Uczeńka została sparaliżowana poniżej szyi po złapaniu grypy.
Lexi Brown, 14-letnia dziewczyna, zachorowała w grudniu ubiegłego roku, miała gorączkę i zawroty głowy – ale kilka dni później zadzwoniła do swojej matki krzycząc z bólu.
Uczeń z klasy GCSE z Clacton-on-Sea w Essex został zawieziony do szpitala po otrzymaniu resuscytacji, gdzie wprowadzono go w śpiączkę farmakologiczną.
Lekarze podejrzewają teraz, że doznała udaru rdzenia kręgowego, którego przyczyną było influenza.
Kiedy się obudziła, Lexi nie mogła chodzić, mówić ani oddychać samodzielnie – i od tamtej pory przebywała w szpitalu korzystając z respiratora.
Jej matka, Stacy Grantham, 33 lata, opisała nastolatkę, teraz 15-latka, jako „zdrową i aktywną” oraz „pasjonującą śpiewaczkę”.
Wspominając dramatyczną sytuację, Pani Grantham powiedziała: „Zadzwoniła do mnie, krzycząc z bólu.
„Wiesz, kiedy słyszysz pewien krzyk i po prostu wiesz, że to coś poważnego? To był taki krzyk.
Lexi Brown (na zdjęciu), 14-letnia dziewczyna, zachorowała w grudniu ubiegłego roku, miała gorączkę i zawroty głowy – dzwoniąc do swojej matki kilka dni później krzyczała z bólu, ponieważ nie mogła poruszać swoją ręką
Pani Grantham powiedziała, że jej córka czuła, że 'straaciła wszystko, co kocha’ i 'nie widzi światła na końcu tunelu’. Na zdjęciu przed chorobą
’Była tak zdrowa i aktywna, naprawdę pasjonująca śpiewaczka i uwielbiała teatr,’ powiedziała Pani Grantham. Lexi jest tutaj na zdjęciu w szpitalu
’Była tak zdrowa i aktywna, naprawdę pasjonująca śpiewaczka i uwielbiała teatr.’
Pani Grantham powiedziała, że jej córka czuła, że 'straaciła wszystko, co kocha’ i 'nie widzi światła na końcu tunelu’.
Dodała: 'To coś, czego żadna mama nie chce zobaczyć ani usłyszeć, ale staramy się być pozytywni dla niej.’
Do czasu, gdy Pani Grantham pośpiesznie wróciła do domu po otrzymaniu telefonu od córki, ratownicy medyczni i załoga lotniczego pogotowia przybyli i reanimowali Lexi.
Została wprowadzona w „neuroprotekcyjną” śpiączkę w szpitalu Addenbrooke’s w Cambridge do momentu, aż lekarze mogli rozwiązać problem.
Pięć dni później Lexi się obudziła i powiedziano jej, że doznała udaru w rdzeniu kręgowym.
Pani Grantham, która zbiera pieniądze na Just Giving aby pomóc w pokryciu kosztów dalszego leczenia Lexi, powiedziała: 'Wyobrażasz sobie udar u starszej osoby, nie myślisz, że może przydarzyć się zdrowej 14-latce.’
Lexi Brown jest widoczna ze swoim ojcem. Rodzina uruchomiła zbiórkę funduszy, aby pomóc w pokryciu kosztów podróży, prywatnej fizjoterapii i innych potrzeb
„Kiedy się obudziła, była sparaliżowana od szyi w dół i powiedziano nam, że nie będzie miała już żadnego ruchu oraz respiratora do końca życia.”
Obecnie Lexi przechodzi intensywną fizjoterapię z nadzieją, że siła jej mięśni może być odzyskana.
Może porozumiewać się poprzez rurkę tracheostomijną i korzysta z respiratora do oddychania w nocy, ale teraz jest wystarczająco silna, aby oddychać sama w ciągu dnia.
Nastolatka odzyskała również pewne ruchy w kończynach, ale nie jest w stanie ich używać do „funkcjonalnych czynności” takich jak karmienie się czy pchanie własnego wózka inwalidzkiego.
Pani Grantham powiedziała: 'Może teraz rozmawiać tak, jak by robiła to wcześniej, ale jej głos jest ochrypły, a w jej szyi jest niewygodna rurka.’
’Była zapalonym śpiewakiem, a jej głos został jej odebrany, to było dla niej niszczące.’
Rodzina powiedziała, że z czasem zauważyli pozytywne oznaki, że Lexi będzie mogła odzyskać ruchy, ponieważ mięśnie „odzywają się” dzięki treningowi siły i rehabilitacji.
Ale Pani Grantham powiedziała: 'Jest to takie trudne, ponieważ postęp jest tak mały. Kilka dni temu siedziała sama przez 30 sekund, co było ogromnym sukcesem, ponieważ powiedziano nam, że nie będzie w stanie tego zrobić.’
Nastolatka odzyskała również pewne ruchy w kończynach, ale nie jest w stanie ich używać do 'funkcjonalnych rzeczy’ takich jak karmienie się czy pchanie własnego wózka inwalidzkiego. Na zdjęciu przed chorobą
Lexi regularnie odwiedzana jest przez swoją matkę, swojego ojca, Craiga Browna, 37 lat, macochę Lou Baird-Brown, 33 lata, oraz braci Jake’a Browna, 12 lat, i Theo Browna, jednego.
Jednak nie jest w stanie wrócić do swojego domu rodzinnego, ponieważ nieruchomość jest wynajęta, co sprawia, że adaptacje przyjazne dla wózka inwalidzkiego są trudne.
Rodzina dołączyła teraz do lokalnego rejestru mieszkań komunalnych, aby pozostać w odpowiednim miejscu dla Lexi po wypisaniu jej z szpitala, z wsparciem opiekunów.
Uruchomili zbiórkę funduszy, aby pomóc w pokryciu kosztów podróży, prywatnej fizjoterapii i innych potrzeb.
Pani Grantham powiedziała: 'Myślę, że nie było nic, co można by zrobić dla Lexi – nie było żadnych ostrzegawczych znaków.’
’To teraz o to, jak wszyscy się zbierają, aby wspierać Lexi.
’To jeszcze nie koniec i żyjemy w stanie przetrwania – jest to trudna sytuacja, ale staramy się być pozytywni.’
’Ale zawsze będę mówić ludziom, że Lexi była sama w domu i uratowała sobie życie, dzwoniąc do mnie o pomoc. W innym wypadku nie byłaby tutaj dzisiaj.’






