Strona główna Aktualności Praca zmienia zdanie w sprawie nowych budynków na Migrant St.

Praca zmienia zdanie w sprawie nowych budynków na Migrant St.

38
0

Pół-emerytowany budowniczy David Cooper może teraz ściągnąć szereg sześciu flag Zjednoczonego Królestwa, które przypiął do bramy swojego domu w Stoke Heath, protestując przeciwko wieści, że aż 83 osoby ubiegające się o azyl miały zapaść w jego senny kątek Shropshire.

Co więcej, mieli zamieszkać w 21 nowych domach o wartości 250 000 funtów każdy, które początkowo miały być przeznaczone na bardzo potrzebne mieszkania socjalne.

’Powiesiłem je, aby wyrazić moje niezadowolenie,’ mówi 60-latek. 'Po prostu nie lubię, że przynoszą do kraju nielegalnie, a potem dostają wsparcie finansowe.’

’To tak, jakby ktoś włamał się do twojego domu, zaczął się obsypywać zawartością twojej lodówki i mówiąc ci, żebyś się po prostu z tym pogodził.’

Inni mieszkańcy wsi skarżyli się na to, że czują się 'zdradzeni’ przez rząd, z jednym z nich, który kazał Partii Pracy 'oddajcie te domy brytyjskim ludziom’.

A w piątek rząd w końcu doszedł do władzy i ogłosił, że nie tylko nie będą już wysyłani do mieszkania w Stoke Heath, ale ci, którzy już tam mieszkali, zostaną przeniesieni.

Rzecznik Home Office powiedział: 'Nowe domy nigdy nie powinny być przeznaczone na mieszkanie dla osób ubiegających się o azyl. Minister Spraw Wewnętrznych osobiście zainterweniował, aby zapobiec przenoszeniu migrantów do nowicjuszy w Stoke Heath i na miejscu nie pozostał już żaden ubiegający się o azyl.’

Piątkowa zmiana decyzji była sygnałem powszechnego radości w osadzie, która o mało nie stała się kolejną ofiarą determinacji Home Office w usuwaniu osób ubiegających się o azyl z drogich hotelowych zakwaterowań.

Jest to okolica całkowicie nieodpowiednia dla osób ubiegających się o azyl, które – bez dostępu do samochodu – stałyby się więźniami we własnych domach.