Strona główna Aktualności Amerykański student college’u, 20 lat, nagle znika w Japonii

Amerykański student college’u, 20 lat, nagle znika w Japonii

40
0

’Doskonały’ amerykański student college’u zaginął podczas podróży z rodziną w Japonii.

Ostatnie potwierdzone miejsce pobytu Jamesa 'Westona’ Higginbothama to Kioto, znaczące miejsce turystyczne, 29 maja, jak poinformowali zrozpaczeni bliscy.

20-letni student Uniwersytetu Auburn State w Alabamie podróżował do kraju z rodziną od 25 maja, jak napisała matka Nancy Higginbotham na Facebooku.

Był ostatnio widziany w białej koszulce z grafiką z napisem 'Save the Bees’, lawendowych sztruksowych spodniach, białych Adidaskach z czarnymi paskami i nosił torbę na ramię 'z konturem Alabamy’, jak podano na stronie internetowej przeznaczonej do poszukiwania Jamesa.

Młody człowiek o wzroście 6 stóp 1 cala ma także długie blond włosy, niebieskie oczy i 'mógł być w stanie emocjonalnego zdenerwowania’, czytamy na stronie.

Jego matka i ojciec, Keith Higginbotham, obecnie poszukują swego zaginionego syna w Japonii i apelują do wszystkich posiadających informacje o jego pobycie o zgłoszenie się.

’Proszę bądźcie życzliwi. Przeżywamy własne piekło. Nie został zatrzymany podczas nocnego szaleństwa. Potwierdzili to policjanci. Proszę, błagam was, bądźcie życzliwi. Już teraz cierpię tak bardzo’, napisała Nancy online.

Ostatnim potwierdzonym miejscem, gdzie był, było sklepu narzędziowego Kohnan w Kioto. Następnie dotarł na stację kolejową w Kioto, jednak jego telefon utracił połączenie około godziny 20:29 czasu lokalnego, jak podano na stronie.

Materiały z monitoringu uzyskane przez policję pokazały, że James wysiadł na stacji Yamashina, która znajduje się pięć minut od pierwszego pociągu, jak powiedziała Nancy w poniedziałek wieczorem (wtorek o godzinie 7 rano w Japonii).

’Nie jest pewne, czy później wsiadł z powrotem do pociągu’, szczegółowo opisano na stronie.

Rodzina i przyjaciele proszą, aby wszyscy w okolicy przeszukali hotele, kawiarnie, hostele, dworce kolejowe, sklepy, a nawet 'głębokie lasy’ w poszukiwaniu syna.

Zgodnie z opisem Jamesa i wpisami matki w mediach społecznościowych, jest 'doświadczonym wędrowcem o doskonałym poczuciu kierunku’.

Słomiana matka zaznaczyła również, aby osoby, które go znajdą, nie udostępniały publicznie jego lokalizacji, ale zamiast tego natychmiast dzwoniły po lokalną policję, zanim napiszą do niej.

’Wiem, że aktualnie uderza tajfun, ale dzisiaj będę tam szukać w lasach.

’Mąż i ja poszliśmy wczoraj z latarkami i czołówkami, ale nie zrobiliśmy zbyt dużo, bo nie byliśmy przygotowani na spotkanie z dziką przyrodą. Jeśli ktoś chce dołączyć do nas po burzy, będę wdzięczna’.

Strona internetowa zawiera wiele kontaktów do zgłoszenia, w tym prywatny adres e-mail i numer telefonu Nancy, numer do Komisariatu Policji w Yamashina i innych.

Modlitwa odbywa się we wtorek o godzinie 18:30 w Kościele Metodystycznym Asbury w Birmingham dla rodziny Higginbotham.