Brytyjski żeglarz został uratowany zaledwie dwa dni po rozpoczęciu próby przepłynięcia Atlantyku na małej łódce o długości zaledwie 3 stóp i 11 cali. Andrew Bedwell, 52 lata, miał nadzieję spełnić swoje marzenie o pobiciu rekordu świata w najmniejszej łodzi, która kiedykolwiek przepłynęła ocean – rekord ten trwa od ponad 30 lat. Pan Bedwell wyruszył z Newfoundlandu w Kanadzie w kierunku Wielkiej Brytanii 4 czerwca, ale zmuszony był wystosować sygnał SOS do Kanadyjskiej Straży Przybrzeżnej 6 czerwca. Jego łódź, Big C V2, musiała zostać porzucona na morzu podczas akcji ratunkowej. Było to drugie podejście do przepłynięcia Atlantyku przez pana Bedwella. Jego poprzednia, samodzielnie zbudowana łódź, Big C, została porzucona po tym, jak zatonęła pierwszego dnia podróży w 2023 roku. Pan Bedwell, pochodzący z Scarisbrick w Lancashire, wcześniej wyznał, że miał nadzieję zebrać fundusze dla Cancer Research UK po stracie obydwu rodziców na skutek choroby nowotworowej. Jednak po najnowszym niepowodzeniu, zdecydował się wrócić do Wielkiej Brytanii i zakończyć próbę pobicia rekordu. Aktualizacja od blogera NL Maritime głosi: „Wielu osób pytało, co stało się z Andrewem Bedwellem i Big C V2 podczas najnowszej próby przepłynięcia Atlantyku w najmniejszej na świecie oceanicznej łodzi”. – „Sądzi się, że Andrew wypłynął ze St. John’s w Newfoundlandzie 4 czerwca i przebywał na morzu zaledwie kilka dni, gdy podróż niespodziewanie się zakończyła”. Post dodaje: „6 czerwca Kanadyjska Straż Przybrzeżna otrzymała prośbę o pomoc od Andrew, gdy znajdował się około 120 km na wschód od Grates Cove na Newfoundland”. „Statek Straży Przybrzeżnej CCGS Sacred Bay odpowiedział, skutecznie odzyskując Andrew około godziny 14:15 czasu lokalnego, po czym bezpiecznie przywiózł go na ląd do Old Perlican”. „Dobra wiadomość jest taka, że Andrew jest bezpieczny. Zła wiadomość polega na tym, że Big C V2 została porzucona na morzu, co zakończyło tę najnowszą próbę rekordu”. Obecnie rekordzistą w najmniejszej łodzi przeprawiającej się przez Atlantyk jest Hugo Vihlen, który ukończył podróż w 1993 roku na pokładzie Father’s Day, łódki o długości 5 stóp i 4 cale. Przed wyjazdem pan Bedwell powiedział: „Jestem tak podekscytowany, ale to dla mnie ogromne wyzwanie. Niektórzy mówią, że trudniejsze jest dotarcie do startu – mam nadzieję, że tak będzie, i wtedy z niecierpliwością będę czekać na to, co kocham”. Po niepowodzeniu w 2023 roku, pan Bedwell zbudował nową łódź Big C V2, wykonaną z mocniejszego aluminium, nieco większą od poprzedniczki i o maksymalnej prędkości 4,2 mph. Zanim wyruszył w drogę, miał nadzieję podejść do wyzwania w zeszłym maju, ale przełożył podróż, aby przeprowadzić dalsze testy morskie. W kwietniu przetransportował małą łódkę z Wielkiej Brytanii do Newfoundland i spędził kilka tygodni upewniając się, że wszystko było w „dobrym stanie”, jak powiedział jego przyjacielka Rita Taylor. Rita Taylor, 29 lat, która gościła pana Bedwella i jego przyjaciela Gordona w Kanadzie, powiedziała: „Poprzednio było za pośpieszne – łódź była wciągnięta na miejsce w dniu, w którym planowano wyruszyć”. – „Tym razem pozwoliło to im i Gordonowi monitorować i sprawdzać, czy wszystko było w porządku przed dniem wypłynięcia”. ∧endl∧
71% NeuralMachine





