było tego warte.