W miarę trwania kryzysu paliwowego, wiele linii lotniczych odczuwa jego skutki. Pojawiły się podwyżki cen biletów oraz odwołania lotów na całym świecie – a niektóre linie lotnicze nawet musiały całkowicie zakończyć działalność. Pomimo tego, Ryanair pozostał konsekwentnie pewny swoich dostaw. Tak pewni są CEO Michael O’Leary i jego pracownicy, że dyrektor finansowy taniej linii lotniczej, Neil Sorahan, niedawno nazwał „słabsze przewoźniki”. Wskazał na 'ostatni wzrost cen paliwa, który wpędził wiele słabszych przewoźników w bardzo trudną sytuację. Widzieliśmy, jak w przeszłości w USA upadł Spirit”, powiedział.
Blokada Cieśniny Ormuz od początku wojny irańskiej spowodowała problemy na całym świecie, zmuszając kraje do szybkiego znalezienia innych dostawców. Ryanair twierdził przez całe zmagania, że znajduje się w dobrej pozycji, aby przetrwać kryzys paliwowy, ale czy powinien być tak pewny?
Kierowane przez O’Leary’ego w kwietniu nadano, że ta tania linia lotnicza jest 'w miarę dobrze zabezpieczona’ w 80 proc. co do paliwa lotniczego. Zabezpieczenie paliwowe oznacza, że linie lotnicze z góry blokują przyszłe ceny paliwa. Zazwyczaj jest to sucha taktyka księgowa ukryta w raportach spółki. Ale gdy ceny ropy naftowej i paliwa lotniczego rosną, to może decydować o tym, które linie mają wystarczająco dużo miejsca do oddychania w celu ochrony swoich letnich rozkładów lotów – a które są pod presją.
O’Leary zaznaczył jednak, że 'ryzykujemy zakłócenia dostaw w Europie w maju i czerwcu’, jeśli wojna będzie trwała. Ujawnił, że płaci 150 dolarów za baryłkę dla około 20 proc. swojego paliwa i upierał się, że bardziej 'natychmiastowym zmartwieniem’ jest to, czy będzie wystarczająco paliwa lotniczego aby utrzymać samoloty w powietrzu.
Ceny paliwa lotniczego podwoiły się z około 100 dolarów za baryłkę pod koniec lutego do około 200 dolarów za baryłkę na początku kwietnia w następstwie zakłóceń spowodowanych konfliktem na Bliskim Wschodzie. Narzędzie do monitorowania zabezpieczenia naftowego linii lotniczych Holiday Extras pokazuje, że 75 proc. paliwa Ryanaira jest z góry zakupiona po ustalonych cenach do końca tego roku.
Jednakże, na przyszły rok sytuacja wydaje się być inna, a w I kwartale tylko 20 proc. paliwa jest zabezpieczone. W następnych latach spada to do 10 proc. do końca 2027 roku. Holiday Extra mówi, że 'Ryanair wstrzymuje się z zabezpieczeniem przed letnią 2027 horyzontem czasowym, czekając na ceny ropy bliższe 70 dolarom za baryłkę przed podjęciem decyzji’.
Ostatnie śledztwo dziennika Daily Mail analizowało dziesięć głównych przewoźników używanych przez podróżnych z Wielkiej Brytanii i wykazało, że Jet2 zajmuje pierwsze miejsce w rankingu odporności linii lotniczych, a następnie Ryanair. Badania przeprowadzone we współpracy z platformą My Flight Path rankingują kluczowe linie lotnicze pod kątem zabezpieczenia paliwowego i stabilności rozkładów lotów.
Gigant budżetowy Ryanair uzyskał 89 na 100 w badaniu, a około 82 proc. jego paliwa na 2026 rok jest zabezpieczone po kursie 49 funtów za baryłkę – jednych z najniższych blokowanych stawek na świecie.
W perspektywie na lato O’Leary wcześniej podkreślił, że sezon letni zależy od tego, czy strategiczny szlak, Cieśnina Ormuz, będzie ponownie dostępny dla statków przewożących ropa. Firma niedawno ujawniła, że nie planuje podwyżek cen na lato, a ceny 'w przybliżeniu pozostają na stabilnym poziomie’.
'O ile Ryanair będzie dążyć do swojej strategii „aktywnych obciążeń/pasywnego dochodu”, aby wspierać wzrost ruchu, przychody z produktów dodatkowych i obniżyć koszty jednostkowe.’
Tymczasem jak inne firmy radzą sobie z obecną sytuacją? W odpowiedzi na obawy klientów, Jet2 ogłosiło, że spodziewa się stabilnych dostaw paliwa lotniczego. Steve Heapy, CEO Jet2, powiedział: 'Jesteśmy w regularnym dialogu z naszymi dostawcami paliwa, a obecnie sytuacja prezentuje się zwiększonymi dostawami i importami, co oznacza, że nadal spoglądamy z pewnością w przód’.
Online agent podróży loveholidays również ogłosił, że w tym sezonie letnim nie wprowadzi dopłat. Wcześniej obiecał, że nigdy nie będzie stosował dopłat do swoich wakacji – teraz powiadomił klientów, że nie naraża ich na ryzyko, że któreś z 140 globalnych partnerów lotniczych zastosuje własne dopłaty do istniejących rezerwacji.
Tui, jeden z najpopularniejszych dostawców w Wielkiej Brytanii, również udzielił zapewnień. Neil Swanson, dyrektor zarządzający Tui UK & Ireland, powiedział: 'Nasi zespoły są tutaj, aby wesprzeć osoby myślące o rezerwacji, a ci, którzy już zarezerwowali z Tui, mogą mieć pewność, że cena ich wakacji jest ustalona, bez dołożenia dopłaty za paliwo’.
EasyJet potwierdził dla Daily Mail, że klienci mogą dokonywać rezerwacji z pewnością, ponieważ po rezerwacji nie będą musieli płacić żadnych dopłat, w tym za paliwo – cena jest ustalona i nie wzrośnie po rezerwacji.





