Strona główna Aktualności Wyborcy sądzą, że Andy Burnham nie rządziłby dla całego kraju

Wyborcy sądzą, że Andy Burnham nie rządziłby dla całego kraju

10
0

Zaledwie jedna czwarta wyborców uważa, że Andy Burnham rządziłby w interesie całego kraju, wynika z badania.

Według nich byłoby bardziej prawdopodobne, że przyszły premier rządziłby w interesie Północnej Anglii.

To po tym, jak pan Burnham – znany jako 'Król Północy’, gdy był burmistrzem Greater Manchester – wygłosił przemówienie, w którym zapowiedział utworzenie 'Numeru 10 Północy’.

Zapytani przez YouGov, jak oczekują, że nowy poseł za Makerfield będzie rządził, jedynie 23 procent wyborców stwierdziło, że będzie w interesie całego kraju.

Jednak 27 procent wskazało, że oczekują od niego głównie rządzenia w interesie regionów, takich jak Północ Anglii.

Wyborcy Konserwatystów i Reformy Wielkiej Brytanii byli najmniej skłonni stwierdzić, że będzie rządził w interesie całego kraju, odpowiednio 11 procent i 8 procent.

Zaledwie cztery procent stwierdziło, że będzie rządził w interesie Londynu i południowo-wschodniej Anglii, podczas gdy 35 procent powiedziało, że nie wie.

Istnieje również podział regionalny, z północy Anglii wierzącej, że będzie rządził w interesie całego kraju w stosunku 32 do 13 procent, podczas gdy mieszkańcy południa oczekiwali, że będzie faworyzował Północ w stosunku 36 do 18 procent.

Ankieta zapewne spowoduje niewygodne czytanie dla przyszłego premiera, który może mieć problemy z jednoczeniem kraju, jeśli zostanie premierem.

Jednak wyniki nie są zaskakujące, biorąc pod uwagę oświadczenie pana Burnhama o tym, że przeniesie część biura premiera do Manchesteru, aby 'przełączyć Wielką Brytanię’.

W przemówieniu z wcześniejszego tego tygodnia powiedział, że 'Numer 10 Północy’ przyniesie 'największe zrównoważenie władzy, jakie widział nasz kraj’.

Powiedział, że 'wyjmie władzę z centrali’ i dalej zdecentralizuje władzę w całym Zjednoczonym Królestwie. Jednak nie przedstawił jeszcze, jak miałoby to nastąpić.

Jego sojusznicy sugerowali nawet, że mógłby pracować z Manchesteru przynajmniej jeden dzień w tygodniu, a być może więcej.

Najprawdopodobniej zostanie premierem już 20 lipca, jeśli nikt nie podniesie wyzwania dla jego przywództwa.

Wes Streeting, były kandydat na przywództwo, który od tego czasu zadeklarował poparcie dla pana Burnhama, skrytykował to stanowisko.

Wcześniej powiedział, że skupienie się na 'podziale północ-południe’ wydaje mu się irytujące i nie tylko Północ czuje się zaniedbana.

’Jedno, co zawsze trochę mnie irytowało w argumentach i analizach Andy’ego dotyczących kraju, to rodzaj podziału na północ i południe,’ powiedział w podcastach News Agents.

’Przyjdź ze mną do miast ujściowych w hrabstwie Kent, tam znajdziesz ludzi, którzy czują takie samo rozgoryczenie wobec Londynu i nierówności w naszym kraju, jak to bywa w starych miastach przemysłowych wokół Manchesteru.

’Co do infrastruktury, przyjdź ze mną do Kornwalii, przyjdź ze mną do Devonu, i znajdziesz te same osoby mówiące: 'stój, stój, przecież to nie tylko północ, patrz tutaj’.’

YouGov przeprowadził sondaż wśród 4473 osób dorosłych 30 czerwca.