Mało entuzjazmu u Londyńczyków przed 10 Downing Street
Ludzie zebrani przed 10 Downing Street w poniedziałek wyrazili mieszankę frustracji i ostrożnego optymizmu po odejściu Starmera. Kilka osób powiedziało CBC News, że nie spodziewają się, że zmiana przywództwa przyniesie wiele zmian. Barry McLean powiedział, że Burnham będzie „praktycznie taki sam” jak Starmer. „Jesteśmy z Irlandii Północnej, to nie zmieni dla nas niczego. Nie widzę, żeby miało to większe znaczenie dla reszty świata” – powiedział. Inni stwierdzili, że odejście Starmera nie było niespodzianką. Ed Mattinson powiedział, że seria kontrowersji sprawiła, że rząd wygląda coraz bardziej niestabilnie. Jako wyborca Partii Konserwatywnej, Mattinson stwierdził, że nie jest entuzjastycznie nastawiony do rządu Burnhama. Amanda Corkery powiedziała, że cieszy się z odejścia Starmera, twierdząc, że nie zrobił on wystarczająco dużo, by przeciwdziałać wyzwaniom ekonomicznym, z którymi borykają się młodzi ludzie. Zauważyła, że jej dzieci po ukończeniu studiów mają znaczący dług studencki, jednocześnie mając trudności ze znalezieniem pracy i opłacaniem mieszkania. „Nigdy nie wyobrażałam sobie, że moja 25-letnia córka, przechodząc przez taką edukację, będzie miała długi w wysokości od 20 do 50 tysięcy funtów, a potem będzie bezrobotna” – powiedziała. Choć lubi energię i styl przywództwa Burnhama, zastanawiała się, czy skoncentruje się on na kwestiach dotyczących mieszkańców Londynu. Johnny Coleman powiedział, że wyborcy bardziej martwią się o koszty życia, rachunki za energię i codzienne wydatki niż o konkursy na przywództwo w Westminsterze. ” Dopóki nie zobaczę całego systemu się zmieniającego, że ludzie faktycznie przejmują władzę i obniżają moje rachunki… to nie traktuję tego poważnie. Jestem tutaj tylko po to, żeby zrobić kilka zdjęć, tyle” – powiedział. – Z materiałów CBC’s Sophie Wallace.





