Strona główna Aktualności Były lider opozycji odejmuje z Liberalnej Partii z powodu „toksycznej kultury

Były lider opozycji odejmuje z Liberalnej Partii z powodu „toksycznej kultury

19
0

<!–

<!–

<!–

<!–

<!–

<!–

Była przywódczyni opozycji opuściła Partię Liberalną, powołując się na groźby przemocy wobec niej oraz toksyczną kulturę jako powody odejścia z organizacji.

Leanne Castley z Liberalnych Kanbry opowiedziała, że opuści partię, aby zasiąść w parlamencie ACT jako niezależna posłanka nadzorująca pracę rządu.

„Po prostu mam dość bycia częścią organizacji z tak toksyczną kulturą” – powiedziała w oświadczeniu.

’W ciągu ostatnich 18 miesięcy doświadczyłam zastraszania, wymuszeń, kłamstw, a nawet groźby fizycznej agresji.

’Nie mogę dłużej być częścią organizacji, która toleruje takie zachowanie.’

Pani Castley objęła stanowisko lidera opozycji ACT po porażce partii w wyborach w 2024 roku.

Jednakże zrezygnowała z kierowania partią w listopadzie po podjęciu decyzji o zawieszeniu dwóch członków Liberalnych – Petera Caina i swojego poprzednika na stanowisku Elizabeth Lee – z klubu partyjnego, co spowodowało zamieszanie.

Pani Castley później powiedziała w programie radiowym ABC, że zastraszanie wobec niej miało miejsce od czasu objęcia stanowiska lidera opozycji.

Była przywódczyni opozycji terytorialnej (na zdjęciu) opuściła Partię Liberalną, powołując się na groźby przemocy wobec niej i toksyczną kulturę jako powody opuszczenia organizacji

Była przywódczyni opozycji terytorialnej (na zdjęciu) opuściła Partię Liberalną, powołując się na groźby przemocy wobec niej i toksyczną kulturę jako powody opuszczenia organizacji

W ciągu ostatnich 18 miesięcy doświadczyłam zastraszania, wymuszeń, kłamstw, a nawet groźby fizycznej agresji,

W ciągu ostatnich 18 miesięcy doświadczyłam zastraszania, wymuszeń, kłamstw, a nawet groźby fizycznej agresji,” stwierdziła w oświadczeniu pani Castley (na zdjęciu)

Weź udział w dyskusji

Co powinny zrobić partie polityczne, gdy liderzy zgłaszają zastraszanie i toksyczną kulturę z wewnątrz?

’Nie jest to jedna osoba, to nie jest jedna kwestia, to była 18-miesięczna kampania” – powiedziała.,

’W pewnym momencie musiałam postawić kres i powiedzieć, ok, odchodzę.’

Lider Liberalnych Mark Parton zaprzeczył, że partia ma toksyczną kulturę, ale powiedział, że organizacja traktowała poważnie obawy dotyczące zastraszania.

’Nie akceptuję zastraszania, wymuszeń ani nieodpowiedniego zachowania w żadnej postaci” – powiedział w programie ABC Radio.