Strona główna Aktualności Właściciel nieruchomości staje przed grzywną w wysokości 20 000 funtów, jeśli odmówi...

Właściciel nieruchomości staje przed grzywną w wysokości 20 000 funtów, jeśli odmówi usunięcia statuy goryla

11
0

Właścicielka zakochała się w gorylu i została zagrożona grzywną w wysokości 20 000 funtów za umieszczenie czterostopowego posągu małpy na froncie swojego domu. Adele Teale, 59 lat, została zobowiązana do usunięcia 4-kilogramowej figury z żywicy z zewnątrz swojego dwupokojowego domu szeregowego w Wakefield, West Yorkshire. Matka jednego dziecka została po raz pierwszy postawiona wobec ultimatum przez Radę Wakefield we wrześniu ubiegłego roku – rok po postawieniu „ukochanej” statuy, którą nazywa Cezarem. Pani Teale odwołała się od decyzji, ale po długim procesie Inspektorat Planowania odrzucił jej żądanie, dając jej cztery tygodnie na usunięcie małpy albo groziło jej maksymalną grzywną w wysokości 20 000 funtów. Jednak pani Teale postawiła na swoim i złożyła przysięgę, że będzie trzymać zwierzę – upierając się, że „nie robi nikomu krzywdy”. Powiedziała: „To mój najlepszy przyjaciel i nie mam zamiaru go nigdy przesunąć.” Wszyscy kochają Cezara, on jest częścią społeczności. Po prostu nie rozumiem, jaki jest problem. Nie mogę uwierzyć w ten cały zamęt z powodu goryla. To nic więcej niż ozdoba ogrodowa, i nie zgadzam się, że potrzebuje ona zgody na budowę. Jego miejsce jest zabezpieczone – został przymocowany i przyklejony na miejscu. Według pani Teale, Cezar wcześniej stał przed jej domem w Belle Isle, Leeds, przez 15 lat bez problemów, zanim sprzedała go, gdy przeprowadziła się do Stanley w Wakefield sześć lat temu. Gdy odkupiła go za 600 funtów w sierpniu 2024 roku, pani Teale ponownie postawiła go na drewnianej podstawie pomiędzy dwoma oknami na górze swojego dwupokojowego domu szeregowego cztery miesiące później, w grudniu. Jednak 27 maja 2025 roku pani Teale otrzymała list od Usług Planowania Rady Wakefield dotyczący skargi, że na jej nieruchomości została postawiona „struktura zwierzęca”. W liście rada „zaleciła”, aby zdjęła Cezara z powodu Ustawy o Planowaniu Przestrzennym 1990 roku, sugerując, że mogło być konieczne uzyskanie pozwolenia na jego ustawienie. Poinstruowała również panią Teale, aby skontaktowała się z radą w ciągu siedmiu dni w tej sprawie, aby mogła ocenić, czy konieczne jest złożenie zgodnego z prawem wniosku o planowanie wnioskodawcy. Matka twierdziła, że próbowała skontaktować się z radą telefonicznie kilka razy, ale „nie usłyszała od nich żadnej odpowiedzi”. 10 lipca 2025 r. pani Teale otrzymała nakaz wykonawczy, nakazujący jej usunięcie Cezara – odwołała się od niego miesiąc później, 11 sierpnia. W uzasadnionym powiadomieniu napisano, że posąg „nie stanowi drobnej ozdoby, ale jest wydatną, przyciągającą uwagę strukturą, niestosowną do otoczenia”. Nakaz twierdził również, że ponieważ wniosek planistyczny nie został przedłożony, nie można było dokonać oceny, czy korzyści przewyższają szkody dla terenów zielonych. Jednakże rada uważała, że Cezar „wyrządził szkodę terenom zielonym” i „wywarł negatywny wpływ na krajobraz obszarów”. Pani Teale powiedziała: Rada twierdzi, że jest „konstrukcyjny”, ale może zostać zdjęty – mogę postawić tam choinkę, jeśli chcę. To jest mój dom, moje własne miejsce, więc na pewno mogę mieć na zewnątrz wszystko, co chcę, aby je ozdobić. W 2005 roku kupiłam go w sklepie zoologicznym – od razu zwrócił na siebie moją uwagę, po prostu uznałam, że jest piękny. Byłam zasmucona, gdy go sprzedałam, więc dzwoniłam do pani, która go ode mnie odkupiła, prosząc, bym była pierwsza w kolejce, gdyby chciała go sprzedać. Uwielbiam goryle, uważam je za niesamowite, a Cezar sprawia, że się uśmiecham – sprawia, że jestem szczęśliwa. Pani Teale odwołała się od decyzji, ale wczoraj otrzymała e-mail od rady mówiący, że sądzili ją, podtrzymując nakaz wykonawczy. W komunikacie po wizycie 28 kwietnia, stwierdzono, że wcześniej kwestionowano, czy posąg i drewniana konstrukcja nośna stanowią rozbudowę i wymagają pozwolenia na budowę zgodnie z Ustawą z 1990 roku. Jednak urzędnik ds. planowania twierdził, że Cezar „stanowi” „rozbudowę” ze względu na „rozmiar, stopień trwałości i fizyczne przyłączenie” do jej nieruchomości. Twierdził również, że posąg „znacząco wpływa na zewnętrzny wygląd jej domu”. Na podstawie zebranych dowodów dodano, „nie ma wskazania, że prace byłyby dozwolone zgodnie z Załącznikiem 2 Ustawy o Planowaniu Przestrzennym”. Wiadomość kończyła, że posąg i struktura nośna wymagają „pozwolenia na budowę”, a ponieważ „takie pozwolenie nie zostało uzyskane dla rozbudowy”, stanowi to „naruszenie kontroli planowania”. Dodano także, że nawet gdyby pani Teale była gotowa dostosować pozycję posągu lub dodać ekranowanie, to nie byłoby to „akceptowane”. Teraz musi usunąć posąg do 9 czerwca 2026 roku, w przeciwnym razie grozi jej grzywna. Ms. Teale, która pracuje w radzie miejskiej w Leeds jako pracownik ds. podróży pasażerów, konsekwentnie odrzuca twierdzenie rady o konieczności uzyskania pozwolenia na budowę, mówiąc, że jej goryl to tylko „ozdoba ogrodowa”. Twierdziła również, że nigdy nie miała żadnych skarg, gdy mieszkała w Leeds. Matka powiedziała: „Stał na zewnętrznej ścianie mojego domu przez lata, i nie było wtedy żadnego problemu”. Pani Teale, która mieszka z mężem Trevor i synem Billym, mówiła nawet, że grabarze wywoływali Cezara. Joe Jenkinson, Dyrektor Usług Planowania, Transportu i Drogowych w Radzie Wakefield, powiedział: „Widzimy, że nie każdy zgodzi się, ale według zasad planowania to nie jest traktowane jako drobna ozdoba. Jest też nieadekwatne do otaczającego obszaru. Dlatego wymaga uzyskania pozwolenia na budowę. Inspektorat Planowania jest całkowicie niezależny od Rady, i po sprawdzeniu wszelkich szczegółów, odrzucono odwołanie właściciela i utrzymano nakaz wykonawczy. Oznacza to, że posąg goryla musi zostać usunięty w ciągu czterech tygodni.