Były gwiazdor CNN Don Lemon skrytykował swojego byłego szefa, określając go jako „białego mężczyznę, który awansował w górę” w desperackiej próbie przyciągnięcia uwagi. W opublikowanym w czwartek eseju o długości prawie 2 000 słów zatytułowanym „Nie płacz po Stephenie Colbert. Płaczcie o Pierwszej Poprawce”, 60-letni Lemon wziął na celownik białych mężczyzn sprawujących władzę, podkreślając „problem, o którym nikt nie chciał głośno mówić”. „To świat, który okazał się niezwykle łaskawy dla bardzo określonego rodzaju osób”, napisał Lemon, odnosząc się do szefa CNN Chrisa Licchta, który zwolnił dziennikarza w 2023 roku. Lemon kontynuował swój esej, obwiniając białych mężczyzn, którzy „są wyraźnie, eksponencjalnie niekompetentni, a mimo to otrzymują więcej władzy”. Dodał, że przez trzydzieści lat widział, zarządzał i był „zdjęty z piedestału” przez swoich białych kolegów. Lemon odmówił wymienienia Licchta bezpośrednio, ale szczegółowo opisał jego karierę, wyraźnie wskazując czytelnikom, że jego krytyka dotyczyła byłego szefa. „Ten sam człowiek, z tej samej telewizyjnej sfery, ostatecznie został moim szefem w CNN. I zwolnił mnie. Nie wymienię go. Nie muszę”, napisał były gwiazdor CNN. Lemon dodał, że było to jedno z najbardziej spektakularnych przykładów awansu białego mężczyzny, jakie kiedykolwiek widział w branży mediów. Kontynuował, rzucając kilka obelg: „Znacznie niekompetentny. Wyraźnie nieudolny. Mimo to awansowany.” Lemon również krótko wspomniał o swoim aresztowaniu po wtargnięciu do kościoła w Minnesocie w styczniu 18 roku, protestując przeciwko Immigration and Customs Enforcement (ICE) i przerywając nabożeństwo. Opisał swoje działania tego dnia jako po prostu „relacjonowanie protestu przeciwko ICE w Cities Church jako niezależny dziennikarz”. Esej ukazał się kilka godzin przed ostatnim odcinkiem talk-show Stephena Colberta, który został ogłoszony jako anulowany w zeszłym roku. Lemon zwrócił uwagę, że według CBS show Colbera tracił od 40 do 50 milionów dolarów rocznie. Powiedział, że uważał Colberta za męczennika wolności słowa. Lemon kontynuował, twierdząc, że prowadzący talk-show jak Seth Meyers, Jimmy Kimmel i Jimmy Fallon to wszyscy wojownicy wolności, krytykujący prezydenta Donalda Trumpa, zanim zaatakowali Republikanów w ogóle. „Republikanie kochają nazywać siebie absolutystami wolności słowa. Rycerzami Pierwszej Poprawki. Mówią to cały czas. Budują na tym całe kariery polityczne”, napisał Lemon. „I za każdym razem, gdy ktoś mówi coś, czego nie lubią, za każdym razem gdy komik trafia żartem, za każdym razem gdy dziennikarz zadaje pytanie, na które nie potrafią odpowiedzieć, znajdują sposób, by to zatrzymać.” Twierdził, że prawicowcy anulują programy, naciskają na sieci i aresztują dziennikarzy podczas protestów. „Są największymi zmarzluchami w amerykańskim życiu publicznym, owijając się w język wolności słowa, podczas gdy codziennie pracują, by zlikwidować ją dla każdego, kto nie zgadza się z nimi”, dodał Lemon. Zachęcał czytelników, by „płakali” nad Pierwszą Poprawką, zaznaczając jednocześnie, że „stworzył coś” po zwolnieniu. Post na Substacku Dona Lemona w chwili obecnej ma mniej niż 400 polubień.





