Pawilon Kanadyjski na tegorocznej Biennale w Wenecji bardziej przypomina żywy system klimatyczny niż narodową wystawę.
Wewnątrz wilgotność i temperatura zostały skalibrowane, aby przywołać gorące upały Amazonii, z małymi rurkami uwalniającymi ciepłą mgłę do przestrzeni. Około jednej trzeciej pawilonu zostało przekształcone w nadziemny staw, z liliami pływającymi na ciemnej, mętnej wodzie.
Instalacja „Entre chien et loup” autorstwa artysty z Montrealu, Abbasa Akhavana, przemienia pawilon Kanadyjski w monumentalną szklaną szkatułkę Wardiana, czyli XIX-wieczny pojemnik szklany używany do transportu roślin po całym świecie.
Na środku znajdują się lule wodne Wiktorii. Ich nasiona pochodzą z Królewskich Ogrodów Botanicznych Kew w Londynie, zostały wykiełkowane w najstarszym ogrodzie botanicznym na świecie, Orto Botanico di Padova na północy Włoch, zanim zostały przeniesione do pawilonu, aby dojrzeć.
Dla Akhavana lilia niesie ze sobą wiele historii jednocześnie. Rodzaj został nazwany na cześć królowej Wiktorii, w czasach imperialnych ambicji, aby odkrywać, klasyfikować i eksponować piękne rzeczy z innych części świata. Jednak historia rośliny jest znacznie starsza.
„Gatunek liczy sobie około 100 milionów lat, Imperium to tylko efemeryda” – powiedział on w zatłoczonym kanadyjskim pawilonie usytuowanym nad laguną wenecką, gdy na zewnątrz lała się deszczem.
Instalacja Akhavana używa lilii wodnej Wiktorii jako wstępu do większej historii: jak natura była zbierana, zmieniana nazwy, transportowana i eksponowana przez imperia oraz jak dostęp do świata naturalnego często zależy od bogactwa. W Biennale odbywającym się w czasach wojen, napięć związanych z migracją i lęków klimatycznych, pawilon Kanadyjski stawia cichsze pytanie: Kto ma prawo żyć z naturą, kto ma prawo ją chronić, a kto jest od niej wyłączony?
Świat mapowany i sporządzany jako ogród
Biennale w Wenecji to jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń artystycznych na świecie. Co dwa lata kraje prezentują artystów zarówno w stałych, jak i tymczasowych pawilonach narodowych, rozproszonych w Giardini, czyli Ogrodach, Arsenale, ogromnym dawnej stoczni, a także innych miejscach nad laguną wenecką.
Podczas imprezy nie sprzedaje się dzieł sztuki, ale zrobienie wrażenia w Wenecji może umocnić międzynarodową karierę artysty.
W dziele Akhavana, starożytny wiek lilii ma kluczowe znaczenie dla pracy. Kwiaty w jego instalacji będą rosnąć i kwitnąć podczas Biennale, które kończy się na początku listopada, przekształcając pawilon w żyjącą wystawę.
Lucy Smyth, artystka, która współpracowała z Akhavanem przy badaniach i jest związana z Kew, pomogła zidentyfikować roślinę jako Wiktorię bolivijską, czyli lilie wodną boliwijską. Mówi, że kwiat, który obecnie rośnie w obszarach zagrożonych klimatem w Amazonii, Argentynie i Boliwii, odgałęził się bardzo wcześnie w drzewie życia roślin kwitnących, ponad 100 milionów lat temu.
Jego cykl życia jest prawie teatralny. Czysty biały kwiat otwiera się na jedną noc, uwalniając zapach, który przyciąga chrząszcza. Następnie zamyka się, uwięziwszy chrząszcza na noc. Zmieniając kolor i kształt, przechodzi z płci żeńskiej w męską, uwalnia chrząszcza i opada pod powierzchnię, aby dojrzeć swoje owoce.
Dla Akhavana lilia wodna nie jest tylko rośliną, ale rodzajem zapisu ruchu i posiadania. Została zabrana z Ameryki Południowej, przemianowana na cześć brytyjskiej monarchini, uprawiana w europejskich ogrodach botanicznych i teraz wystawiona na międzynarodowej wystawie sztuki w Wenecji. Poprzez tę podróż praca bada, jak nauka, imperium, a nawet ochrona, mogą być sposobami klasyfikowania i kontrolowania.
„Świat został zmapowany i naniesiony na szkic jako ogród dla bogatych, którzy mogą sobie pozwolić żyć z naturą, a reszta z nas coraz bardziej nie” – powiedział. „Nawet akty ochrony wydają się być dla elity, aby mieć do niej dostęp, a coraz mniej dla ubogich i wielu”.
Tytuł instalacji oznacza „pomiędzy psem a wilkiem”. Odnosi się do zmierzchu, gdy światło zanika i pasterz może nie być w stanie odróżnić swojego psa wartowniczego od wilka. Ta niepewność staje się metaforą trudności w odróżnieniu obrońcy od drapieżnika, zwłaszcza gdy zaczyna się zmieniać władza.
Galeria Narodowa Kanady (NGC) zleciła pracę, która została skomisjonowana przez Kim Nguyen. Dyrektor generalny i dyrektor wykonawczy NGC Jean-François Bélisle był jednym z pięciu specjalistów sztuki z całego kraju, którzy jednomyślnie wybrali Akhavana na przedstawiciela Kanady na Biennale 2026 roku.
Powiedział, że jury zwróciło uwagę częściowo na wątek ekologiczny, temat często zagłuszany przez hałas geopolityczny.
„Wszystko się dzieje, ale nie zapominajmy o tym” – powiedział Bélisle.
Skromna prezentacja w zatłoczonej Wenecji
Poza jakością pracy artystów, jury szukało również kogoś z wystarczającą międzynarodową ekspozycją, aby poradzić sobie z hipermarketami sztuki.
„Dużo zależy od tego, jak radzisz sobie w Wenecji” – powiedział Bélisle. „To trudne miejsce, bo jest tam setki pokazów i tysiące artystów. Kiedy ludzie idą do zwykłej galerii sztuki, dadzą ci pół godziny na zdecydowanie, czy im się podoba czy nie. Tutaj dadzą ci trzy sekundy”.
Zdolność Akhavana do podjęcia się trudnej architektury, w tym pawilonu kanadyjskiego w kształcie tipi, i przekształcenie woluminów, kolorów i form w coś uwodzicielskiego, powiedział Bélisle, dzięki czemu staje się to rodzajem pracy, która przeżyje te trzysekundowe oceny.
To optymistyczne spojrzenie. Instalacja jest przemyślana i starannie zbadana, ale jej wpływ jest tak stonowany, że można go prawie przeoczyć.
W Biennale, gdzie odwiedzający faktycznie decydują w sekundach, czy zostaną czy pójdą dalej, „Entre chien et loup” może wymagać więcej cierpliwości, niż wielu ma.







