Prezydent Donald Trump jasno dał do zrozumienia, że uważa się za osobę decydującą, jeśli chodzi o swoje skomplikowane relacje z izraelskim premierem Beniaminem Netanjahuem.
Od czasu wspólnych ataków USA i Izraela przeciwko Iranowi pod koniec lutego, bliska współpraca między tymi dwoma krajami i ich liderami czasami się osłabiła.
Podczas telefonicznej rozmowy między Trumpem a Netanjahuem w zeszłym miesiącu prezydent nazwał premiera „f***ing crazy” i wyraził frustrację z powodu kontynuowanych ataków Izraela przeciwko Hezbollahowi w Libanie, które zakłóciły negocjacje pokojowe z Iranem.
Niektórzy krytycy twierdzą także, że Netanjahu przekonał Trumpa do wypowiedzenia wojny Iranowi. Nawet sekretarz stanu Marco Rubio powiedział w marcu, że USA dołączyło do operacji Izraela, ponieważ Izrael i tak by zaatakował, a USA chciało wyprzedzić odwet irański, chociaż później odwołał swoje słowa.
W sobotę Trump próbował wyjaśnić swoje stosunki z Netanjahuem. „Świetnie się dogadujemy. [Netanjahu] wie, kto tu rządzi” – powiedział Trump Axiosowi przez telefon.
Prezydent powiedział również, że Netanjahu poprosił o spotkanie w Białym Domu, które mogłoby odbyć się już w przyszłym tygodniu. Byłoby to pierwsze spotkanie obu liderów osobiście od początku wojny.
Biuro Netanjahu powiedziało, że premier poprosił o spotkanie podczas rozmowy z Trumpem w piątek, by pogratulować prezydentowi 250. rocznicy Ameryki.
’Podczas rozmowy premier powiedział, że Stany Zjednoczone są gwarantem globalnej wolności, a Izrael bardzo ceni bliskie relacje między tymi dwoma narodami’ – powiedziało biuro Netanjahu Axiosowi w oświadczeniu.
W sobotę Trump powiedział, że izraelski premier Beniamin Netanjahu 'wie, kto tu rządzi’ i poprosił o spotkanie w Białym Domu
Komentarze Trumpa pojawiły się w momencie, gdy urzędnicy jego administracji wyrazili sceptycyzm wobec przywództwa Netanjahu i opinia publiczna w USA zaczęła sceptycznie patrzeć na Izrael
Spotkanie między Trumpem a Netanjahuem, które mogłoby odbyć się w przyszłym tygodniu, byłoby pierwszym razem, kiedy liderzy spotkają się osobiście od początku lutego. Widoczni są na zdjęciu podczas tego spotkania
’Premier Netanjahu i prezydent Trump zgodzili się na spotkanie wkrótce w Stanach Zjednoczonych’ – kontynuowało oświadczenie.
Mimo że prezydent powiedział, że spotkanie mogłoby odbyć się w przyszłym tygodniu, jest zaplanowany udział Trumpa w szczycie NATO w Turcji we wtorek i środę, więc izraelski urzędnik powiedział, że spotkanie mogłoby odbyć się tydzień później.
Prośba Netanjahu o spotkanie pojawia się w momencie, gdy opinia publiczna amerykańska wobec Izraela znacząco zmalała zarówno wśród Demokratów, jak i Republikanów, a urzędnicy administracji Trumpa stali się sceptyczni wobec przywództwa Netanjahu.
Progressywni, pro-palestyńscy kandydaci w Nowym Jorku, New Jersey, Pensylwanii i Kolorado niedawno odnieśli historyczne zwycięstwa w prawyborach przeciwko bardziej umiarkowanym kandydatom Demokratów, a wpływowe konserwatywne głosy, takie jak Tucker Carlson, odwróciły się od Izraela.
’Wielu najbliższych doradców Trumpa uważa, że Bibi się mylił we wszystkim’ – powiedział urzędnik USA Axiosowi.
Naprawa złamań w relacjach między USA a Izraelem jest prawdopodobnie jednym z kluczowych celów Netanjahu, ponieważ wybory w Izraelu na premiera odbędą się w październiku, a on jest w tyle w sondażach.
Zorganizowanie spotkania z Trumpem wydaje się być krokiem w kierunku tego celu.
Podczas wywiadu Trumpa z Axiosem powiedział również, że śledzi pogrzeb byłego Najwyższego Przywódcy Iranu, Ali Chameneiego, który został zamordowany podczas wspólnego uderzenia USA-Izraela na jego siedzibę podczas pierwszego dnia wojny z Iranem.
Stosunki między USA a Izraelem osłabły w zeszłym miesiącu po kontynuowanych atakach Izraela w Libanie, zakłócających negocjacje pokojowe z Iranem. Wiceprezydent JD Vance jest widoczny podczas tych negocjacji
Trump powiedział, że śledził pogrzeb byłego Najwyższego Przywódcy Iranu, Ali Chameneiego. Na zdjęciu widoczne są ogromne tłumy uczestniczące w państwowym pogrzebie w Teheranie
Trump powiedział, że USA i Iran zgodziły się na zawieszenie negocjacji pokojowych na tydzień podczas ceremonii pogrzebowych, ale rozejm między oboma krajami będzie utrzymany w międzyczasie.
Prezydent utrzymał jednak stanowczą postawę wobec Iranu i ponownie zagroził wznowieniem ataków na ten kraj.
’Oni wszyscy tam są. Jedno strzał [i możemy ich zabrać wszystkich], ale tego nie zrobimy, bo wtedy nie mielibyśmy z kim negocjować’ – powiedział Trump Axiosowi.







