Strona główna Aktualności Ukraińskie drony uderzają w stację pompowania ropy naftowej na terytorium rosyjskim.

Ukraińskie drony uderzają w stację pompowania ropy naftowej na terytorium rosyjskim.

17
0

Nad ranem ukraiński dron zaatakował stację przepompowującą olej 800 mil w głąb terytorium rosyjskiego, wywołując ogromne kolumny dymu unoszące się w powietrzu.

Kyjiw oświadczył w niedzielę, że uderzył w stację Lazałewo w regionie Kiriwa, położonym prawie 500 mil na północny wschód od Moskwy.

Regionalny gubernator Aleksandr Sołkow potwierdził, że drony aktywowane zostały na 'obiekcie’, jednak upierał się, że nie było ofiar, zachęcając mieszkańców do zachowania spokoju.

Atak na Kiriw przyszedł w czasie, gdy Ukraina twierdziła, że celowała w wiele centrów energetycznych i przemysłowych daleko za linią frontu.

Saratów, niedaleko granicy z Kazachstanem, był jednym z celów państwa, gdzie gubernator potwierdził, że 'cywilna infrastruktura’ została uszkodzona w nocnych nalotach.

Prezydent Wołodymyr Zełenski także powiedział, że jego żołnierze zaatakowali rosyjskie zapasy paliwa w wypowiedzi w niedzielny wieczór.

Lider ukraiński podzielił się nagraniem pokazującym skutki uderzeń, gdzie ogień wybuchał, a ogromne chmury dymu unosiły się nad terytorium Rosji.

Zełenski stwierdził: 'Podczas nocy nasi żołnierze zastosowali sankcje z dalekiego zasięgu przeciwko rafinerii ropy w Saratowie, Rosja.

To jest około 700km od linii frontu. Doszło także do uderzeń w regionach Rostów i Kiriw, a także w bazie wojskowej na wybrzeżu Morza Kaspijskiego.’.

Wcześniej na X Zełenski podkreślił, że operacje wobec rosyjskich zapasów paliwa bezpośrednio wpływają na zdolność Władimira Putina do prowadzenia wojny.

Stwierdził: 'To naprawdę oddziałuje na potencjał Rosji w agresji. Rosja mogłaby zakończyć ten konflikt pokojowo dawno temu, ale nadal wybiera przedłużenie i eskalację.’

W innych miejscach, miasto Matwiejew-Kurgan w Rostowie, było celem ukraińskich dronów, gdy władze wprowadziły stan zagrożenia po uderzeniu w skład paliw.

Szkoda spowodowana przez pociski rozprzestrzeniła się na ponad 4000 metrów kwadratowych, uszkadzając sklepy i domy.

Rosja natomiast kontynuowała ataki na Ukrainę, używając 229 dronów, z których 212 zostało przechwyconych, według oficjeli.

Magazyn prywatnej firmy kurierskiej w Dniepro był jednym z celów Rosji. Żaden pracownik nie ucierpiał w nalocie, ale 'budynek spłonął całkowicie’, powiedział rzecznik.

W ostatnich dniach kraje sąsiadujące z Ukrainą także padły ofiarą dronów rzekomo wysłanych przez Moskwę.

W bloku mieszkalnym w Galaci, Rumunia, doszło do ataku, który wg Ukrainy pokazuje, że Rosja 'stanowi realne zagrożenie’ dla Europy.

Dwie osoby wymagały pomocy medycznej i trafiły do lokalnego szpitala, podczas gdy około 70 osób ewakuowano z bloku, gdy pożar został ugaszony.

Prezydent rumuński Nicușor Dan stwierdził, że dron został najprawdopodobniej trafiony przez ukraińską obronę powietrzną nad Kijowem, zmieniając swoją trajektorię w kierunku Galaci.

W post na X dzisiaj, prezydent Zełenski zapewnił, że jego armia stara się przechwycić wszystkie drony wysyłane z Rosji.

Napisał: 'Staramy się przechwycić wszystkie rosyjskie drony, nawet gdy część z nich kieruje się w kierunku innych krajów, takich jak Rumunia, Mołdawia, Polska czy państwa bałtyckie. Jeśli nam się to nie udaje, natychmiast powiadamiamy naszych partnerów i próbujemy im pomóc.’

’Rosja wykorzystuje drony do wywierania presji na kraje NATO i oceny reakcji.’

’To jest ich typowa wiadomość: Nie pomagajcie Ukrainie. Uważam, że powinna być silniejsza reakcja ze strony zjednoczonego NATO. Putin porównuje tę reakcję do tego, co widział w poprzednich latach.’

’I testuje także obronę powietrzną krajów NATO graniczących z Rosją lub Białorusią. Czy są one zdolne do przechwycenia wszystkich rakiet i dronów?’

Putin oświadczył później tego dnia, że właśnie dowiedział się o incydencie w Rumunii i domagał się, aby szczątki drona zostały wysłane do Rosji na 'obiektywne śledztwo’.

Przywołał także niedawne przypadki ukraińskich dronów przedzierających się do krajów UE.

Brytyjski premier Sir Keir Starmer ponownie stanął w obronie Ukrainy, określając rosyjskie uderzenie w Rumunię jako 'poważne naruszenie’ przestrzeni powietrznej NATO.

Dodał, że Wielka Brytania stoi 'ramię w ramię z Ukrainą, Rumunią oraz wszystkimi naszymi sojusznikami NATO w obliczu dalszej rosyjskiej agresji.’

To poparcie zostało potwierdzone przez szereg europejskich liderów, w tym ministra spraw zagranicznych Francji, ambasadora USA przy NATO oraz kanclerza Niemiec Friedricha Merza.