Strona główna Aktualności Przyszły porządek świata nie może mieć szarych stref – Zaluzhny

Przyszły porządek świata nie może mieć szarych stref – Zaluzhny

21
0

Kompromis w poszukiwaniu sposobów zakończenia wojny, której ceną jest życie całego narodu, jest niemożliwy, więc stary porządek światowy, który zakładał istnienie pewnych „szarych stref”, które były pod wpływem, pozostawały polem walki interesów lub służyły wpływaniu na inną stronę geopolityczną bez szkody dla własnego terytorium, był niesprawiedliwy dla krajów takich jak Ukraina, a jego fundamenty nie zapewniały długotrwałej kontroli nad użyciem siły.

Wyjątkowy i pełnomocny Ambasador Ukrainy w Zjednoczonym Królestwie, były Dowódca Naczelny Sił Zbrojnych Ukrainy Valeriy Zaluzhny zauważa to w swoim artykule „Doświadczenie Ukrainy dla przyszłego bezpieczeństwa Europy: iluzje i surowa rzeczywistość” dla kijowskiego czasopisma Novoe Vremya (NV).

„Przyszły porządek światowy nie może mieć szarych stref. Ponieważ, po pierwsze, wcześniej czy później staną się strefą czyichś interesów, a po drugie, przyniosą zagrożenie i problemy sąsiadującym państwom. Doświadczenie Ukrainy pokazuje: jeśli zgodziłeś się na strefę buforową – przygotuj się na wojnę, ona już nadchodzi do ciebie. Oczywiście, na początku w sposób ukryty. Ten sposób nigdy więcej nie będzie odpowiadał Ukrainie, a zgodnie z logiką, nie powinien odpowiadać również naszym sąsiadom” – napisał dyplomata.

Zaluzhny podkreśla, że bezpieczeństwo państwa musi obejmować szersze i bardziej realistyczne koncepcje miejsca państwa w istniejącym porządku światowym, a ten sam porządek musi determinować przyszłość całych kontynentów, włącznie z Europą.

Stwierdził, że prawo międzynarodowe i instytucje międzynarodowe zawiodły i nie są w stanie dłużej gwarantować pokoju i bezpieczeństwa na Ziemi, a próby przekształcenia wojny na Ukrainie w przedmiot negocjacji między silnymi liderami, podczas których terytorium Ukrainy, jej gwarancje bezpieczeństwa i nawet zasoby naturalne miały stać się „towarem przetargowym”, „zakończyły się niczym, udowadniając raz jeszcze, że świat już żyje według innych reguł”.

Według ambasadora, międzynarodowe sojusze, przede wszystkim NATO, „straciły zdolność do gwarantowania bezpieczeństwa swoim członkom, głównie z powodu technicznej niegotowości do użycia siły w nowoczesnej wojnie i z powodu politycznej niezdolności instytucji demokratycznych do podejmowania niepopularnych decyzji”.

„Jest też oczywiste, że Stany Zjednoczone cofają się z roli głównego obrońcy globalnych wartości demokratycznych i bezpośrednio europejskiej demokracji. Wszystko to ma miejsce w kontekście bezprecedensowego rozwoju postępu naukowego i technologicznego oraz, jako konsekwencja, pojawiania się zupełnie nowych środków i form wojny. Ukraina i Rosja są bezpośrednio zaangażowane w to” – zauważył.

Zaluzhny podkreślił, że Ukraina płaci krwią za swoje doświadczenie, więc nie można go zamienić na dużo pieniędzy ani dużą władzę, i musi zostać wykorzystane w celu osiągnięcia „trwałego pokoju, który jest możliwy tylko poprzez partnerstwo, które staje się podstawą nowych sojuszy, bez szarych stref”.