Urodzenie pierwszego dziecka przez Elise Cattle było traumatyczne. Tak zwane urodzenie dziecka w pozycji „plecami do pleców” – w którym kręgosłup dziecka jest przylegający do kręgosłupa matki, sprawiając, że poród jest dłuższy i bardziej bolesny – oznaczało, że podczas porodu doszło do czwartostopniowego rozerwania, najbardziej ciężkiego typu, który może wystąpić przy porodzie.
Jednak, gdy minęły tygodnie, zamiast ból ustępować, Elise nadal była w nim sparaliżowana.
’Nie mogłam chodzić, dopóki mój syn nie miał pięciu tygodni, fizycznie nie mogłam usiąść,’ wspomina Elise, 37-letnia mieszkanka Hull. 'Musiałam leżeć.
’Jeśli mój syn potrzebował zmiany pieluchy, musiałam go położyć na moim brzuchu, a następnie przekazać go członkowi rodziny, aby mogli go położyć z powrotem. Ponieważ był to mój pierwsze dziecko, nie wiedziałam, że po urodzeniu dziecka ból powinien być tak silny.’
Gdy wyraziła swoje obawy położnym i lekarzowi rodzinnemu, została zapewniona, że to jest normalne. 'Ciągle powtarzano mi, „Masz infekcję, będzie lepiej,” mówi Elise. 'Chodziłam dosłownie co tydzień do lekarza. W niektóre tygodnie brałam trzy różne rodzaje antybiotyków.’
Cztery miesiące później, Elise, obecnie pełnoetatowa matka czwórki dzieci, nadal cierpiała na nieznośne bóle. Regularnie krwawiąc, zaczęła zauważać nieprzyjemny zapach. 'Nawet gdy się myłam, nie mogłam pozbyć się tego zapachu,’ mówi. 'Moja mama poszła zobaczyć się ze mną do lekarza i powiedziała, „Teraz muszą się tobą zająć, bo to nie jest normalne.’
Cztery miesiące po urodzeniu, Elise Cattle nadal cierpiała na nieznośne bóleÂ
Badanie szybko ujawniło przyczynę – podczas zatrzymywania krwawienia po porodzie, zespół medyczny pozostawił w niej wacik. 'Lekarz to wyciągnął tam i wtedy,’ mówi Elise.
Jednak nic się nie poprawiło. 'Lekarz zostawił to wtedy, ale ja ciągle krwawiłam. Ciągle wracałam, dostawałam więcej antybiotyków na infekcje.’
Ostatecznie, osiem miesięcy po porodzie, jej lekarz w końcu zgodził się wysłać ją na skan. Wykazał on, że nie był to jedyny wacik pozostawiony w jej ciele – właściwie zostało ich tam kilka.
’Urodziłam w sierpniu, a te waciki nie zostały usunięte aż do następnego kwietnia,’ mówi Elise. 'Trwało to przez osiem miesięcy. Stały ból i ciągłe krwawienie oraz brak zrozumienia.’
W tamtym czasie miała dwadzieścia kilka lat. Teraz, po 13 latach, Elise wciąż jest głęboko dotknięta tym doświadczeniem, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.Â
W rzeczywistości obecność wacików pozostawiła ją z trwałymi uszkodzeniami fizycznymi. 'Nadal odczuwam wiele bólu z powodu blizn,’ mówi. 'Nigdy się w pełni nie zagoiłam.’
Takie przypadki „zachowania ciał obcych” – termin określający sytuację, gdy części sprzętu medycznego są błędnie pozostawiane wewnątrz pacjentów podczas operacji lub zabiegów – są klasyfikowane przez NHS jako tzw. „Zdarzenia nigdy niepowtarzające się”, katastrofalne i możliwe do uniknięcia błędy medyczne, które nie powinny mieć miejsca, jeśli przestrzegane są wytyczne bezpieczeństwa.
Niemniej jednak, tak się dzieje. Dane NHS England opublikowane w zeszłym tygodniu pokazują, że między kwietniem 2025 a marcem 2026 roku doszło do 403 Zdarzeń nigdy niepowtarzających się, w tym 121 przypadków pozostawionych ciał obcych. Lekarze i pielęgniarki NHS zostawili w pacjentach przedmioty takie jak waciki, kule z waty, przewody prowadzące, narzędzia chirurgiczne, a nawet rękawice chirurgiczne. Takie zdarzenia nieuchronnie kosztują NHS wiele w odszkodowaniach. Elise później otrzymała 7,500 funtów od Hull and East Yorkshire Hospitals NHS Trust.
’Sprawa Elise pokazuje, jak całkowicie możliwe błędy dokonane w szpitalach na terenie całego kraju mogą mieć ogromny negatywny wpływ na życie pacjentów i ich rodzin,’ mówi Matthew Gascoyne, starszy prawnik w kancelarii Hudgell Solicitors, który reprezentował Elise.
’To miały być szczęśliwe czasy, które Elise miała wspominać. Jednak jej wspomnienia z tego czasu to intensywny ból i niemożność zrobienia czegokolwiek dla swojego syna.’
Dlaczego dochodzi do takich błędów? Według Dileepa Lobo, profesora chirurgii gastroenterologicznej na Uniwersytecie w Nottingham, który przeprowadził badania na temat przypadków pozostawienia ciał obcych i jak ich zapobiegać, głównym powodem są po prostu błędy popełniane podczas liczenia.
’W końcu wszystko sprowadza się do błędu ludzkiego,’ mówi profesor Lobo. 'Zestaw instrumentów weryfikujemy na początku i na końcu operacji, żeby upewnić się, że wszystkie zostały usunięte. Co jakiś czas dochodzi do Zdarzenia nigdy niepowtarzającego się, a zapewnia to skupienie na szczegółach.’
