Strona główna Aktualności Trump szuka „zwycięstwa” na Kubie, gdy oczekiwane są zarzuty przeciwko Raulowi Castro...

Trump szuka „zwycięstwa” na Kubie, gdy oczekiwane są zarzuty przeciwko Raulowi Castro | Wiadomości CBC

32
0

Amerykańskie służby wydają się być gotowe ogłosić oskarżenia kryminalne przeciwko 94-letniemu byłemu prezydentowi Kuby, Raúlowi Castro, analitycy sugerują, że jest to prawdopodobnie symboliczny krok mający zwiększyć presję psychologiczną na małe państwo wyspiarskie. Nie wykluczają jednak, że może to być pretekst do przemocy. Reuters i The Associated Press donosiły w zeszłym tygodniu, że urzędnicy Departamentu Sprawiedliwości USA powiedzieli, że administracja Trumpa planuje wniesienie oskarżenia przeciwko Castro w związku z incydentem z 1996 roku, w którym kubańskie samoloty zestrzeliły dwie maszyny należące do grupy Brothers to the Rescue z siedzibą w Miami. Reuters podał, że oskarżenie może nastąpić w środę. Całe toczące się wydarzenia mają miejsce w kontekście trwającego blokady paliwa, gdy Stany Zjednoczone nadal zwiększają presję, aby wymusić zmianę rządu.

Trump „potrzebuje jakiegoś zwycięstwa”

Mark Entwistle, który pełnił funkcję ambasadora Kanady na Kubie w 1996 roku i był w Hawanie, gdy doszło do zestrzelenia, mówi, że ma przeczucie, iż oskarżenie jest bardziej „narzędziem zarządzania politycznego” niż przygotowaniem do operacji militarnej w stylu schwytania prezydenta Wenezueli, Nicolasa Maduro, w styczniu. Ale podkreśla, że pod prezydenturą Donalda Trumpa „nigdy nie wiadomo”. „Prezydent potrzebuje jakiegoś zwycięstwa w kwestii Kuby. Iran nie idzie dobrze” – powiedział Entwistle.

OGLĄDAJ | Szczegóły spodziewanego oskarżenia Castro:

Mówi, że USA w pewien sposób źle oceniły Kubańczyków tak jak źle oceniały Iran przed rozpoczęciem wojny z Izraelem w lutym. „Standardowa amerykańska narracja wywiadu mówi, że Kuba jest tak osłabiona, że zaraz upadnie, rozpadnie się itp. I to się nie dzieje. Są niezwykle wytrzymałe” – mówił. Zamiast zmiany reżimu, Entwistle sugeruje, że oskarżenie może być sposobem na uspokojenie „stanowczych elementów” kubańskiej społeczności amerykańskiej, dla których zestrzelenie Brothers to the Rescue stanowi „przyczynę do dumy”. Brothers to the Rescue kilkakrotnie przelatywało samolotami nad Hawaną przed incydentem, zrzucając ulotki antyrządowe na miasto. Rząd kubański uważał Brothers to the Rescue za organizację terrorystyczną paramilitarną i zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, ostrzegał grupę i rząd USA, aby przerwać naruszenia jego przestrzeni powietrznej lub ryzykować eskalację.

„Śmierć przez tysiąc ran”

John Kirk, były profesor studiów amerykańskich w Dalhousie University, autor licznych książek o Kubie, mówi, że oskarżenie Castro jest kontynuacją polityki administracji Trumpa „śmierci przez tysiąc ran”, po blokadzie paliwa i innych sankcjach. Mieszkańcy cierpią z powodu regularnych przerw w dostawach prądu, czasem trwających ponad 20 godzin, i pozostają bez transportu do pracy. Twierdzi, że przerwy w dostawie energii prowadzą także do opóźnienia tysięcy operacji i innych procedur medycznych. Minister energii kraju ogłosił w zeszłym tygodniu, że Kuba wyczerpała zapasy oleju napędowego i opału.

Donald Trump, po lewej, i Marco Rubio na spotkaniu w Korei w zeszłym tygodniu, wezwali do systemowej zmiany na Kubie. (Mark Schiefelbein/The Associated Press)

Kirk mówi, że sekretarz stanu Trumpa, Marco Rubio, którego rodzice wyemigrowali z Kuby, a którego „cała kariera polityczna skupiła się” wokół przekazu anty-Castro, jest głównym inicjatorem zmiany reżimu. Twierdzi, że Trump jest bardziej zainteresowany z powodów ego, chcąc „poszerzyć swoje korony”, twierdząc, że dokonał tego, czego żaden inny prezydent Stanów Zjednoczonych nie był w stanie osiągnąć, i „doprowadza do końca kubański proces rewolucyjny”. Trump również nie ukrywa chęci, aby amerykańskie interesy handlowe wkroczyły na Kuba.

„Ameryka wróciła”

Alejandro Magos, wykładowca politologii na Uniwersytecie w Toronto, mówi, że oskarżenie brata Fidela Castro jest głównie „symbolicznym” krokiem. „To jest jakby całe reżim zostało oskarżone” – powiedział. „Nie mogą przywrócić Fidela Castro do życia, ale mogą postawić jego brata przed sądem jako ostateczne zwycięstwo – zwycięstwo, które okazało się bardzo, bardzo wymykające się z rąk USA.” Magos mówi, że Trump musi „pokazać coś swoim wyborcom”, aby sygnalizować zwycięstwo na Kubie, zwłaszcza w obliczu zbliżających się wyborów w USA w listopadzie. Wskazując na spotkanie dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a z kubańskimi urzędnikami w Hawanie zeszłego tygodnia, twierdzi, że oskarżenie jest „kolejnym narzędziem” używanym przeciwko komunistycznemu rządowi Kuby. „Mamy drogę prawną, polityczną, dyplomatyczną, a wszystko to ma na celu zwiększenie presji na Hawanę” – mówił.

OGLĄDAJ | Trump nazywa Kubę „upadającym państwem”:

Magos mówi, że Kuba wciąż reprezentuje pewien rodzaj „romantycznego” antyimperialistycznego, antykapitalistycznego i antyglobalistycznego dążenia dla wielu osób w Ameryce. Twierdzi, że Trump ostatecznie chce wysłać sygnał, że „moment rewolucyjnych lewicowych partyzantów już się zakończył na zawsze”, a wszelkie próby USA ignorowania tego, co dzieje się w pozostałej części Ameryki, „dobiegły końca.” „To trochę jak powiedzieć, że wiesz, Ameryka wróciła.”