Rada Liberalnych Demokratów stała się pierwszą, która próbuje wprowadzić zakaz podnoszenia flag przez mieszkańców w miejscach publicznych lub w pobliżu dróg publicznych.
Radny hrabstwa Oxfordshire wystąpił o nakaz sądowy w celu zatrzymania osób umieszczających flagi w pobliżu dróg.
Od kampanii Raise the Colours z zeszłego lata na słupach lampowych i barierach drogowych pojawiły się krzyże św. Jerzego i flagi związane z Wielką Brytanią.
Niektóre rady postanowiły usunąć flagi i pomalować niektóre ronda, na których widniały projektowane flagi.
Radny hrabstwa Oxfordshire stwierdził w środę: „Mieszkańcy w całym hrabstwie Oxfordshire, od Adderbury do Wallingford, skarżą się do rady na ryzyko bezpieczeństwa, zastraszanie i dyskomfort związany z tą aktywnością.
„Ciągły zakres i uporczywe zachowanie Raise the Colours stworzyło ryzyko bezpieczeństwa, spowodowało niepokój w społecznościach oraz doprowadziło do nadużyć i zastraszania skierowanych wobec ekip rady i mieszkańców.”
Liam Walker, radny konserwatywny, powiedział, że „wielu mieszkańców” zadałoby sobie pytanie, czy to jest właściwy moment na eskalację sprawy za pomocą sądów, gdy Anglia rozpoczyna swoją kampanię w Mistrzostwach Świata.
„Zdrowy rozsądek i proporcjonalność powinny zawsze kierować podejmowaniem decyzji, zwłaszcza gdy koszty ponoszone w ostatecznym rozrachunku obciążają podatników.”
Tim Bearder, lider rady, powiedział: „Z dumą zawieszamy flagę brytyjską i flagę św. Jerzego w County Hall i w pełni popieramy prawo mieszkańców do zawieszania flag na własnej prywatnej posiadłości.
„Jednak istnieje istotna różnica między legalnym wyrażaniem opinii a zachowaniami, które narażają ludzi na ryzyko lub zastraszają mieszkańców w ich własnych społecznościach.
„Ta aktywność nie dotyczy dumy narodowej czy jedności. To działanie niezgodne z prawem, które spowodowało strach i podziały w naszych społecznościach.”
Rzecznik rady zapewnił, że nie ma związku między terminem rozprawy sądowej w High Court – zaplanowanej na 23 czerwca – a Mistrzostwami Świata.
Jeśli wniosek rady zostanie uwzględniony, oznaczałoby to, że każdy umieszczający flagi w pobliżu dróg publicznych mógłby grozić do dwóch lat więzienia i znaczną grzywną.
W styczniu zgłoszono, że Oxfordshire usunęło i pomalowało ponad 333 flagi Unii i św. Jerzego w średnim koszcie około 45 funtów za flagę.
Łącznie radni twierdzili, że usunięto około 15 000 funtów, usuwając flagi.
Operacja Raise the Colours zachęcała sympatyków do zawieszania flag w swoich społecznościach latem ubiegłego roku, co trwało nadal.
Jednak grupa została skrytykowana za związki z ugrupowaniami skrajnej prawicy – zaakceptowała dotację od Britain First, co ujawniono w zeszłym roku.
Andy Saxon, jeden z organizatorów kampanii, powiedział, że nie sądzi, że Britain First jest ugrupowaniem skrajnej prawicy.
Partia domaga się „remigracji” i popiera nowe prawo zdrady dla polityków, którzy „zmieniają skład demograficzny Wysp Brytyjskich”.
Pan Saxon, ojciec pięciorga dzieci, wcześniej ponownie udostępnił posty lidera Britain First, Paula Goldinga, i powiedział: „Rzeczywiście popieram Tommy’ego Robinsona”.
Komentując działanie rady hrabstwa Oxfordshire przeciwko zawieszaniu flag, pan Walker powiedział: „Bez względu na opinie na temat tej podstawowej kwestii dotyczącej flag na latarniach, podatnicy mają prawo zapytać, ile kosztuje cały ten proces.
„W czasie, gdy władze lokalne znajdują się pod olbrzymią presją finansową, a mieszkańcy widzą rozciągnięte usługi, musi być pełna przejrzystość dotycząca całkowitego kosztu tej akcji i kto ostatecznie będzie płacił rachunek.”
Kevin Hollinrake, przewodniczący Partii Konserwatywnej, powiedział: „Powinniśmy być z dumą dumni z naszej tożsamości narodowej. Unia Jacka i flaga św. Jerzego obie jednoczą nasz naród.
„Więc żałosne jest to, że Liberalni Demokraci odwracają się od tych ważnych symboli. Ludzi powinno się zachęcać do okazywania patriotyzmu, a nie przekonywać do tego. Liberałom demokratom trzeba zejść z ich moralistycznego konia i poprzeć naszą flagę.”