Skuteczniejszym sposobem unikania takich Zdarzeń nigdy niepowtarzających się byłoby przeprowadzenie skanu pooperacyjnego. Profesor Lobo mówi, że większość przedmiotów używanych w tych procedurach – wszystkie są oznakowane elektronicznie, co oznacza, że ich obecność w ciele mogłaby zostać wykryta na zdjęciach rentgenowskich lub tomografii komputerowej. Niemniej jednak, ze względów finansowych takie skany nie są rutynowo używane.
’Amerykanie mają systemy do skanowania ciała i sprawdzania, czy nie ma pozostawionych wacików, ale w Wielkiej Brytanii jeszcze tego nie mamy,’ mówi Lobo. 'Jeśli liczba wacików [lub instrumentów] jest niewłaściwa, chirurg sprawdzi jamę ciała. Jeśli nie znajdziemy brakującego wacika, wykonamy zdjęcie rentgenowskie.’
Jednak jeśli uważa się, że wszystko zostało uwzględnione, lekarzom może zająć tygodnie albo nawet miesiące, zanim zauważą, że coś jest nie tak. Takie było doświadczenie Michaeli Hayden z Erdington w Birmingham, gdy jej czteroletni syn Kumarie upadł w domu, skutkując wbiciem się trzech kawałków szkła w jego lewe kolano.
Po operacji w Birmingham Children’s Hospital w celu usunięcia szkła, zauważyła, że rana nie goi się prawidłowo.
’Za każdym razem, gdy mój syn miał wizytę kontrolną, zwracałam uwagę na to konsultantowi, a on praktycznie mnie zbywał,’ mówi Michaela.
’Przypisał to opuchliznie po operacji. Dopiero podczas ostatniej wizyty przed wypisaniem go, porozmawiałam z innym konsultantem, ponieważ miałam dość. Zażądała ona wykonania zdjęcia rentgenowskiego i wtedy stwierdzono, że w kolanie jest obcy przedmiot.’
Trevor Wills, 67, musiał poddać się trzem operacjom, z których dwie były niepotrzebne, ale które odbyły się po tym, jak chirurdzy zostawili w nim kilka obcych przedmiotów
Okazało się, że chirurg pozostawił małą plastikową nakładkę z jednego z narzędzi operacyjnych użytych podczas zabiegu w zamkniętej ranie.
Konieczna była kolejna operacja, aby ją usunąć, a teraz, niemal dziesięć lat później, Kumarie żyje z trwałą osłabieniem mięśni w kolanie.
Jego matka ma nadzieję, że w końcu zagoi się, gdy dorośnie, ale to nie jest pewne. Uważa, że jego problemy zostały pogłębione przez dodatkową operację.
’Jego kolano jest bardzo słabe,’ mówi. 'Teraz gdy rośnie i robi się wyższy, zauważasz to w jego sposób chodzenia i fakt, że boi się wykonywać pewne czynności w szkole, ponieważ nie chce, aby mu siadło.’
Według profesora Lobo, gdy sprzęt medyczny zostaje w pacjencie, może to opóźnić gojenie się rany i wywołać naturalne mechanizmy obronne organizmu, prowadząc do powstania gęstych blizn wokół przedmiotu.
Ale najczęstszą konsekwencją jest infekcja, prawdopodobna przyczyna odrażającego zapachu zgłaszanego przez Elise Cattle.
’Obiekty zewnętrzne powodują infekcje,’ mówi profesor Lobo. 'Występuje to w ciągu kilku dni do tygodni, a potem możesz utworzyć ropień wokół niego.’
W skrajnych przypadkach ropień może pęknąć, spuszczając zainfekowany ropa i bakterie do ciała i wywołując stan zapalny. Jest to sytuacja zagrażająca życiu, która wymaga hospitalizacji, antybiotykoterapii dożylnych i chirurgii.
Profesor Lobo zauważa, że nie zawsze to się dzieje.
Na przykład teflon, który jest używany przy operacjach naprawy przepukliny lub w skomplikowanych zabiegach omijania naczyń krwionośnych, tworząc sztuczną trasę dla krwi do przepływania, gdy naturalna żyła jest zablokowana, jest substancją chemicznie obojętną, co oznacza, że reakcja na jego obecność jest mniejsza.
Waciki z waty z kolei wywołują znacznie głębszą reakcję, ponieważ złożone biologiczne systemy organizmu postrzegają materiał jako zagrożenie.
W przypadku Kumarie, Birmingham Women’s and Children’s NHS Foundation Trust przyznało pełną odpowiedzialność, zarówno za nieudzielenie należytej opieki, jak i spowodowanie uszkodzenia, i zawarło ugode pozasądową z rodziną Haydenów.
Choć błędy medyczne zawsze miały miejsce, istnieje obawa, że poważne kwestie bezpieczeństwa pacjenta rosną w skali.
Dane NHS England pokazują, że w okresie od października 2014 do września 2015 roku doszło do 84,800 zdarzeń w ramach służby zdrowia, które miały fatalne skutki lub spowodowały umiarkowane lub poważne szkody.
Jednak dekadę później, ta liczba więcej niż podwoiła się, z 182,359 takich zdarzeń między październikiem 2024 a wrześniem 2025.
Przedstawiciele opieki zdrowotnej sugerują, że wzrost ten może odzwierciedlać lepsze wykrywanie poważnych naruszeń bezpieczeństwa pacjenta, a nie sp



