Prezydent Donald Trump zamierza odwołać koncert z okazji 250. rocznicy narodzin Ameryki po tym, jak artyści wycofali się i zamiast tego zamienić go w wiec, gdzie sam stanie się głównym wykonawcą.
Trump w wieku 79 lat jest gotowy dodać kolejne osiągnięcie zawodowe do swojego imienia, nazywając siebie 'THE GOAT’ – czyli największym wszystkich czasów – i zapowiedział, że przejmie rolę głównego gwiazdora wydarzenia urodzinowego.
W długim wpisie na Truth Social w sobotę nazwał siebie 'Numerem Jeden Wszędzie na Świecie’ i porównał siebie do Elvisa.
Według Trumpa, w przeciwieństwie do Króla, który musiał posiadać gitarę, aby zachwycić swoich fanów, prezydentowi wystarczy mikrofon i dobra mowa, by przyciągnąć 'znacznie większe publiczności niż Elvis we własnym prime’ – napisał.
Mimo że widzowie nie zobaczą Trumpa w błyszczącym kombinezonie ani nie usłyszą jego śpiewu, prezydent planuje wygłosić przemówienie podczas wiecu.
’Rozkazuję moim przedstawicielom, aby sprawdzili możliwość zorganizowania Wiecu POWRÓT AMERYKI,’ napisał na Truth Social. 'Taka sama godzina, to samo miejsce. Tylko Wielcy Patrioci są zaproszeni – Będzie to Dzikie i Piękne Święto Ameryki!’







